Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Operacja już w środę! Błagam, nie pozwólcie mu odejść

Jaś Twork
Zbiórka zakończona

Operacja już w środę! Błagam, nie pozwólcie mu odejść

159 161,00 zł ( 119.97% )
5352 donors
Goal:

operacja wrodzonej wady serca w niemieckiej klinice w Munster

Jaś Twork, 4 years
Mieroszyno, pomorskie
złożona wada serca (atrezja zastawki trójdzielnej, przełożenie dużych naczyń, duży, nierestrykcyjny ubytek przegrody międzykomorowej, niedorozwój łuku aorty)
Starts at: 04 June 2018
Ends at: 06 June 2018

Previous campaigns:

Jaś Twork
102 418,02 zł ( 100.44% )
8151 supporters
13.01.2017 - 11.04.2017

Operacja wady serca, która uratuje życie Jasia (I etap, Niemcy)

102 418,02 zł ( 100.44% )

Operacja wady serca, która uratuje życie Jasia (I etap, Niemcy)

Description

Potrzebna pilna operacja serca! Jaś został na oddziale, a jego dalsze życie stoi pod znakiem zapytania. Profesor powiedział stanowczo – w środę operacja, a ja modlę się o cud! Nie mamy pieniędzy i siły, by kolejny raz uratować jego serce. Bałam się takiego zwrotu akcji, a teraz boję się, że nie zdążymy. 130 tys. i właściwie dwa dni, by je zdobyć. Za nami ciężki poród, dwie operacje i może łez. Dlaczego los okazał się tak okrutny? Dlaczego Jaś nie dał rady dotrwać do trzeciej operacji serca?

Intuicja matki jest najlepszym doradcą. Wiedziałam, że z Jasiem dzieje się coś złego, sprałam się odgonić złe myśli, ale one wracały. Wszystko było po coś. To miała być rutynowa kontrola w Klinice w Munster. Tam dwa razy ratowano Jasiowi życie i dwa razy płakałam ze szczęścia, gdy otworzyły się drzwi sali operacyjnej. Jechałam tu w poczuciu, że wszystko będzie dobrze. Od kilku dni siedzę w hotelu i płaczę.

Jaś Twork

Moje dziecko zostało na oddziale, nikt już nie zaryzykuje, abym wzięła je w ramiona. Od dwóch tygodni mój synek poddawany jest różnym badaniom, niestety okazało się, że w serduszku zaszły niepokojące zmiany i konieczna jest kolejna interwencja chirurgiczna. Oni potrafią mówić o tym tak łatwo, a ja mam przed oczami wszystko, co najgorsze. To będzie trzecia operacja, trzeci raz rozetną mostek i otworzą klatkę piersiową, trzeci raz powiedzą, że najbliższe godziny przesądzą o wszystkim? Jeśli w ogóle dojdzie do tej operacji, bo cena, jaką musimy zapłacić, jest ogromna.

Profesor Malec powiedział, że otwór w sercu, którym płynie teraz krew, jest za mały, a cewnikowanie nic nie pomoże. Operacja to jedyna szans, by uratować życie Jasia, by dotrwał do trzeciego etapu korekty, by wygrał życie, które teraz wisi na włosku…

Zabieg ten jest bardzo skomplikowany, polega na połączeniu tętnicy płucnej z aortą. Dosłownie w ciągu miesiąca z żywego, pełnego energii i chęci do życia dziecka, Jaś stał się dzieckiem bardzo apatycznym, sennym, bez chęci do zabawy. Nie mogę patrzeć, jak mój synek się męczy, czuję jego ciężki oddech, widzę, jak słabnie i serce mi pęka. Przy zmysłach trzyma mnie nadzieja, że po operacji powróci mój Jaś, który co rano budził mnie uśmiechem i radością.

Jaś Twork

Nie byłam na to przygotowana, nie miałam planu B, bo wszystko do tej pory szło dobrze. Teraz, po raz trzeci, potrzebujemy Waszej pomocy. 130 tys. i właściwie dwa dni, by je zdobyć.

Brzmi to wszystko jak zły sen, z którego się zaraz obudzimy. Kilkanaście dni temu cieszyłam się, że mój synek tak ładnie rośnie, że wychodzimy na prostą, nadrabiamy stracony czas. Teraz jestem w punkcie wyjścia, bo zabrano mi dziecko i podłączono, pod aparaturę, której dźwięk brzmi jak najgorszy koszmar…
Błagam, pomóżcie nam przez to wszystko przejść. Ten koszmar musi się wreszcie skończyć.

Piszę do was jako matka, która urodziła śmiertelnie chore dziecko, a która dzięki Wam w końcu dostała je w ramiona. Jaś zawdzięcza życie ludziom, który postanowili dać mu szansę, dlatego teraz, kiedy niespodziewanie muszę oddać dziecko w ręce chirurgów, kiedy muszę zostać za drzwiami, wiedząc już, jak wyglądają takie operacje, zwracam się do Was...

Jaś Twork

Niech nigdy waszym marzeniem nie będzie to, by Wasze dziecko przeżyło następny dzień. Niech życie Waszych dzieci będzie bezwarunkowym darem. Pomóżcie, proszę, kolejny raz matce, która walczy o swojego synka, o jego życie. Mam bardzo mało czasu, zbyt mało, bym sama mogła zorganizować środki na operację. Niech nasza historia nadal trwa.
Bądźcie z nami w tym trudnym czasie...

159 161,00 zł ( 119.97% )
5352 donors

Follow important campaigns