Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Chcę jeszcze żyć

Gisela Grabska
Fundraiser finished
Fundraiser goal:

kliniczne badania w Molekularnym Centrum Diagnostycznym KPS GmbH w Budapeszcie

Entity submitting the fundraiser: Fundacja Wchodzę w To
Gisela Grabska
Jelenia Góra, dolnośląskie
rak piersi
Starts on: 19 March 2014
Ends on: 30 April 2015

Fundraiser description

... ponieważ właśnie teraz, po 6 latach walki z chorobą, pokochałam siebie i wiem, jak żyć. Nareszcie czuję się kompletna, nie podziurawiona, zwrócona do wewnątrz. Przepracowałam w głowie mnóstwo spraw, z powodu których żyłam w ciągłej zgryzocie. Nauczyłam się wybaczać, iść naprzód, nie oglądając się za siebie.


Choruję od 6 lat na raka piersi. Po częściowym usunięciu piersi i węzłów chłonnych, przeszłam agresywną chemio-, radio-, i hormonoterapię. Potem nastąpił czas przerzutów do wątroby i mózgu. Dzięki przyjmowaniu chemioterapii w badaniu klinicznym przerzuty na wątrobie zniknęły. Z głową gorzej. Przeszłam szereg naświetlań, które wstrzymały na kilka miesięcy progresję choroby. Później przyszedł czas na 3-krotną operację mózgu i znów spokój na kilka miesięcy. Niestety, od września tego roku rak wrócił ze zdwojoną siłą. Mam 3 nowe guzy, nacieki na opony mózgowe i zmiany meta w kościach czaszki. Zakwalifikowano mnie na kolejną chemioterapię podawaną w badaniu klinicznym. Niestety, nie zadziałała. Lekarze rozłożyli ręce... kolejna chemia?


Pojawiło się światełko kliniczne badania w Molekularnym Centrum Diagnostycznym KPS GmbH w Budapeszcie. Centrum KPS z Budepesztu zbada sekwencję genetyczną mojego guza i dobierze odpowiednią chemię. Inaczej chemia ogólna, "niecelowana" na mojego guza, zniszczy wszystko, prócz raka.


Chcę nadal żyć dla mojego 9-letniego synka. Ma na imię Armin. W czerwcu idzie do komunii świętej i muszę w niej uczestniczyć, to przecież takie ważne wydarzenie w życiu każdego człowieka. Ja, mama, chcę być przy nim każdego dnia, dzielić jego smutki i radości, obserwować jak dorasta i przechodzić kolejne etapy jego życia.


Mój czas na eksperymenty w leczeniu już się skończył. To dla mnie ostatnia szansa, żeby znaleźć lek, który zadziała dokładnie na mojego raka. Proszę, bądźcie ze mną w tych trudnych dniach, które jednak dają mi nadzieję na powrót do zdrowia. Bardzo Wam za to dziękuję.

_________________

Aktualizacja:

14 czerwca 2014: Niestety, badania w Budapeszcie wykazały, że przyjmowałam już wszystkie zaproponowane przez nich leki, a pozostałe terapie nie są jeszcze dostępne w Polsce. Jest możliwość znalezienia dla mnie kliniki spośród klinik z całego świata, które prowadzą badania kliniczne nowych leków pod kątem mojego profilu genetycznego. Koszt takiego kojarzenia pacjenta z odpowiednią kliniką nie jest refundowany przez NFZ. Dlatego zbieramy dalej pieniądze, żeby opłacić kolejny etap mojej drogi po zdrowie.

Proszę bądźcie ze mną nadal w tych trudnych dniach. Mimo wszelkich trudności wierzę, że warto walczyć o jutro, że wyzdrowieję. Pragnę również bardzo Wam podziękować za dobre serce i okazaną mi dotychczas pomoc - Gisela

11 lipca 2014: Kojarzenie z klinikami na całym świecie wskazało klinikę w USA. Jednak koszty leczenia tam są bardzo wysokie, dlatego Pani Gisela czeka na odpowiedź innych klinik. Aby powstrzymać rozwój choroby do czasu znalezienia odpowiedniego leczenia klinicznego oraz wzmocnić organizm przed kolejną chemioterapią, Pani Gisela zdrcydowała się na hipertermię, dożylną witaminoterapię i ozonoterapię we wrocławskiej klinice IMC. - Hipertermia to tzw. kontrolowane przegrzanie - tłumaczy Pani Gisela - uznane przez Niemiecką Organizację do Walki z Rakiem jako "czwarta broń przeciwko rakowi". Potrzebuję 10 kursów hipertermii na zmiany w głowie, a potem kolejne 10 na pozostałe guzy. Łącznie koszt tego leczenia wynosi 18 tysięcy złotych. Proszę o każdą, najmniejszą pomoc.

This fundraiser is finished. You can support other People in need.

Follow important fundraisers