Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Choroba, która odbiera siły... Potrzebne specjalne auto dla Oskara i Maurycego!

Oskar i Maurycy Górscy
Fundraiser finished
Fundraiser goal:

zakup samochodu przystosowane do przewozu osób niepełnosprawnych

Entity submitting the fundraiser: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Oskar i Maurycy Górscy
Nowe Miasto Lubawskie, warmińsko-mazurskie
dystrofia mięśniowa Duchenne'a (DMD)
Starts on: 04 September 2020
Ends on: 20 October 2020

Fundraiser result

Cuda się zdarzają!  Nasze Marzenie się spełniło, dzięki Panu Stanisławowi Bogdał, który postanowił odstąpić za mniejszą kwotę auto, które jest wiele więcej warte i postanowił pomóc naszym synkom, otrzymaliśmy od niego w sobotę samochód dostosowany do potrzeb chłopców. Jesteśmy przeszcześliwi.

Oskar i Maurycy Górscy

Auto jest duże, wygodne, mieści  naszych synków na dwóch wózkach inwalidzkich oraz w końcu całą naszą rodzinę. Dziękujemy przeogromnie za pomoc Pana Staszka oraz wszystkich którzy pomogli spełnić Marzenie naszych synów oraz naszej rodziny.

Dziękujemy Administratorom naszych licytacji oraz wszystkim, którzy brali udział w naszej zbiórce. Z radości w niedzielę rano spakowaliśmy się i wybraliśmy się na wycieczkę do Sopotu, żeby odwiedzić babcię chłopców oraz zobaczyć morze.  Było to chłopców Marzenie by tam już w końcu pojechać i wrócić do miejsca gdzie się urodzili i zawsze gdy widzą morze i spędzają tam czas ich serca się radują.

Oskar i Maurycy Górscy

Dzięki Wielkodusznemu darczyńcy oraz wam wszystkim możemy wyrwać naszych synków w końcu z 4 ścian domu. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję.

Mama, Piotr oraz Maurycy i Oskar dziękują 

Fundraiser description

Moi nastoletni synowie żyją z wyrokiem śmierci i nie ma od niego odwołania. Skazała ich choroba genetyczna - Dystrofia Mięśniowa Duchenne’a. Postępujący zanik mięśni, który powoli, krok po kroku odbiera im zdrowie i sprawność. W pewnym momencie odbierze też możliwość oddychania i zatrzyma bicie serca, a wtedy… Nie da się tej choroby cofnąć ani wyleczyć. Można jedynie spowolnić jej przebieg specjalistyczną rehabilitacją, która pochłania ogromne kwoty. Żeby chłopcy mogli też wychodzić do ludzi, potrzebujemy specjalnego samochodu z rampą do wózków, którego zakup przekracza nasze możliwości finansowe. 

Oskar i Maurycy Górscy

Zaczęło się bardzo niewinnie. Maurycy mając 7 lat zaczął często wracać do domu z licznymi siniakami. Po kilku wizytach u lekarzy otrzymaliśmy okrutną diagnozę, która brutalnie zwaliła nas z nóg. Z wielu niezrozumiałych słów wyłowiłam trzy najprostsze i jednocześnie najstraszniejsze: genetyczna, nieuleczalna, śmiertelna... Choroba nazywana przez wielu potworem, co i tak jest bardzo delikatnym określeniem.

W tamtym momencie Maurycek miał dwóch młodszych braci, a skoro potwór ma na drugie imię "genetyczny", blady strach padł na resztę rodzeństwa, która do tej pory nie wykazywała objawów. Na wyniki czekaliśmy 5 miesięcy. Najdłuższe 5 miesięcy w moim życiu. Każdego dnia modliłam się, żeby jakimś cudem uniknęli tej choroby. Pięcioletni Oliver - zdrowy. Trzyletni Oskar - niestety… Trójka synów, dwóch z wyrokami. To nie może być prawda…

Dając życie naszym chłopakom, przekazaliśmy im w prezencie bezlitosną niespodziankę. Przecież byliśmy zdrowi, nikt w rodzinie nie chorował. Dlaczego ja? Dlaczego moje dzieci? Co teraz? Dziesiątki pytań i ten nieznośny brak jakiejkolwiek, dającej choć odrobinę nadziei, odpowiedzi. Najprościej byłoby się załamać, ale nie mogłam tego zrobić. Tym bardziej że zostałam ze synami sama...

Oskar i Maurycy Górscy

Maurycy mając 9 lat stracił siłę mięśniową w nogach i przestał chodzić. Został mu tylko wózek. Dzisiaj ma 16 lat i potrzebuje pomocy we wszystkim. Dopadła go skolioza kręgosłupa. Stopę ma tak skręconą, że już prawie nie możemy założyć mu butów. Nie potrafi też podnieść ręki do góry, a pije tylko przez słomkę. Nawet w nocy musimy go przewracać na drugi bok, bo sam nie da rady.

Często młodsze rodzeństwo dostaje w spadku po starszym książki, ubrania albo rower. Oskar otrzymał po Maurycym wózek elektryczny. Wiemy, że z niego już nie wstanie. Do końca życia...

Maurycy wydaje się być pogodzony ze swoim losem. Taki ma charakter. Dzielnie znosi wszelkie utrudnienia i nie narzeka. Oskar wręcz przeciwnie. Wścieka się na swoją niesprawność. Na ciało, które z każdym dniem coraz bardziej się buntuje i odmawia współpracy. Chciałby biegać, a nie może. Patrzy w kierunku starszego brata i coraz mocniej uświadamia sobie, co go czeka za kilka lat...

Oskar i Maurycy Górscy

Być może pojawiła się Państwu taka myśl: no dobra… zaniku mięśni się nie cofnie, sytuacja jest beznadziejna, ale czy można cokolwiek dla chłopaków zrobić? Jedyną szansą spowolnienie postępów choroby jest rehabilitacja. Tylko i aż tyle można im dać.

W ostatnich latach problemem stało się również przemieszczanie na dalsze odległości i na dzisiaj bardzo by nam się przydał przystosowany samochód z rampą do przewozu wózków. Niestety, takie auto, nawet używane i z dużym przebiegiem, kosztuje ogromne pieniądze. Stąd nasza gorąca prośba o pomoc.

Chłopcy z zanikiem mięśni nie dożywają 30 lat… Nie wiem, ile nam zostało wspólnego czasu, dlatego doceniam każdą chwilę, którą wciąż jeszcze mamy. Kilka lat temu Bóg zesłał mi anioła do pomocy, a 3 lata temu urodziłam czwartego syna. Na szczęście w pełni zdrowego. Choć życie nie jest usłane dla nas różami, staramy się pozytywnie myśleć. Proszę, pomóżcie moim chłopcom. Bądźcie z nami, a razem damy radę.

Anna - mama Maurycego i Oskara

---

Strona z licytacjami na FACEBOOKU

Artykuł o chłopcach w GazetaNowomiejska.pl

Oskar i Maurycy Górscy

This fundraiser is finished. You can support other People in need.

Follow important fundraisers