Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Kubuś - bezbronne maleństwo

Ewa Wysokińska
Fundraiser finished
Fundraiser goal:

Rehabilitacja

Entity submitting the fundraiser: Obywatelska Fundacja Pomocy Dzieciom w Warszawie
Ewa Wysokińska
Łuków, lubelskie
Wada serca - zespół Fallota, Zespół Downa
Starts on: 15 December 2014
Ends on: 20 May 2015

Fundraiser result

Mały Kubuś ma już zakupiony sprzęt do mierzenia saturacji  dzięki któremu jest stale kontrolowany na zbyt niskie dotlenienie krwi. Obecnie mały Kubuś i rodzice z niecierpliwością czekają na kolejną operacje. Dzięki Waszej dobroci serca wsparcie dla małego serduszka od wspaniałych wielkich serc mały Kubuś bardzo wszystkim  dziękuje i  SiePomaga za dobro i zaangażowanie. Mamy nadzieje że przyszłość Kubusia będzie lepsza.

Rodzice


Fundraiser description

Ile dni minęło od początku lipca? Jak wiele w tym czasie się wydarzyło w naszym życiu... Ile dni słonecznych, pełnych wspaniałych wiadomości zostało przeplecionych przez te pogrążone w smutku i rozpaczy. Urodził się w piękny, słoneczny, letni dzień. Na szpitalnym łóżku przywitał się z mamą i swoim tatą. I rozpoczął swoje życie w nowym domu. Szpital to jedyne miejsce, które było mu dane poznać. Nie zna prawdziwego dziecięcego łóżeczka, w którym każdego dnia powinien zasypiać, ani pogodnego dźwięku radości unoszącego się w domowym azylu. Za to doskonale zna chłód metalowej ramy szpitalnego łóżka oraz białe fartuchy, których widok wystraszyłby najodważniejszego. O poranku budzi go dźwięk pikającej aparatury, zapach szpitalnych rękawiczek oraz widok ogromnych igieł, które kłują jego maleńkiego bezbronne ciało.


Jak wiele maleńkie dzieciątko od pierwszych dni swojego życia potrafi zrozumieć? Jak wiele z tego okresu zapamiętać? Tego pewni nigdy być nie możemy. Kubuś, choć ma niespełna pół roczku, w swojej maleńkiej główce potrafi rozróżnić kojący głos i ciepło matki od szpitalnego personelu w białych fartuchach, który go "krzywdzi". Bo przecież jeszcze nie wie, że to całe zamieszanie wokół jego osoby jest dla jego dobra. Pragnie mu pomóc, naprawić chore serduszko, wzmocnić zupełnie wiotkie ciałko i uchronić przed wszystkimi skutkami dwóch zespołów, które zasiedliły się w jego maleńkim ciele. Zespół Fallota to złożona wada serduszka pod postacią tetralogii Fallota z atrezją zastawki aorty płucnej i ubytkiem w przegrodzie międzykomorowej. By Kubuś mógł żyć, oddychać samodzielnie i jak każdy maluch poza szpitalem poznawać uroki życia, konieczna była operacja. Pierwsza odbyła się w 10-tej dobie życia. Zespolenie uchroniło przed groźnymi powikłaniami. Następna operacja czeka Kubusia po ukończeniu roku. Zespół Downa to choroba dzieci niezwykle wrażliwych i uczuciowych. W jego ciele pojawił się jeden dodatkowy chromosom, który jest winowajcą całego jego cierpienia oraz trosk rodziców.


Ewa Wysokińska
 



W objęciach mamy Kubuś wieczorami zasypia, a o poranku przy niej się budzi. Dla niego nic więcej nie jest ważne. Czuje ogromną miłość płynącą prosto z jej serduszka i troskę o każdą najmniejszą potrzebę. Jest jeszcze zbyt mały, by zrozumieć, że niejednokrotnie bolesne ćwiczenia rehabilitacyjne wykonywane już teraz mają mu pomóc w przyszłości samodzielnie się poruszać, lepiej się koncentrować i zdobywać nowe umiejętności. Pewnego dnia zrozumie znaczenie słów, które mama wypowiada, zostawiając go na kolejną godzinę pod opieką zupełnie obcej pani rehabilitantki.


Rodzice nigdy wcześniej nie znali dzieci chorych, nie mieli z nimi kontaktu, nie widzieli jak wygląda nad nimi opieka i codzienność. Choć macierzyństwo nie było im obce, w końcu na ludzi wychowali już dwie dorosłe córki, walka o sprawność dla syna, pomimo chorób, to dla nich zupełnie nowy i chyba najważniejszy egzamin. Na pytanie o przyszłość Kubusia, łez matki nie sposób opanować, bo każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka najlepiej, choć co do przyszłości nigdy być pewni nie możemy. Bezspornie pewne jest to, że aby Kubuś w przyszłości mógł normalnie żyć, konieczne jest od pierwszych chwil rehabilitowanie jego wiotkiego ciała, skupienie uwagi na prawidłowej nauce najprostszych czynności w sposób, dzięki któremu nauczy się pozytywnych relacji z ludźmi, otoczeniem oraz światem.

 

Jesteśmy przekonani, że tacy rodzice to największy skarb. To rodzice, którzy z diabłem by się zaprzyjaźnili, by tylko ich syn mógł normalnie żyć. By na drodze po sprawność dla Kubusia nie stanęły środki finansowe, a właściwie ich brak, pragniemy pomóc i odciążyć o to jedno zmartwienie tą rodzinę. 

This fundraiser is finished. You can support other People in need.

Follow important fundraisers