Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

660 gramów cudu... Małgosia potrzebuje Twojej pomocy!

Małgosia Sawińska
Zbiórka zakończona
16 501,00 zł ( 102.04% )
Wsparły 443 osoby
Goal:

Cztery turnusy neurologopedyczne

Fundraising organizer: Fundacja Słoneczko
Małgosia Sawińska, 9 years
Bolechowo, wielkopolskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce, dysfagia ustno-gardłowa
Starts at: 02 December 2019
Ends at: 03 September 2020

Description

Małgosia jest skrajnym wcześniakiem. Gdy się urodziła, ważyła zaledwie 660 gramów, mogłaby zmieścić się w dłoni… Nie mogłam jej jednak przytulić, wziąć na ręce nawet dotknąć, przez bardzo długi czas… Moja córeczka walczyła o życie. Dziś jest z nami, jednak bardzo potrzebuje pomocy!

Gosia urodziła się 25 lipca 2012 r. w 23 tygodniu ciąży. O wiele za wcześnie… Mieliśmy się poznać dopiero w listopadzie. Tak bardzo jej się jednak do nas spieszyło! Nie wiedziała przecież, że to dla niej śmiertelnie niebezpieczne! Do dzisiaj uwielbia nam płatać figle, a my kochamy ją nad życie!

Małgosia Sawińska

Pierwsze zdjęcie zrobiłam córeczce dopiero 18 sierpnia. Z początku nie chciałam mieć żadnych pamiątek, bo nie wiadomo było, co z losem Małgosi. Nie wiedziałam, czy nie będą tylko strasznymi wspomnieniami, choć w sercu zawsze bym ją miała. Nie chciałam mieć jednak w co się wpatrywać po utracie mojej Iskierki. Nawet nie chciałam jechać po akt urodzenia, bo myślałam, że niedługo będziemy musieli załatwić akt zgonu...

Medycyna nie dawała Gosi szans, tak jak dla większości tak skrajnie wcześnie urodzonych niemowląt. Nie mogłam karmić Małgosi piersią, nie mogłam jej dotknąć. Przez 2 pierwsze miesiące córeczka oddychała przez respirator, a właściwie często to on oddychał za nią, gdy potrzebowała podania 80% tlenu. 

Pomimo braku wiary lekarzy Małgosia pokazała, jaką jest silną dziewczynką, walcząc o swoje kruche życie. Po 129 dniach spędzonych na Intensywnej Terapii w końcu mogła przywitać dom. Wypis miał 10 stron, a na nim 15 rozpoznań klinicznych. Niedługo jednak cieszyła się rodzinnym ciepłem. Organizm złapał paskudnego wirusa i znów musieliśmy wracać do szpitala...

Lekarze mówili, że Małgosia nie będzie widzieć i słyszeć. Ja jej jednak śpiewałam i przyklejałam czarno-białe obrazki nad łóżeczko, bo wierzyłam, że się mylą. I tak było! Może i córeczka ma wadę wzroku, i to dużą, ale jednak widzi i słyszy, choć i słuch nie jest idealny. Małgosia ma Dziecięce Porażenie Mózgowe i jest całkowicie zależna od innych. Nie chodzi też i nie mówi. Córeczka porusza się w wózku, a w domu jedynie na czworakach poznaje świat. 

Małgosia Sawińska

Gosia jest pod opieką wielu specjalistów. Jej życie toczy się między domem i szpitalem. Aby dobrze się rozwijać, ciągle musi przyjmować lekarstwa oraz być rehabilitowana. Największym problemem, z jakim się teraz zmagamy, jest karmienie Gosi. Córka wciąż przyjmuje posiłki z butelki i dopiero od niedawna próbuje jeść łyżeczką. Jest już po dwóch turnusach neurologopedycznych, po których mniej się ślini i lepiej je. Wierzę, że kontynuacja terapii może sprawić, że Gosia znacznie bez problemów jeść normalnie, a co za tym idzie, nabierze siły! Ta terapia to także szansa, by Gosia w końcu zaczęła mówić...

Z całego serca proszę o pomoc w opłaceniu dalszej rehabilitacji córki. Turnus naeurologopedyczny to ogromny wydatek, a Gosia w najbliższym czasie powinna pojechać aż na cztery takie turnusy. Proszę, daj Gosi szansę na lepsze życie. Pomóż nam!

16 501,00 zł ( 102.04% )
Wsparły 443 osoby
Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki.

Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Follow important campaigns