Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Stworzyć z chaty prawdziwy dom dla braci

Campaign photo
Campaign finished

Stworzyć z chaty prawdziwy dom dla braci

51 036,00 zł ( 100.07% )
Donated by 885 people
Campaign organiser: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Dąbrowa, małopolskie
Atakcja móżdżkowo-rdzeniowa
Starts at: 09 November 2014
Ends at: 24 July 2015

Campaign result

Dom pełen miłości i oddania został przeniesiony w bezpieczniejsze miejsce. Dzięki Waszej pomocy udało nam się dostosować kontenery: podłączyć media, pomalować ściany - zbudować bezpieczny dom. Spełnić marzenia chłopców o własnych pokojach, łazience i ciepłej wodzie. Dziękujemy za Waszą pomoc i wsparcie. Dzięki Wam zbliżające się chłody oraz zima nie będą już tak straszne. Dziękujemy!


 

Campaign description

Zamiast fundamentów gleba przykryta wykładziną. Zamiast stabilnych murów, gliniane ściany. Zamiast ciepłej wody, piec chlebowy, który ma zadanie ogrzać 7-osobową rodzinę. Zamiast łazienki, istnieje niewielka miska i wychodek na polu. I najważniejsze - zamiast pełnej rodziny, zastępcza rodzina już od wielu lat…

--------------------------------------------
 

​Obejrzyj reportaż TTV o Mateuszu i Marku 



 



Lepianka, w której mieszka 14-letni Marek oraz 10-letni Mateusz to nie obraz za czasów wojny, to codzienność rodziny, dla której to jedyne schronienie przed zimą. Chłopcy od urodzenia zmagają się z ataksją móżdżkowo-rdzeniową. Tuż po narodzinach drugiego z nich, po niespełna roku, mama która sama również ze względu na swój stan zdrowia wymagała opieki, wyszła z domu i już nigdy do niego nie wróciła. Do dzisiaj rodzina nie ma informacji gdzie przebywa. Tata zmagający się również z ataksją oraz upośledzeniem w stopniu umiarkowanym nie był w stanie zaopiekować się i wychować chłopców. By uchronić braci przed jednym z najtrudniejszych doświadczeń - zabraniem od najbliższych i umieszczeniu w domu dziecka, dziadkowie, chociaż sami już są w podeszłym wieku, zdecydowali się pomóc, na ile starczy im sił. Od 2006 roku pełnią funkcję rodziny zastępczej dla braci.



 

Cała rodzina utrzymuje się ze wsparcia socjalnego i jednego żywiciela - dziadka chłopców - pana Stasia. Choroba dała się silnie we znaki w sprawności fizycznej, jednak pozostawiła zdrowy sprawy umysł, dlatego udało się znaleźć pracę w zakładzie pracy chronionej, za najniższą krajową zarobić na przysłowiowy chleb. Dziadkowie poza chłopcami zajmują się również dwoma swoimi synami, którzy również zmagają się z chorobą, która ze względu na trudne warunki socjalne bardzo szybko postępuje. Niewielka pensja starcza na potrzeby bieżące, ciepły obiad, zakup podstawowych środków higieny. Niestety, ze względu na ogromne ograniczenia fizyczne dziadka oraz upośledzenie umysłowe mężczyzn nie sposób zająć się remontem budynku, który od kilkunastu lat według nadzoru budowlanego powinien być rozebrany, a który w tej chwili jest jedynym schronieniem. 4 lata temu dziadkom udało się zakupić kontenery, do których rodzina miała się wyprowadzić. Niestety, formalności przy załatwianiu podłączenia mediów, dostosowania kontenerów do warunków mieszkaniowych oraz brak środków finansowych stanęło w miejscu. Rodzina bez wsparcia finansowego ale również w  formalnościach sobie nie poradzi.  Pomoc wielu wspaniałych ludzi z najbliższego otoczenia ułatwiła rozpoczęcie przystosowywania kontenerów do warunków mieszkaniowych dla braci. Po pierwszym etapie udało się zamontować dach. W tej chwili kolejny etap to podłączenie mediów, przystosowanie łazienki. Koszty są ogromne, a rodzina samodzielnie nie poradzi sobie z trudnościami przerastającymi ich możliwości. Tragiczne warunki nie ułatwiają walki z postępującą chorobą chłopców.  Choć wychowywani bardzo ubogo, dziadkowie dbają o edukację chłopców oraz systematyczną rehabilitację. Ze względu na chorobę całej rodziny i ratowanie zdrowia chłopców na wszystkie inne potrzeby zabrakło środków finansowych. Niestety, sytuacja w której się znaleźli, przerasta dziadków.



 


W rodzinnym miejscu zamieszkania (gdyż lepiankę, w której mieszka rodzina ciężko nazwać domem), najsilniejszym fundamentem, o który od lat starają się dla chłopców budować dziadkowie, jest miłość. Do jej tworzenia nie są potrzebne pieniądze, a otwarte serce i bezinteresowne wsparcie, które jest ponad wszystkim. Miłość dziadków pozwala przetrwać każdy nowy dzień, zapewnić poczucie bezpieczeństwa i mimo wszystkim przeciwnościom stworzyć „domowe ciepło” w ich sercach. Warunki, w których mieszkają, są nieludzkie. Wspólnie możemy przystosować kontenery i stworzyć nowy bezpieczny dom, aby ich życiu nie zagrażało śmiertelne niebezpieczeństwo.
 

51 036,00 zł ( 100.07% )
Donated by 885 people

Follow important campaigns