Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Żeby świat nie runął w wieku 14 lat

Mateusz Ballue
Fundraiser finished
Fundraiser organizer: Fundacja Siepomaga
Mateusz Ballue, 22 years old
Warszawa, mazowieckie
Starts on: 24 October 2014
Ends on: 24 November 2014

Fundraiser result

26 listopada 2014 roku o 10:30 ropoczęła się operacja Mateusza. Po 10 godzinach rodzice otrzymali pierwszą, najważniejszą informację, na którą tak bardzo czekali  - Operacja się kończy, udała się... Lekarze są bardzo zadowoleni.

Podczas operacji usunięto 90% guza, wygląda na łagodny, badania histopatologiczne potwierdzą to tydzień po operacji. Po ok. 6 miesiącach rehabilitacji Mati powinien wrócić do sprawności. W kolejnych dniach po operacji Mateusz powolutku zaczął dochodzić do diebie. Opuchlizna rąk i nóg zaczęła powoli się cofać, drugiego dnia po operacji była już pierwsza rehabilitacja, która ma pomóc Matiemu zacząć siadać. Brak czucia i uczucie zimna lewej ręki i nogi zaczęły powoli ustępować.

Po badaniu okazało się, że guz był łagodny! To cudowna wiadomość, ponieważ daje możliwość szybszego powrotu do zdrowia. Teraz przed Mateuszem miesiące rehabilitacji, po której, mamy nadzieję, będzie mógł wrócić do szkoły, do której po wakacjach przez chorobę nie poszedł.

Fundraiser description

- Mateusz, co ci jest? Słyszysz? Mateusz, nie wygłupiaj się, wstawaj! - wystraszony kolega nie wiedział co robić, gdy Mateusz potknął się i upadł. Wyszli pojeździć na deskorolce, jak każdego dnia. Zdarzały się upadki, ale ten był inny. Mateusz był nieobecny, nic do niego nie docierało. Mógł iść, lecz jakby nie słyszał, co się dzieje wokół niego. Gdy dotarli do domu, rodzice wezwali karetkę.

- Prawdopodobnie mamy udar mózgu, bądźcie gotowi. - ratownik dzwonił do szpitala z ambulansu. Udar mózgu u 14-letniego chłopca? - nie tylko rodzice nie mogli uwierzyć. - Nie ma innej opcji, chyba że syn brał narkotyki. Badania wykluczyły wszystkie domysły, pokazując 2,5-centymetrowego intruza, który zlokalizował się w najgorszym możliwym miejscu - w rdzeniu kręgowym. Guz został wykryty zupełnie przypadkiem i gdyby nie wypadek na deskorolce, to Mateusz chodziłby dalej z „tykającą bombą ” w głowie.

- Tata, ja nie czuję, że mnie trzymasz - mówił Mateusz, gdy tata trzymał go w ramionach. Guz uciskał. Gdy czucie wróciło, lekarze byli zdziwieni. Według nich Mateusz powinien mieć niedowłady i odrętwienia. - To jest rak. - powiedział lekarz bez ogródek - Dajemy chłopcu pół roku życia. Zrobimy operację, ale i tak ma praktycznie zero szans. Będzie sparaliżowany, nie będzie samodzielnie oddychał. Rodzice pojechali do innego szpitala, nie chcieli wierzyć w to, co usłyszeli. W drugim szpitalu lekarze dawali 25% szans, że po operacji Mateusz nie będzie do końca życia jeździł na wózku. W kolejnym szpitalu lekarze nie byli przekonani co do słuszności decyzji kolegów. Co robić, komu wierzyć? Jedna zła decyzja i cały świat Mateusza mógłby runąć. Nieodwracalnie.

Mateusz Ballue

Od mamy dziewczynki, która też chorowała na to, co Mateusz i też nie dostawała żadnych szans, rodzice chłopca dowiedzieli się o klinice neurochirurgicznej w Niemczech w Tubingen. Jest najlepsza w Europie,  specjalizuje się w guzach rdzeniowych. Lekarze z tej kliniki widzą przyszłość Mateusza zupełnie inaczej. Podjęli się natychmiastowej operacji i dają duże szanse, że Mateusz będzie normalnie oddychał, a po rehabilitacji chodził i wróci do normalnego życia. Termin operacji został wyznaczony na 26 listopada 2014 roku, więc mamy miesiąc, żeby zebrać pieniądze.

Mateusz wie, co go czeka, wie, że najbliższy miesiąc to będzie być może najważniejszy czas w jego życiu. Jeden niepoprawny ruch skalpela może przekreślić jego całe życie. Tutaj potrzebne są doświadczone ręce chirurga, które wytną guz tak, żeby nie uszkodzić nerwów. Potrzebne są też ogromne pieniądze, żeby zdążyć zanim guz zacznie mocniej uciskać i powodować niedowłady, których dotychczasowy brak zdziwił lekarzy zajmujących się Mateuszem.

29 sierpnia 2014 roku od jednego upadku zaczęła się walka z nowotworem centralnego układu nerwowego. Paradoksalnie w dniu wypadku Mateusz był smutny, że to już koniec wakacji i musi wrócić do szkoły, a teraz oddałby wiele, żeby móc do niej wrócić. Czasu nie cofniemy, nie mamy wpływu na przeszłość. Jednak wciąż mamy wpływ na przyszłość, możemy nadać jej bieg. Możemy sprawić, że 25 listopada Mateusz będzie operowany przez najlepszych chirurgów i pokona chorobę.

This fundraiser is finished. You can support other People in need.

Follow important fundraisers