Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Przytulić córkę jeszcze jeden raz

Krzysztof Barcik
Zbiórka zakończona

Przytulić córkę jeszcze jeden raz

4 815,00 zł ( 100.31% )
Wsparło 113 osób
Fundraising organizer: Fundacja Równi Wśród Równych
Krzysztof Barcik
Warszawa, mazowieckie
SLA - stwardnienie zanikowe boczne
Starts at: 28 January 2015
Ends at: 14 April 2015

Result

Krzysztof dzięki zbiórce Siepomaga będzie mógł kontynuować przez około 5 miesięcy rehabilitacje dzięki czemu jego nogi i ręce maja mniejsze przykurcze i życie staje się weselsze i mniej bolesne. Martynka siedmioletnia córka Krzysia codziennie przychodzi się przytulic do taty, a on opuszkami palców próbuje ją dotknąć i nawet mu się to udaje.
Dziękujemy wszystkim Siepomagaczom za wsparcie i okazane Wielkie serce dzięki którym świat staje się lepszy z nadzieja na lepsze jutro. Pozdrawiamy wszystkich   Krzysztof z zona Joanna i córka Martynka

Description

„Życzę Ci tatusiu, abyś jutro rano był już zdrowy” – każdego wieczoru takimi słowami żegna się ze swoim tatusiem ukochana córeczka Martynka w nadziei, że wróci jeszcze dzień, w którym powrócą ich wspólne zabawy.


Wspólne układanie klocków, budowanie zamków z piasku i kolorowanie to nie tak odległy czas, bo jeszcze pół roku temu to właśnie tata pełnił najważniejszą rolę w życiu Martynki. Teraz Pan Krzysztof nie może się podnieść z łóżka, samodzielnie zjeść jednego posiłku ani nawet przytulić własnej córki. Martynka dopiero skończyła 7 lat, ale już wie, z jak ciężkim przeciwnikiem przyszło się zmierzyć tacie. Chociaż do dzisiaj zanosi się płaczem na wspomnienie, kiedy to podczas jednej z zabaw Pan Krzysztof przewrócił się i w kilku miejscach w skomplikowany sposób złamał rękę. Pobyt w szpitalu, po którym już nigdy nie mógł stanąć na nogi. I chociaż już nigdy nie usłyszy od niego „Kocham Cię”, jedynie niezrozumiały dla ucha bełkot, każdego dnia kładzie się obok niego na łóżku i pragnie powrotu „prawdziwego” taty. Ociera futerkiem nowego pluszaka dłoń taty, aby zobaczył jaki jest mięciutki, po twarzy dotyka zmarzniętymi rączkami, aby zobaczył jak strasznie zimno jest na zewnątrz. Naukę jazdy na rowerze, rywalizacja podczas gier planszowych zamieniła na wspólną zabawę na specjalistycznym łóżku, gdzie podnosząc oparcie, bawią się w statek kosmiczny.

Krzysztof Barcik

 

Choroba zaatakowała niespodziewanie. Najpierw odebrała sprawność w ręce, w niedługim czasie drętwienie pojawiło się w nogach, aż podczas zabawy z córką stracił równowagę i w trakcie upadku doszło do złamania ręki. Od wypadku choroba nie ustępuje nawet na krok. Pojawiły się problemy z przełykaniem, niespełna 2 miesiące temu choroba zaatakowała język, przez co całkowicie odebrała mowę. Jedyne, czego choroba nigdy nie odbierze, to sprawność umysłu, co sprawia, że walka z przeciwnikiem staje się jeszcze trudniejsza. Pan Krzysztof przy każdym ataku choroby jest całkowicie świadomy. Do dzisiaj nie potrafi się pogodzić z diagnozą, na której końcu jest śmierć. Prowadzi wewnętrzną walkę o godność i radość, którą od kilku miesięcy choroba za wszelką cenę odbiera z życia rodziny. W oczach córki pragnie pozostać jako najlepszy przyjaciel i kompan do zabawy, a nie człowiek leżący bez ruchu wymagający pomocy przy każdej najmniejszej czynności.
 


SLA – stwardnienie boczne zanikowe to choroba, która po kolei odłącza kolejne gruby mięśniowe przy pozostawieniu całkowitej świadomości pacjenta. Rodzina walczy z nieugiętą chorobą na wszystkie możliwe sposoby, by Pan Krzysztof pozostał przy samodzielnym oddechu jak najdłużej, gdyż całkowite osłabienie mięśni układu oddechowego będzie oznaczało, że bez wsparcia respiratora nie będzie mógł nawet samodzielnie oddychać.

Każdy kolejny sprzęt zastępuje dotychczas porozkładane wokół łóżka Pana Krzysztofa zabawki Martynki.  NFZ w ciągu niespełna 2 lat od postawienia diagnozy wyznaczył 30 godzin rehabilitacji. To zdecydowanie za mało, by spowolnić zmasowany atak choroby na kolejne grupy mięśniowe. Jesteśmy ostatnią szansą, dlatego prosimy o wsparcie na zakup niezbędnych leków oraz dodatkowe godziny rehabilitacji.

4 815,00 zł ( 100.31% )
Wsparło 113 osób

Follow important campaigns