Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie bój się aniołku. Jestem przy Tobie.

DŻON STOJKOVSKI
Zbiórka zakończona

Nie bój się aniołku. Jestem przy Tobie.

2 800,00 zł ( 100% )
Wsparły 54 osoby
DŻON STOJKOVSKI
Piaseczno, mazowieckie
mikrocitarna anemia i otwarty przewód tętnicy w kombinacji ze stresem pourazowym
Starts at: 23 February 2015
Ends at: 08 April 2015

Result

Podziękowania dla wszystkich darczyńców od taty Dżanet. W tak krótkim czasie udało się zebrać całą kwotę potrzebną do wyjazdu na turnus. Dzięki Wam wierzymy, że jeszcze wszystko się ułoży, a w naszych sercach zagości spokój. PAN BÓG JEDEN Z WAMI,AMEN 

Tata



 

Description

Cichy płacz, przed snem z główką schowaną pod wieloma warstwami pościeli i poduszek. Zasinione rączki, poobijane nóżki i smutek. Głęboko schowany w bezbronnych oczach. Oczy bezgłośnie wołające o pomoc. Dziecko, które cudem udało się uratować przed tragedią.
 

Pierwsze niepokojące objawy dostrzegł tata. Na ogół wesoła i pogodna dziewczynka, zaczęła unikać towarzystwa matki, niepewnie przed snem przytulała tatę. Bladość skóry, towarzyszący niepokój oraz każdego wieczoru przed snem powtarzające się słowa „Boję się”. Dla taty były pierwszym sygnałem, którego nie potrafił zbagatelizować. Dla mamy był to powód do kolejnej awantury, złości i negatywnych reakcji, które nigdy nie powinny się zdarzyć. Na nic zdały się spokojne rozmowy, większa ilość odpoczynku i odciążanie mamy ze wszelkich obowiązków. Najdrobniejsze niedociągnięcia, czasem nawet z braku wytłumaczalnego powodu odreagowywała na maleńkiej Dżanet.


Pogłębiające się problemy w domu, najbardziej dotykały niczemu winne dziecko, które z każdym kolejnym dniem coraz bardziej w samotności cierpiało. Nie sposób znaleźć sposób na uporanie się z pogłębiającymi problemami matki, która nawet nie dostrzegała problemu. Złe doświadczenia nie były obojętne dla Dżanetki. Dom, gdzie przemoc, nadużycia słowne oraz fizyczne stały się codziennością to nie miejsce na dorastanie dla 5-letniej dziewczynki. Tata w trosce o przyszłość dla swojej jedynej córeczki postanowił wyprowadzić się z Macedonii od terroryzującej cały dom matki i zapewnić bezpieczeństwo córce. Dzięki polskim korzeniom (dziadkowie Dżanet są Polakami z Wadowic) dziewczynka ma wszystkie przysługujące naszym obywatelom prawa.


DŻON STOJKOVSKI
 



Z dala od okrutnie krzywdzącej matki, starali się stworzyć nowy dom, bez bójek, krzyków i awantur. Chociaż spokój zagościł w nowym domu, stan zdrowia dziewczynki nie poprawiał się. Pierwsze zostały zdiagnozowane nieprawidłowości w obrazie krwi - mikrocytarna anemia, powstała najprawdopodobniej na wskutek stresu pourazowego. Jakby tego było mało lekarze odkryli poważną wadę serce. Konieczna była operacja zamknięcia przewodu tętnicy, co w przypadku anemii oraz zdarzeń, których w swoim domu doświadczyła było niezwykle ryzykowne.
 

W styczniu w CZD Dżanet przeszła operację serca, która nie odbyła się bez powikłań ze względu na słabe wyniki morfologii. W tej chwili lekarze starają się sprostać anemii, która od urodzenia towarzyszy Dżanet. By udało się odwrócić skutki stresu pourazowego, anemii oraz przyśpieszyć powrót do samodzielności po poważnej operacji konieczny jest udział w turnusie rehabilitacyjnym w górach.
 

Zachowanie i agresja matki nigdy nie będą zrozumiałe dla przerażonego, niewinnego dziecka. Dżanet w samotności ukryła swoje smutki, tworząc niewidzialną barierę. Tata wyrwał swoją 5-letnią córeczkę z koszmaru, pragnąć na nowo stworzyć  prawdziwy dom budowany na fundamentach miłości, szacunku i zrozumienia. Problemy zdrowotne córki, nie pozwalają samotnemu tatcie na stałe podjąć pracy zarobkowej. Niewielki zasiłek starcza jedynie na bieżące potrzeby. 
 

Dom. Taki prawdziwy i ciepły. Dla dziecka najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, gdzie w objęciach rodziców znikają wszystkie smutki. O taki dom dla swojej córeczki walczy tata. My zaś możemy pomóc dziewczynce odzyskać utracone zdrowie i zapomnieć o strachu, który w jej życie wpuściła mama. 

2 800,00 zł ( 100% )
Wsparły 54 osoby

Follow important campaigns