Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Proszę, nie cofaj swojej pomocnej dłoni, bo sam nie dam rady.

Jan Sabat
Campaign finished

Proszę, nie cofaj swojej pomocnej dłoni, bo sam nie dam rady.

11 908,00 zł ( 17.27% )
Donated by 441 people
Campaign goal:

intensywna rehabilitacja.

Campaign organiser: Fundacja Słoneczko
Jan Sabat
Wola Korycka Górna, mazowieckie
Dziecięce Porażenie Mózgowe.
Starts at: 24 April 2018
Ends at: 24 September 2019

Previous campaigns:

Jan Sabat
9 660,00 zł ( 100% )
224 donors
07.09.2016 - 04.04.2017

intensywna rehabilitacja przy użyciu systemu G-EO SYSTEM.

9 660,00 zł ( 100% )

intensywna rehabilitacja przy użyciu systemu G-EO SYSTEM.

Campaign description

Choć mam 30 lat zmagam się z chorobą, która w nazwie przywołuje moje najszczęśliwsze chwile. Dziecięce Porażenie Mózgowe, choroba, która rodzi się razem z człowiekiem i przez całe życie każe mu walczyć o sprawność. Jeśli nie umiesz się z czymś pogodzić, walka ze skutkami tego czegoś staje się sensem twojego życia.

Moim sensem jest to, aby pokazać chorobie, kto tu rządzi, nie poddać się jej, przechytrzyć ten podły los! Czy jestem chory? Kiedy siedzę, to można powiedzieć e nie, że jakoś to wszystko funkcjonuje i można w sumie żyć. Tylko co to za życie, kiedy trzeba o wszystko prosić i kiedy każda najprostsza czynność zmusza mnie do angażowania osób wokół mnie. Chcę być niezależny, społecznie potrzebny i bezobsługowy:).

Jan Sabat

Gdyby był lek albo operacja na dziecięce porażenie mózgowe, to zrobiłbym wszystko, żeby go zdobyć. Ale nie ma. Jedyna broń, jaka istnieje, to rehabilitacja. Mozolnie przepracowane godziny, przeanalizowany każdy ruch, setki powtórzeń i ogromna koncentracja. Dla kogoś takiego jak ja to nie jest zwyczajny trening, ale walka o samego siebie, zacięta bitwa z chorobą, którą rozgrywam na sali i jeśli tylko choć trochę wysuwam się na prowadzenie, czuję, że warto, robić to dalej.

Nie mam pieniędzy na to, by walczyć zacieklej, częściej, dłużej. Moje jedyne świadczenie to maleńka renta socjalna. Jestem dorosłym mężczyzną, który chce z tym życiem jeszcze coś zrobić, udowodnić wszystkim, że się da, że jest jeszcze szansa, z której zdołam skorzystać. Każdy mężczyzna chce być dorosły i ja też chciałem, ale dla mnie była to umowna cezura, która oznaczała nic innego jak mniejszą ilość ćwiczeń, gdyż wraz z dorosłością, kończą się przywileje, jakie dostają od Państwa niepełnosprawne dzieci. Teraz kiedy już wiecie, co kryje się dla mnie pod zwykłym słowem rehabilitacja, chciałem poprosić wszystkich o pomoc.

Jan Sabat

O pomoc w tym, abym już nigdy nie musiał prosić. Jest takie urządzenie do terapii chodu, które odwzorowuje naturalne zakresy poruszania się kończyn. Takie same jak u Ciebie i każdego zdrowego człowieka. W Polsce są tylko dwie takie maszyny, stąd i cena jest wyjątkowo wysoka. Ja, niepełnosprawny chłopak ze wsi, który ma problem z każdą czynnością, marzę o terapii, w której widzę możliwości, potencjał. Zamykam oczy i analizuję każdy ruch, oceniam swoje możliwości i tak bardzo wierzę, że może się udać. G-EO SYSTEM – to teraz moje marzenie.

Mężczyźni w moim wieku zakładają rodziny, kupują nowe samochody, a ja chcę odciążyć rodziców, pokazać, że jeszcze na coś mnie stać, że nie jestem tylko ciężarem, ale odpowiedzialnym facetem, który zdobędzie dla siebie tyle sprawności, ile da radę, po to, by samodzielnie funkcjonować. Pracuje tylko moja mama, ale ja mam 30 lat i wiem, że to ja powinienem jej pomagać. W tej chwili najbardziej pomogę jej, jeśli odciążę rodzinę w najprostszych czynnościach. Sporo już przeszedłem i dużo zyskałem. Dzięki uporowi wciąż żyję, ale boje się dnia, w którym zostanę zdany na samego siebie, bez rehabilitacji i pomocy. Stracę wtedy wszystko to, co zdrowy człowiek uważa za normalne, a o co ja musiałem się bić. Powrócą przykurcze spastyczne, pogorszy się oddychanie a z nim cała wydolność ciała, z którym przyszło mi żyć.

Terapia to dla mnie ogromna szansa, której nikt mi nie da za darmo, nie dam radę na nią zarobić, ale dzięki Tobie mam szansę spróbować. Marzę o dniu, w którym stanę w drzwiach pokoju moich rodziców i poczuję to, że są ze mnie dumni. To mój cel, ale bez Ciebie to wszystko nie ma sensu, bo osoba niepełnosprawna taka jak ja może mieć prośby, a nie cele. Pomóż mi to zmienić.
 

11 908,00 zł ( 17.27% )
Donated by 441 people

Follow important campaigns