Tata, mąż, sportowiec – Darek walczy o powrót do sprawności!

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
7 days left
Supported by 958 people
55 585,76 zł (26,21%)
To reach our goal: 156 414,24 zł
Donate Donate
Goal
6-miesięczna rehabilitacja w Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej w Polsce

Darek Świerkosz, 37 years

Zabrze, śląskie

Stan po wypadku - porażenie czterokończynowe

Started: 26 March 2019
Ends: 26 June 2019

Czasem ciężko mi uwierzyć, jak bardzo absurdalna jest moja historia. Pół życia spędziłem na ringu, uprawiałem sport, ale mojego zdrowia nie zrujnowały zapasy, czy zawody MMA, a zwykła trampolina, na której byłem razem z moim synkiem. Tamtego dnia doszło do złamania kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia. Jestem sparaliżowany, oddycha za mnie respirator. Jak mam być ojcem i mężem, kiedy cały czas leżę na szpitalnym łóżku, nie mogąc się ruszyć? Wiem, że moi synowie i żona cały czas czekają aż wrócę, aż będę mógł ich przytulić… Niestety – cena za skuteczną rehabilitację jest kolosalna. Jesteś moją ostatnią deską ratunku. Proszę, pomóż mi…

Darek Świerkosz

Mam na imię Darek. Jestem mężem i ojcem dwóch wspaniałych chłopców. Park trampolin, w którym byłem ze swoim synkiem, stał się miejscem mojej tragedii. Nagle, na oczach Janka, upadłem. Nie mogłem się ruszyć. Już wtedy czułem, że jest źle. Od dawna trenowałem zapasy – jeszcze w ówczesnej sekcji Górnika Zabrze, a później w Slavii Ruda Śląska. W mojej karierze zdarzały się kontuzje, ale coś takiego nie przydarzyło mi się nigdy...

Justyna, żona Darka: Wieczorem zadzwonił telefon. Głos ze słuchawki powiedział mi, że Darka zabrała karetka. Już wtedy wiedziałam, że jest źle Wiedziałam, że życie Darka jest zagrożone, a w głowie bębniło mi to, co kiedyś mi powiedział – że najbardziej w życiu zależy mu na tym, by wychować synów, by dożyć ich dorosłości… W szpitalu, na OIOM-ie zobaczyłam swojego męża leżącego pod respiratorem. Lekarz postawił sprawę jasno – podczas upadku doszło do złamania kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia. Droga do sprawności będzie długa i bardzo ciężka. Z maty zapaśniczej Darek trafił na ring walki o sprawność.

Darek Świerkosz

Darek: Od wypadku minęły już dwa miesiące. Lekarze mówią, że rehabilitacja działa, że w bardzo szybkim tempie robię postępy. Staram się z całych sił, mam przecież najcudowniejszą motywację na świecie – żonę i synów. Wierzę, że po miesiącach ciężkiej pracy nadejdzie dzień, w którym stanę na własnych nogach i będę mógł wziąć chłopców na ręce. To mój priorytet. O powrocie na ring MMA na razie nie myślę.

Justyna: Darek nie jest tatą na kilka godzin tygodniowo, to tata na pełen etat. Do opieki nad dziećmi zawsze był pierwszy – kąpał, usypiał, wstawał do nich w nocy. Ma do nich podejście i pewnie dlatego tak dobrze radził sobie w pracy. Jako utytułowany zapaśnik i  zawodnik MMA w swoim klubie trenował juniorów. Dzieciaki widziały w nim autorytet. W 2016 roku został przecież Mistrzem Irlandii ADCC w zawodach grapplingowych. Co mówią lekarze na temat rokowań? Darek ma szansę wrócić do sprawności – jest młody, jego organizm jest silny. Wymaga jednak kompleksowej, długotrwałej i kosztownej rehabilitacji, która musi rozpocząć się natychmiast, aby przyniosła jak najlepsze wyniki.

Darek: Pamiętam, jak obudziłem się w szpitalu po wypadku. Nie czułem nic – tak, jakby mojego ciała wcale nie było. Teraz, po dwóch miesiącach, poruszyłem palcami u stopy. Codziennie, kiedy budzę się rano, z całego serca wierzę, że tego dnia wrócą kolejne umiejętności. Dlatego właśnie tak ważna jest rehabilitacja.

Darek Świerkosz

Justyna: Zaraz po wypadku lekarz powiedział, że droga po sprawność będzie ciężka. Od dwóch miesięcy taka właśnie jest, ale jeśli przejdziemy ją razem, wierzę, że się uda. Muszę wierzyć – dla dzieci i dla Darka. Niestety – koszty rehabilitacji są ogromne. Do tej pory jakoś radziliśmy sobie sami, ale nadszedł moment, kiedy zaczyna brakować pieniędzy.

Prosimy Was o pomoc – nawet tę najmniejszą, bo to przecież małe krople tworzą wielki ocean.

–Justyna i Darek

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
7 days left
Supported by 958 people
55 585,76 zł (26,21%)
To reach our goal: 156 414,24 zł
Donate Donate

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość