Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Wsiąść na rower, wyruszyć daleko, zapomnieć... czyli marzenie Ani

Anna Anjzyhart
Campaign finished

Wsiąść na rower, wyruszyć daleko, zapomnieć... czyli marzenie Ani

1 900,00 zł ( 100% )
Donated by 21 people
Campaign goal:

rower górski

Campaign organiser: Fundacja Dziecięca Fantazja
Anna Anjzyhart
Daszyna, łódzkie
Chłoniak Hodgkina
Starts at: 11 June 2015
Ends at: 16 June 2015

Campaign result

Ania jest niezwykle silną i przemiłą osobą. Pomimo ciężkiej i wyczerpującej choroby Ania powitała nas przepięknym uśmiechem, a każdy detal jej ubrania był idealnie dobrany. Ania otrzymała śliczny rower, o którym tak bardzo marzyła oraz dużo wspaniałych kosmetyków. Seledynowy rower wywołał wielkie wzruszenie, dzięki niemu będzie mogła wyruszać na wycieczki, dzięki niemu pojedzie w nieznane, ucieknie przed chorobą. Po wypróbowaniu nowego roweru kilka godzin spędziliśmy na wzajemnym malowaniu się nowymi kosmetykami. To była bardzo potrzebna wizyta, ponieważ Ania nie spotyka się teraz zbyt często ze znajomymi. Przyszłość Ani stoi pod wielkim zapytaniem, mamy nadzieje, że naszą wizytą dodaliśmy jej sił i energii do walki z chorobą. Nowy sprzęt będzie na nią czekał i motywował do walki o zdrowie.

Campaign description

Dwa lata niepokojących objawów, dwa lata regularnych wizyt u lekarza pierwszego kontaktu… Bóle łydek, bóle nerki, zawroty głowy, mdłości, nocne pocenie, spadek wagi w końcu powiększenie węzłów chłonnych.

Przez te dwa lata postawiono wiele diagnoz, np. dojrzewanie i zmiany hormonalne, przegrzewanie organizmu, rwa kulszowa… Pewnego dnia to Ania zmęczona ciągłym bólem, osłabieniem, złym samopoczuciem zaczęła wyszukiwać w Internecie, co jej może być i wywnioskowała, że na pewno ma raka. To ona powiedziała rodzicom, że ma nowotwór. Miała dość przyjmowania leków, które nie przynosiły ulgi, miała dość bólu, który nie pozwalał spać. Ania miała niestety rację. Jej obawy potwierdziły badania wykonane w szpitalu w Łęczycy. Dziewczynka trafiła do szpitala dziecięcego w Łodzi. Diagnoza - Chłoniak Hodgkina typ NS, IV stopień zaawansowania. 

Ania ma 17 lat, we wrześniu ubiegłego roku zaczęła naukę w wymarzonym liceum, a już od listopada jej nowym domem stał się szpital. Dziewczynka ma za sobą siedem bloków chemioterapii, na czerwiec zaplanowano radioterapię. Guz w śródpiersiu zmniejszył się, ale niestety wciąż jeszcze jest. Przed nią jeszcze długie leczenie, a potem rehabilitacja.

Jak bardzo choroba zmieniła Anię najlepiej wiedzą jej bliscy i przyjaciele. Jeszcze niedawno Ania była cudownie radosnym i pogodnym dzieckiem, wciąż snuła plany na przyszłość. Dziś jak na huśtawce. Chwile wiary i nadziei, a potem długie okresy załamania. I strach… wszechobecny, wręcz namacalny, paraliżujący… Ania jest bardzo wrażliwa na punkcie swojego wyglądu, nigdy, nawet w czasie choroby nie wyjdzie z pokoju nieumalowana i nieuczesana. Sterydy i leczenie chemią spowodowały powikłania i zmiany w wyglądzie, których Ania nie akceptuje. Wstydzi się, nie chce się pokazywać znajomym, nie cierpi zdjęć. Liczy na to, że wreszcie, gdy leczenie się zakończy, będzie mogła powrócić do normalnego życia.  

Ania ma wyjątkowe marzenie. Wsiąść na rower, wyruszyć daleko przed siebie, zapomnieć... Piękny, nowy rower górski dobrej marki – tak wiele i tak niewiele jednocześnie. Tak rower, dopasowany do jej wzrostu pomoże jej stanąć szybciej na nogi i aktywnie spędzać czas z rodziną i rówieśnikami.

Aby fantazja Ani mogła stać się rzeczywistością, potrzeba 1900 złotych. Wierzymy, że dziewczynka nie jest sama w chorobie, że są ludzie, którzy o niej pomyślą i pomogą jej cieszyć się chwilami beztroskiej swobody. Pozwólmy Ani zapomnieć o chorobie i uwierzyć w siłę fantazji.  Wspólnymi siłami można zdziałać cuda. Liczymy na Wasze wielkie serca i prosimy o pomoc w realizacji fantazji Ani.

1 900,00 zł ( 100% )
Donated by 21 people

Follow important campaigns