Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Damianek, chłopiec którego nie chciał nikt

Damian Piekut
Zbiórka zakończona

Damianek, chłopiec którego nie chciał nikt

34 564,91 zł ( 101.66% )
Wsparło 498 osób
Goal:

Operacja stóp w Aschau

Fundraising organizer: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Damian Piekut
Bielsko-Biała, śląskie
Rozszczep kręgosłupa, przepuklina oponowo-rdzeniowa, stopy końsko-szpotawe
Starts at: 26 June 2015
Ends at: 17 July 2015

Result

Operacja kolan odbyła się w terminie w klinice w Aschau z dokonałym rezultatem, tj. po dwóch dniach zero bóu i pierwsze pionizowanie w nowym zaopatrzeniu ortopedycznym, przygotowanym przez Pholig Ortopädie Technik. Problem pojawił się na czwarty dzień po operacji. Pojawiły się bóle głowy i wymioty. Lekarze zareagowali natychmiast i na sygnale ambulans przewiózł Damiana do kliniki w Traunstein. Okazało się, że były to objawy zbyt dużego ciśnienia śródczaszkowego, spowodowanego niedrożnością zastawki w głowie Damiana. W sumie była to operacja ratująca życie, bo zastawka była niedrożna od co najmniej sześciu lat, i to nie zostało zdiagnozowanie w kraju, pomimo epizodów bólu głowy i pobytu przed samym wyjazdem do Niemiec na obserwacji na oddziale neurochirurgii w Katowicach.  Obecnie stan Damiana jest dobry. Ustąpiły bóle i lekarzom udało sie przez dwa tygodnie programując wymienioną zastawkę powoli zmniejszyć ciśnienie w czaszce. Wielka ulga, gdyby to się wydarzyło w innym miejscy i innym czasie... Na dzień dzisiejszy lekarze otoczyli Damiana bardzo dobrą opieką. Teraz po opuszczeniu szpitala w Traunstein organizują turnus rehabilitacyjny w klinice w Vougtareut. Dziękujemy za Waszą pomoc!   Pozdrawiamy najserdeczniej, Ewa, Donat i Damianek

Damian Piekut

Description

Wielkie łóżeczko, a w nim maleńki chłopczyk. Nie było przy nim rodziców. W chwili największej samotności, jaka może przytrafić się na szpitalnym łóżku, walczył z pooperacyjnym bólem, strachem i otaczającą pustką sam. W oddali spojrzałam na maleństwo. Łuski na rączkach, aby nie wyrwał sobie wenflonu z główki, przetokę na brzuszku, gdyż nie było nikogo, kto co 3 godziny wykonałby niezbędne cewnikowanie. Weszłam do pokoju. Damian  na wejściu przywitał mnie ciepłem. Nieświadomy niczego, uśmiechnął się. Wielkimi czekoladowymi oczami spojrzał na mnie i wyciągnął rączki. Nie odważyłam się dotknąć Damianka. Bałam się, że moja obecność go wystraszy. Wiedziałam, że muszę mu pomóc… Głęboki wdech. Strata syna, którego pokonała choroba. Ból, który nie mija. Pustka, której nie sposób wypełnić. Serce zabiło silniej, czytając jego maleńką buzię. Z mokrymi oczami, drżącym głosem wyszeptałam „Będę przy Tobie już zawsze”.



W dniu narodzin Damianka jego rodzicom zabrakło sił, być może wsparcia i wiary w to, że mimo choroby z którą się urodził, jeszcze może być dobrze. W Ośrodku Przedadopcyjnym wszyscy walczyli, by znaleźć dla chłopca dom i rodzinę, która pokocha Damianka jak własne dziecko. Ogromne oczy, czarujący uśmiech - udało się. Niestety, „nowi” rodzice jak szybko podjęli decyzję, tak szybko rozmyślili się. Zmienili zdanie, zostawili go również  oni… Przyszedł strach – groźba umieszczenia Damianka w Domu Opieki Społecznej. W miejscu, gdzie wiele dzieci jest razem, ale w sercach każde z nich cierpi z samotności i brak szansy na odnalezienie kochającego domu. W tym czasie Damianek po raz szesnasty w ciągu 16 miesięcy swojego życia przebywał w szpitalu, z którego po wielu miesiącach poszukiwań trafił do domu pełnego miłości i troski. 

Damian Piekut


Staliśmy się rodziną adopcyjną dla Damianka. Wspólnie walcząc o zdrowie i sprawność dla naszego synka. A walka z chorobą nie była łatwa. Damianek od początku bardzo chciał chodzić. Konieczne były operacje rekonstrukcji stópek, usunięcia przykurczy kostnych w kolanach, a gdy stopy zaczęły się koślawić, niezbędna była implantacja śrub. Przeszedł 8 trudnych operacji mających na celu umożliwienie mu samodzielnego poruszania się. Od najmłodszych lat walczył, aby doczekać dnia, w którym stanie na własnych nóżkach. Dziecięcy beztroski czas zamienił na rehabilitację okupioną bólem, łzami i zmęczeniem. Był czas, gdy lekarze nie dawali mu szansy na to, że będzie chodził, ale on walczył z całych sił i udało się! Dziś Damian ma 8 lat i jest dla nas małym bohaterem zmagań z przeciwnościami życia.  Damian chodzi, biega, podskakuje. Tańczy i gra w piłkę nożną z kolegami…


Teraz to wszystko może być mu zabrane. Cała praca tylu lat cierpień, operacji i łez trudu rehabilitacyjnego… Nieodpowiednio dobrane po ostatniej operacji zaopatrzenie ortopedyczne doprowadziło do poważnych deformacji stópek. Konieczna jest natychmiastowa operacja korygująca stópki i odpowiednio dostosowane łuski tuż po. Bez nich Damian wkrótce usiądzie na wózek inwalidzki. Objawy zakotwiczenia rdzenia kręgowego to groźba, że przestanie chodzić na zawsze…

Damian Piekut


Można temu zapobiec. Taką szansę podarowali chłopcu lekarze z kliniki Aschau. Konieczna jest operacja stóp oraz odpowiednio dobrane ortezy. Termin został wyznaczony na 17 sierpnia. Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi udało się zebrać część środków. Niestety, czasu jest coraz mniej. Aby operacja mogła się odbyć w wyznaczonym terminie, brakuje jeszcze ogromnej kwoty.


Dom. Taki prawdziwy i ciepły. Dla dziecka najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, gdzie w objęciach rodziców znikają wszystkie smutki. O taki dom dla Damiana walczą rodzice. Damianek w swoim krótkim życiu przeszedł już naprawdę wiele. Porzucony przez rodziców, odrzucony przez rodzinę zastępczą. Stanął przed kolejnym wyzwaniem. Koszt operacji przekracza możliwości rodziny. Możemy pomóc. Uratować Damianka przed przyszłością na wózku. Nie pozwólmy by kolejny raz spotkał się z odrzuceniem. 

34 564,91 zł ( 101.66% )
Wsparło 498 osób

Follow important campaigns