Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Awantura o Helenkę

Helena Mokracka
Zbiórka zakończona

Awantura o Helenkę

18 379,14 zł ( 103.69% )
348 donors
Goal:

Operacja serca w Munster

Helena Mokracka
Chlebowo, wielkopolskie
Wada serca: TGA
Starts at: 20 May 2015
Ends at: 29 June 2015

Result

Helenka przeszła operację zgodnie z planem 21.07.2015 r. Wróciła z sali operacyjnej na własnym oddechu, a już w 2 dobie zeszła z intensywnej terapii na kardiologię!

Helenka ku zaskoczeniu lekarzy tak szybko wracała do zdrowia, że już w 6 dobie od operacji na otwartym sercu dostała wypis i mogliśmy razem wrócić do domu. Po pierwszej kontroli wiemy, że tętnice płucne, które profesor poszerzył, zaczęły w końcu rosnąć i mamy nadzieję, że już nie przestaną. Helenka rośnie jak na drożdżach, biega i ani minuty nie potrafi wysiedzieć w jednym miejscu i oczywiście zaczęła psocić. Czekaliśmy na te chwile i na jej pierwsze słowa, bo baliśmy się, że nigdy nie nadejdą, ale nadeszły dzięki cudownym lekarzom oraz wspaniałym ludziom o ogromnych sercach, dzięki którym mogliśmy ratować życie naszej córeczki.

Z całego serca każdego dnia dziękujemy. Rodzice.

Description

Helenka w 5 dobie życia przeszła 7-godzinną operację. Krótko po jej przewiezieniu z sali operacyjnej na intensywną terapię usłyszałam od lekarza, że córeczka przechodzi teraz walkę "jak noworodek ciągnięty pod kołami rozpędzonego tira". Lekarz powiedział, że decydujące są pierwsze 3 dni po operacji. Dodał, że wszystko zależy od tego, czy dziecko będzie chciało żyć, dlatego każdego dnia szeptaliśmy jej do uszka „Chciej żyć” .. i chciała.

W sierpniu 2014 roku, w 40 tygodniu ciąży pełni nadziei krótko po północy pojechaliśmy na poznańską porodówkę przy ul. Polnej. Po 15-godzinnym porodzie mogłam wreszcie poznać mieszkankę mojego brzucha i odetchnąć z ulgą. Helenka urodziła się zdrowa, ważyła 3450 g i otrzymała 10 punktów w skali Apgar. Teoria o zdrowym dziecku runęła w gruzach po zaledwie 3 kolejnych godzinach. Neonatolog usłyszał szmery na serduszku Helenki. "Noworodki często tak mają" - uspokajał mnie i zabrał Helenkę na badania. Po upływie niespełna 30 minut usłyszałam, że moja całkiem zdrowa, śliczna córeczka ma ciężką wadę serca (Przełożenie Wielkich Pni Tętniczych - TGA) wymagającą jak najszybszej operacji w krążeniu pozaustrojowym, hipotermii głębokiej z zatrzymaniem pracy serca. Z tych badań Helenka już do mnie nie wróciła - została zabrana karetką do innego szpitala na operację.

Helena Mokracka

Potem usłyszeliśmy, że Helenka miała szczęście, że w ogóle doczekała operacji, czyli że przeżyła pierwsze 5 dni... Nie było czasu na wybór szpitala, lekarza. Wypisałam się ze szpitala po porodzie i pojechałam za córeczką. Gdy po operacji lekarz porównał stan Helenki do dziecka ciągniętego pod kołami rozpędzonego tira... mógł po prostu powiedzieć, że dziecko śpi. I tak ledwo stałam na nogach, a do tego widziałam Helenkę po operacji, całą w kabelkach. Przez 3 dni walczyła o życie. Udało się.

Pierwsza kontrola odbyła się 5 tygodni po operacji. Okazało się, że tętnice płucne Helenki nie rosną. U 3 na 100 dzieci z tą wadą tak się dzieje, lekarze zapewniali, że dzieci z tego wyrastają. Modliliśmy się, żeby tak też było u naszej córeczki, żeby w końcu tętnice zaczęły rosnąć. A one coraz szybciej się zwężały, o czym dowiedzieliśmy się na kolejnej kontroli. Cewnikowanie, które odbyło się 31 marca tego roku nie udało się - tętnice były za wąskie, niektóre miały zaledwie 2 mm. Jedynym rozwiązaniem stała się kolejna operacja. Lekarze zgodnie mówili, że operacja powinna być "na już". A z drugiej strony nie otrzymywaliśmy żadnego terminu, bo dużo dzieci czeka w kolejce. Może balonik, może stent? - zastanawiali się lekarze nad innymi, tymczasowymi rozwiązaniami. Na ostatniej wizycie okazało się, że tętnice Helenki są w tak fatalnym stanie, że Malutka nawet nie doczeka stentu. Nie ma innego rozwiązania - tylko operacja.

Helena Mokracka

W Polsce byliśmy u 6 kardiologów. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że operacja jest potrzebna, ale nikt nie podał terminu. Lekarze kazali cieszyć sie każdym dniem z córeczką... jak tak można? Dlaczego nie ma terminu operacji, skoro wszyscy mówią, że trzeba operować? Przecież jest zagrożone życie Helenki... Nie mogliśmy tego zrozumieć i chyba nigdy nie zrozumiemy. Napisałam maila do Niemiec, do Profesora Malca. Odpisał po kilkunastu minutach. Tego samego dnia wieczorem zapisaliśmy Helenkę do fundacji. Gdy kolejnego dnia zadzwoniłam do kliniki w Niemczech, kwalifikacja do operacji już była przygotowana. Z terminem do końca lipca i kwotą 30.500 euro.

Własnymi siłami zebraliśmy część kwoty, ale potrzebujemy o wiele więcej. Musimy zrobić wszystko, aby uratować naszą córeczkę i dać jej szansę normalnie żyć i być zdrowym dzieckiem. Dlatego prosimy wszystkich ludzi o wielkim sercu, aby pomogli nam zebrać pieniądze na operację, bez której nasza córeczka nie przeżyje...

18 379,14 zł ( 103.69% )
348 donors

Follow important campaigns