Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Huberta czeka operacja ostatniej szansy... Ratunku!

Hubert Mierzwa
Campaign finished
551 507,65 zł ( 134.47% )
Donated by 5069 people
Campaign goal:

Zagraniczna operacja usunięcia guza

Campaign organiser: Fundacja ZOBACZ MNIE
Hubert Mierzwa, 15 years
Środa Wielkopolska, wielkopolskie
Gwiaździak włosowatokomórkowy
Starts at: 10 July 2020
Ends at: 28 September 2020

Campaign description

Hubert musi trafić na stół operacyjny najpóźniej za 3 tygodnie! Ratunku!

Mój syn na śmierć został skazany dwukrotnie. Najpierw przez okrutny los, który zesłał mu złośliwego guza, później przez ludzi, którzy przez rok leczyli go w niewłaściwy sposób...

Ponad rok temu Hubert trafił do szpitala z bólami kręgosłupa. Badania pokazały, że w rdzeniu kręgowym ukrywa się guz.

Hubert Mierzwa

Od tamtego momentu wszystko dzieje się tak szybko! Lekarze natychmiast zdecydowali się przeprowadzić operację usunięcia guza. Godziny spędzone pod salą operacyjną dłużyły się w nieskończoność... Za ścianą obcy ludzie walczyli o moje dziecko, a ja byłem bezsilny.

Badania histopatologiczne wyciętego guza wykazały, że był niezłośliwy. Odetchnęliśmy z ulgą! Przez następne 10 miesięcy Hubert przechodził kontrolne badania. Guz się nie odbudowywał. Teraz miało już być dobrze!

Nasz świat runął z hukiem pod koniec lutego. Syn trafił na oddział neurochirurgiczny. Wiedzieliśmy, że dzieje się coś złego. Guz odrósł... Ale łagodny guz tak nie odrasta. Diagnoza potwierdzona przez szereg specjalistycznych badań sprawiła, że nasz świat rozsypał się w drobny mak... Gwiaździak Włosowatokomórkowy, III stopień złośliwości. Przeciwnik najgorszy z możliwych. 

Okazało się, że diagnoza sprzed roku była błędna. W organizmie Huberta przez wiele miesięcy rozwijał się nowotwór złośliwy, a my nic nie mogliśmy z tym zrobić!

Hubert zaczął chemioterapię. Każdego dnia towarzyszyło mu cierpienie niemal nie do przeżycia. Codziennie nad jego stanem debatował specjalny zespół do zwalczania bólu, który szukał sposobu na uśmierzenie dolegliwości, ale i tak ulgę przynosił tylko Oksykodon, środek silniejszy od morfiny - opowiada łamiącym się głosem pan Robert. W tym czasie guz i ostra chemia sprawiły, że Hubert doznał porażenia czterokończynowego. Leczenie wyniszczyło cały organizm, ale guz nie dawał za wygraną. Stan Huberta pogarszał się z każdą godziną...

Choroba postępowała z godziny na godzinę. Stan Huberta poprawił się dopiero po radioterapii. Ale lekarze już wtedy wiedzieli, że nie zdołają naprawić tego, co w organizmie chłopca zniszczył guz. Dali mu chemię podtrzymującą, która znów pogorszyła jego stan. To była katastrofa. Ból był po prostu morderczy. Hubert nie mógł siedzieć ani leżeć. Patrzenie na jego cierpienie rozdzierało nam serca – wspomina tato. Chemioterapia nie przyniosła żadnej poprawy.

Patrzenie na jego cierpienie rozdzierało moje serce! Skierowano nas do hospicjum... Nie było już nadziei.

Hubert Mierzwa

Ale my wiedzieliśmy, że to nie mogło się tak skończyć! Odbijaliśmy się od wielu drzwi, szukając ratunku. Nikt nie chciał nam pomóc. W klinikach na całym świecie, zaczęliśmy szukać specjalisty, który pokieruje leczeniem Huberta. Największe światowe sławy mówiły jedno – najpierw trzeba radykalnie usunąć guza, a potem po badaniach molekularnych dobrać specjalne leczenie. Niestety, znalezienie neurochirurga, który podejmie się tak ekstremalnie trudnej sytuacji , było niezwykle trudne. Po kilku tygodniach udało się!

Wreszcie pojawiła się nadzieja! Profesor z Columbus w USA powiedział, że podejmie się leczenia!

Jest tylko jeden warunek. Hubert jak najszybciej musi znaleźć się u niego. Mamy tylko 3 tygodnie na ratowanie życia Huberta, dlatego błagamy ze wszystkich sił. 

Koszt takiego leczenia jest ogromny...

Błagam, pomóż ocalić moje dziecko!

Tata Huberta, Robert

551 507,65 zł ( 134.47% )
Donated by 5069 people
You are reading the old content of the campaign.

Go to the profile of the Person in need.

Follow important campaigns