Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Konie - moja miłość

Monika Jankowska
Zbiórka zakończona

Konie - moja miłość

3 203,00 zł ( 53.38% )
106 donors
Fundraising organizer: Fundacja Dziecięca Fantazja
Monika Jankowska
Gliszcz, kujawsko-pomorskie
Starts at: 23 December 2014
Ends at: 23 September 2015

Result

Pełnoletnia już Monika stoczyła walkę z ostrą białaczką limfoblastyczną. Wielomiesięczna chemia szpitalna, duże powikłania, potem chemia podtrzymująca. Dziś Monika najgorsze ma już za sobą, niestety, pojawiły się skutki uboczne intensywnej terapii, z którymi boryka się do dziś.

Monika jest wyjątkową dziewczyną z wyjątkową pasją. Jeździć konno zaczęła w wieku 10 lat. Do dziś konie stanowią cały jej świat. Dziewczyna miała jedno wielkie marzenie – akcesoria konne. Zbiórka trwała dość długo i akcesoria rodzina Moniki kupiła we własnym zakresie. Jednak Monice marzyła się także własna stajnia z trzema boksami.  Ma własnego konia, który stoi w zaprzyjaźnionej stajni, chciała aby zamieszkał we własnej. Może kiedyś dołączą do niego inne konie. Monika nie przypuszczała nawet, że jej fantazja będzie mogła się tak szybko spełnić. Ale udało się! Trudno nawet opisać jej radość na widok trzech nowiutkich dużych okien do stajni i pięknych nowych boksów. Ostatnie Święta Bożego Narodzenia były dla Moniki wyjątkowe. Dziękujemy wszystkim, którzy sprawili, że niemożliwe stało się możliwym. To dzięki Wam Monika przeżyła i długo jeszcze przeżywać będzie prawdziwie cudne chwile.

Description

Gdy leżę w szpitalu, marzę o koniach, czuję ich zapach, słyszę galop...

18-letnia Monika walczy z ostrą białaczką limfoblastyczną. Wszystko zaczęło się jesienią 2012 roku. Bóle w klatce piersiowej zaniepokoiły Monikę i jej bliskich. Przeprowadzono szereg specjalistycznych badań i niespełna dwa miesiące później lekarze postawili diagnozę. Monika rozpoczęła swoją walkę. 7-miesięczna chemia szpitalna, potem chemia podtrzymująca, która trwa do dziś. Dziewczyna generalnie dobrze znosi leczenie, nie poddaje się, to nie jest w jej stylu. Niestety, pojawiły się też skutki uboczne intensywnej terapii – bardzo obniżona odporność i problemy z sercem (upośledzenie lewej komory i arytmia). Pomimo prawie całkowitego odizolowania od świata, Monika wciąż „łapie” jakieś infekcje. Tylko ostatnio dwukrotnie przeszła zapalenie płuc.

Monika jest wyjątkową dziewczyną. Sama nie zakończyła jeszcze leczenia, a już myśli głównie o innych. Tradycją stał się bożonarodzeniowy prezent przekazywany innemu choremu dziecku przebywającemu w szpitalu. W tym roku uśmiech zagościł na twarzy dziewczynki, która niedawno przeszła przeszczep.

Monika ma jedną wielką pasję – konie. Jeździć konno zaczęła w wieku 10 lat. To był cały jej świat. Wszystko zmieniło się w momencie postawienia diagnozy. Toczek i bryczesy zostały schowane do szafy, stajnia przestała być jej drugim domem. Ale już niedługo… Białaczka nie przekreśliła wszystkiego, Monika nie poddaje się tak łatwo. Choroba? No cóż, czasem trzeba zatrzymać się na chwilę, by przemyśleć, by móc potem cieszyć się każdym dniem. Monika nie może już doczekać się, kiedy znów wsiądzie na konia i będzie cieszyć się każdą cudowną chwilą spędzoną w siodle. Na wspólną przejażdżkę z utęsknieniem czeka też Chaber, koń rasy wielkopolskiej. Jest jeszcze Wiki, ukochana hucułka, która z uwagi na wiek i chorobę przeszła na zasłużoną emeryturę. Skubie już tylko trawę, czekając na pieszczoty swojej Pani.

Największym marzeniem Moniki jest osprzęt dla konia: siodło, ogłowie, derka, czaprak, ochraniacze, szczotki, nauszniki, owijki, kantar i kaloszki. Cudowne marzenie dziewczyny z cudowną pasją.

Aby fantazja Moniki mogła stać się rzeczywistością, potrzeba 6000 złotych. Wierzymy, że dziewczyna nie jest sama w chorobie, że są ludzie, którzy o niej pomyślą i pomogą jej cieszyć się chwilami beztroskiej swobody. Pozwólmy Monice zapomnieć o chorobie i uwierzyć w siłę fantazji.  

Wspólnymi siłami można zdziałać cuda. Liczymy na Wasze wielkie serca i prosimy o pomoc w realizacji fantazji Moniki.

3 203,00 zł ( 53.38% )
106 donors

Follow important campaigns