Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Usunąć piętno nowotworu - operacja Jasia musi odbyć się 14 marca!

Jaś Janiak
Zbiórka zakończona
45 552,00 zł ( 102.13% )
3393 donors
Goal:

usunięcie naczyniaka - leczenie operacyjne twarzy Jasi w Niemczech (II etap)

Jaś Janiak, 7 years
Władysławów, wielkopolskie
nowotwór - naczyniak limfatyczny
Starts at: 19 February 2018
Ends at: 14 March 2018

Result

To niesamowite, jak szybko udało się zebrać pieniądze na operację usunięcia naczyniaka!

Dzięki Wam Jaś dostał ogromną szansę na życie bez piętna odmienności. To nie do opisania, co czuje rodzic, który dostaje nadzieję, na to, że jego dziecko będzie zdrowe, że jego twarz będzie wyglądać tak, jak buzie innych dzieci. Operacja udała się, ale naczyniak jest bardzo podstępny, był na tyle duży, że pozbycie się go za jednym razem było niemożliwe. Mimo operacji konieczna jest kolejna i to już niedługo.

Bardzo dziękujemy za pomoc! I już teraz prosimy o wsparcie Jasia podczas kolejnej zbiórki!

Description

Patrząc na Jasia, nie widać złotych loków ani błękitnych oczu, tylko ból! Mała buzia wykrzywiona jest w cierpieniu, bo zdeformował ją naczyniak – nowotwór, przez którego dzieciństwo tego chłopca stało się piekłem… Ogromna narośl sprawia, że Jaś nie widzi na jedno oczko, utrudnia mu połykanie, mówienie, mimikę, uśmiech. Jedyny ratunek to operacja! Zostało niewiele czasu - jej termin wyznaczono na 14 marca. Prosimy Cię o pomoc, bo nowotwór wciąż rośnie, a drugiej szansy może nie być!

Jaś Janiak

Gdy Jaś odwraca się lewym profilem – jest jak zdrowe dziecko. Słodka buzia, dołeczki w policzkach. Gdy pokazuje prawy – każdy wstrzymuje oddech. Policzek odstaje jak nadmuchany balon. Rysy twarzy są zniekształcone. Usta tak wykrzywione, że przypominają rybi pyszczek. Strach, przerażenie. Co stało się temu dziecku? Przez opuchliznę lewe oczko nie może widzieć. Jaś poznaje więc świat tylko jednym. Widzi połowę tego, co Ty…

Oszpecona buzia budzi lęk. Tam, gdzie Jaś się pojawi, są szepty przerażenia, wytykanie palcami.. Gdy przyszedł na świat, cały szpital przychodził go zobaczyć. Dziś Jaś ma trzy latka i gdziekolwiek się zjawi, jest sensacją. Niektórzy są dyskretni, tylko zerkają. Inni nie krępują się. Podchodzą, zaczepiają, czasem są wyzwiska, śmiechy. Każde z nich boli jak uderzenie pięścią, bo słowa ranią. „Niech pani nie puszcza go do przedszkola, bo dzieci nie dadzą mu żyć” – ostrzegają mamę nawet lekarze. Jaś już rozumie, co się dzieje. Boi się ludzi, wstydzi. Zasłania buzię rączkami, płacze. Co będzie dalej…?

Jaś Janiak

Deformacja na twarzy Jasia jest wielkości pomarańczy. Gdy się urodził – przeciążała buzię na jedną stronę. Na początku myślano, że Jaś był dociśnięty w brzuchu, że to minie. Tak się jednak nie stało. Kolejne badania pozwoliły dobrze poznać przekleństwo, które dotknęło tego małego chłopca. Naczyniak, nowotwór łagodny. U zdrowych ludzi płyn z tkanek dostaje się do układu krążenia za pomocą naczyń limfatycznych. U Jasia tak się nie dzieje. Płyn zbiera się w jednym miejscu, wewnątrz policzka, rozsadzając go od środka.

W Polsce próbowano już wszystkiego. Pięć razy próbowano odessać płyn z policzka i wstrzyknąć lek, mający obkurczać krwionośne. Za każdym razem bezskutecznie – naczyniak wracał. Próba operacji prawie doprowadziła do śmierci Jasia. Konieczna była reanimacja i przetaczanie krwi. Po zabiegu chłopiec stał się cieniem siebie.  Leczenia Jasia nie chce podjąć się już żaden polski lekarz. Jest zbyt ciężkim przypadkiem. Każą czekać mu do 18. roku życia, gdy przestanie rosnąć – dopiero wtedy chcą usunąć zmianę. To jednak oznacza dla tego chłopca życie w deformacji i bólu! Wytykanie palcami, poczucie, że jest inny, gorszy! Czy ktokolwiek chciałby tak żyć…?

Jaś Janiak

Ratunek przyszedł z Niemiec, ze szpitala zajmującego się malformacjami i innymi zmianami w układu naczyniowego. Kilka razy do roku przyjeżdża tam dr Milton Warner – światowy specjalista w zakresie dziecięcej plastyki chirurgicznej. To on dał Jasiowi szansę na normalne życie. Jaś ma już za sobą pierwszą operację, wykonaną w sierpniu. Jest lepiej, narośl stała się bardziej płaska. Ta część, której nie usunięto, rośnie jednak wraz z Jasiem. Dr Warner widział nowe zdjęcia chłopca. Na dniach będzie w klinice. To jedna taka szansa, bo nie wiadomo, kiedy przyjedzie ponownie. Zapadła decyzja o drugiej, pilnej operacji!

11 marca – przyjęcie do kliniki, 14 marca - operacja. Jeden mały przerażony chłopiec, szansa na normalne życie, na to, by patrzył w lustro bez strachu i wstydu. Na to, by nowotwór nie zabrał mu nic więcej… Ma niewiele czasu, a do zebrania ponad 40 tysięcy złotych. Pokażmy mu, że ma coś jeszcze – nas. Razem możemy odmienić to maleńkie życie i podarować mu szansę na normalność.

45 552,00 zł ( 102.13% )
3393 donors
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Follow important campaigns