Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Chcę Cię słyszeć Mamo

Sebastian Michałek
Fundraiser finished

Chcę Cię słyszeć Mamo

Fundraiser goal:

Aparat słuchowy

Fundraiser organiser: Fundacja Sto Serc
Sebastian Michałek
Radom, mazowieckie
Obustronny głęboki niedosłuch
Starts on: 13 April 2015
Ends on: 10 June 2015

Fundraiser result

"Chcę zajść, jak daleko mnie nogi poniosą. Chcę  dotrzeć do radości, która jest we mnie. Pozbyć się barier, które mnie ograniczają. I patrzeć, jak mój duch i umysł rosną. Chcę żyć, istnieć, być. I odbierać prawdy, które są we mnie."

W imieniu własnym oraz naszego synka Sebastiana chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować Portalowi Siepomaga.pl oraz Wszystkim Darczyńcom  za pomoc w zakupie nowych aparatów słuchowych. To dzięki Wam Sebastianek ma szanse usłyszeć głos mamy, taty, malutkiej siostrzyczki  i otaczającego go świata. Radość, jaką pokazał Sebastian, gdy po raz pierwszy założyliśmy mu nowe aparaty, jest nie do opisania, a nasza jako rodziców była jeszcze większa (w oczach pokazały się łzy), gdy zareagował na głos swojego taty.

Dziękujemy, że los naszego synka nie był Wam obojętny, dzięki Wam wiemy że są anioły na tym świecie.


     

Fundraiser description

Sebastian tak bardzo pragnął spotkać się ze swoją rodziną, że postanowił przyjść na świat wcześniej - dwa tygodnie przed planowanym porodem. Jednak gdyby wiedział, co wydarzy się później, być może zaczekałby jeszcze chwilę w brzuszku mamy…

Jesień 2008 roku - młode małżeństwo z niecierpliwością czeka na pierworodnego synka. Wszystko układa się wspaniale, wyniki badań USG rozwiewają wszelkie wątpliwości – to zdrowy chłopiec! Lekarz uspokaja, mówiąc, że wszystko jest w najznakomitszym porządku. Rodzice przygotowują dom na przyjście dziecka. Cała rodzina pomaga przy dopracowaniu najdrobniejszych szczegółów.


28 listopada 2008 roku. Sebastian przychodzi na świat przedwcześnie, ze zniecierpliwienia i chęci szybkiego pojawienia się przy mamie, przekręca swoje ciało. Lekarz przyjmujący poród nie widzi w tym zachowaniu nic nadzwyczajnego – po prostu zwinnie przekręca chłopczyka, myśląc, że to najbardziej odpowiednia decyzja. Kobiecy i macierzyński instynkt mamy od razu podpowiedział, że ta czynność będzie brzemienna w skutkach, niemal od razu pojawiło się pytanie zadawane potem nieustannie: Dlaczego nie dokonano cesarskiego cięcia?!

Sebastian Michałek


Dwie doby po narodzeniu Sebastian zaczął sinieć, trafił na OIOM. Rezonans wykazał 2 i 3 stopień wylewu dokomorowego, zdiagnozowano również silne przykurcze. Zmartwieni rodzice przewożą swojego malutkiego syna do Warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka w celu dalszego rozpoznania i leczenia. Ze względu na dysmorfie, czyli wrodzone odstępstwa od normy budowy anatomicznej, lekarze podejrzewają zespół Freemana-Scheldona, wyniki kariotypu były negatywne, jednak by ostatecznie zdiagnozować syndrom należy pobrać wycinek z ciała dziecka. Zabieg jest tak bolesny dla dziecka, że rodzice postanowili zaprzestać diagnostyki, a skupić się na odpowiedniej rehabilitacji chłopca. Późniejsze badania cytogenetyczne wykazały nieprawidłowość chromosomową pod postacią chromosomu markerowego w mozaice. Dwutygodniowy pobyt w szpitalu ukazał również bardzo małą reakcję na dźwięk i światło.


O ile wszelkie zniekształcenia są wynikiem uszkodzenia genu, tak słaby słuch i wzrok jest skutkiem ręcznej ingerencji pana doktora, który podczas porodu okręcił Sebastianka. Konsekwencje tego błędu ponosi TYLKO mały Sebastianek i jego rodzina, to on do końca życia będzie musiał zmagać się z niedosłuchem, to on nigdy nie usłyszy wołania mamy!

W kwietniu 2009 roku Sebastianek dzielnie przeszedł chirurgiczną korekcję roszczepu podniebienia miękkiego. Kilka miesięcy później otrzymał swój pierwszy aparat słuchowy. Dzięki temu przynajmniej w części ma możliwość usłyszenia świata, usłyszenia kojącego głosu mamy. Niestety, z czasem nawet najlepszy sprzęt okazuje się być nieprzydatny ze względu na swoje funkcje. Słuch chłopca się pogarsza, potrzebny jest nowy, lepszy i bardziej czuły aparat, by dziecko mogło usłyszeć jak brzmią dźwięki przyrody, jakie odgłosy wydają zwierzęta, jak głośno wyje syrena z ulubionego wozu strażackiego.

Rodzice do dzisiaj mają ograniczone zaufanie do lekarzy i żal do służby zdrowia, że nikt nie potrafi przyznać się i wziąć odpowiedzialności za swoje czyny. Możemy wspólnymi siłami zdać egzamin z człowieczeństwa, pokazując, że jako ludzie pragniemy pomagać, a nie szkodzić drugiemu człowiekowi.  

Follow important fundraisers