Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Żadna studnia nie jest bez dna

Dominika Dajczak
Zbiórka zakończona

Żadna studnia nie jest bez dna

2 173,00 zł ( 43.46% )
60 donors
Fundraising organizer: Fundacja Złotowianka
Dominika Dajczak
Krosno, podkarpackie
Starts at: 04 February 2012
Ends at: 03 March 2013

Result

Pragniemy z całego serca podziękować portalowi Siepomaga.pl, jak też wszystkim darczyńcom, którzy pomogli w przeprowadzeniu akcji dla Dominiki Dajczak w zbiórce funduszy na turnus rehabilitacyjny.

To dzięki Wam, ludziom o wielkich sercach, Dominika mogła uczestniczyć w kolejnym tak bardzo dla niej potrzebnym turnusie rehabilitacyjnym w Ośrodku "Zabajka 2" w Złotowie. Każda minuta poświęcona na rehabilitację daje Dominisi więcej i przybliża ją do bycia sprawną i bardziej niezależną. Dzięki Wam jest ona o kolejny krok bliżej w osiągnięciu tego celu.

 

Dziękujemy za zrozumienie, za okazane serca i pomoc. Wdzięczni za ten dar.

Rodzice zastępczy wraz z Dominisią

Description

Dominika przyszła na świat 16 lutego 2008 roku. Już od samego początku los nie był dla niej łaskawy. Została porzucona przez swoją biologiczną matkę i nigdy już jej nie widziała. Trafiła do rodziny zastępczej Państwa Michalskich, gdzie miała oczekiwać na adopcję ze strony nowej rodziny.
Kiedy okazało się, że dziewczynka jest poważnie chora, rodzina, do której miała trafić, zrezygnowała z adopcji. W ten oto sposób Dominika na stałe związała się z rodziną Państwa Michalskich, którzy obdarzyli ją wielką miłością i stworzyli dla niej prawdziwy dom.    
 
To właśnie ciepło domowego ogniska najlepiej zagrzewa dziewczynkę do walki o powrót do zdrowia. Niestety, walka ta nie należy do prostych. W 2 miesiącu życia Dominika doznała nagłego oczopląsu. Po wykonaniu szeregu badań, u dziewczynki zdiagnozowano zespół wrodzonych wad mózgu: wadę przegrody przeźroczystej, niedorozwój ciała modzelowatego i wadę przegrodowo-oczną. W późniejszym czasie także opóźnienie rozwoju psycho-ruchowego, mózgowe porażenie dziecięce-czterokończynowe oraz padaczkę. Zbyt wiele – jak na tak małe dziecko.
 
Pomimo wielu przeciwności losu, jej nowi rodzice nie zamierzali się łatwo poddawać. W 3 miesiącu życia Dominika rozpoczęła rehabilitację w kilku specjalistycznych ośrodkach, łącznie z zajęciami grupowymi, wizytami u logopedy, pedagoga oraz ćwiczeniami metodą NDT Bobath.
W 2009 roku udało się także zorganizować 2-tygodniowy cykl ćwiczeń w warszawskim, specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym „Stocer”.
W późniejszym czasie Dominika wyjeżdżała na cykliczne turnusy rehabilitacyjne do Złotowa, udała się też na 10-dniowy turnus delfinoterapii na Krym.
 
Dziś Dominika ma 4 latka, nadal sama nie siedzi, nie raczkuje, ani nie mówi – jednak rehabilitacja przynosi efekty. Dominika potrafi dłużej utrzymać się w podporze i w pozycji pionizacji, nie napina się. Co równie ważne – wytrwale i chętnie poddaje się wszelkim ćwiczeniom i współpracuje z terapeutami. I choć droga do celu jest nadal bardzo długa – pojawiło się światełko w tunelu, które każdego dnia prowadzi dziewczynkę ku lepszym dniom.
 
Na tej drodze nadal pojawiają się jednak duże problemy – głównie natury finansowej. W związku z niewielką refundacją zabiegów i rehabilitacji ze strony NFZ, rodzina Dominiki większość kosztów pokrywa z własnej kieszeni. Jednak żadna studnia nie jest bez dna. Niekończące się rehabilitacje i usprawnienia mają swoją cenę.
 
Dzięki Wam i ta sytuacja może znaleźć swoje szczęśliwe zakończenie. Aby wspomóc proces leczenia Dominiki, bardzo ważna jest kontynuacja procesu rehabilitacyjnego. Turnus w ośrodku rehabilitacyjnym Zabajka w Złotowie to koszt 5000 złotych i odgrywa on niebagatelną rolę w kontekście skutecznej rehabilitacji. Dziewczynce do szczęścia brakuje więc 5000 złotych. Rodziny, przy niekończących się wydatkach rehabilitacyjnych, niestety, nie stać na taki wydatek. Mamy jednak nadzieję, że nas, wspólnie, będzie stać na podjęcie skutecznych działań i zebranie potrzebnej kwoty. Dominika na pewno będzie wniebowzięta.

2 173,00 zł ( 43.46% )
60 donors

Follow important campaigns