Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

❗️Pilne! Rak chce zabić młodą matkę! Ratujmy jej życie!

Judy Turan
Campaign goal:

Immunoterapia i protonoterapia w klinice w Niemczech, by ratować życie

Judy Turan
Warszawa, mazowieckie
Rak piersi HER2+ z przerzutami
Starts on: 02 August 2019
Ends at: 17 November 2019

Campaign result

Dotarły do nas wieści, których mieliśmy nadzieję nigdy nie otrzymać...

12 lutego 2021 roku życie Judy zgasło bezpowrotnie... Walczyła do samego końca. Dziękujemy wszystkim, którzy kupili jej czas - zapewnili leczenie, które pozwoliło jej walczyć z rakiem. Niestety nowotwór okazał się zabójczym przeciwnikiem...

Żegnamy utalentowaną aktorkę, dzielną wojowniczkę z oddziału onkologii, przyjaciółkę i cudowną mamę. Składamy najszczersze wyrazy współczucia malutkim córeczkom Judy, jej rodzinie i wszystkim bliskim. Będzie nam brakować jej uśmiechu...

Do zobaczenia w innym, lepszym życiu [*]

Campaign description

Dziękuję, że decydujesz się poświęcić mi chwilę uwagi. Sytuacja, w jakiej się znalazłam, jest dramatyczna. Mam 36 lat i dwie cudowne córeczki - 8-letnią Emmę i 6-letnią Gretę. Mam też bardzo agresywnego raka piersi… Nowotwór chce mnie zabrać w chwili, kiedy jestem najbardziej potrzebna. Proszę o pomoc – chcę nadal być mamą. Muszę wyzdrowieć, muszę żyć! Leczenie jest mi potrzebne natychmiast...

Judy Turan

Po raz pierwszy upubliczniam moją chorobę, opowiadam o sprawach najbardziej dla mnie trudnych i intymnych… Nie mam jednak wyjścia, bo jestem pod ścianą. Kim jestem? Mamą, coachem, aktorką. Ukończyłam anglistykę i Warszawską Szkołę Filmową, od wielu lat występuje na deskach teatru i w telewizji. Kocham, to co robię i byłam pewna, że czeka mnie jeszcze wiele lat w moim zawodzie. Tymczasem trwa walka o kolejny rok mojego życia…

W maju zeszłego roku dowiedziałam się, że mam raka piersi HER 2+. Zmiana w piersi, która miała być niegroźna, okazała się śmiertelnie niebezpieczna… Wynik biopsji przyniósł diagnozę, która podzieliła moje życie na pół. Nowotwór piersi HER 2+ jest bardzo agresywny, szybko się rozwija, często daje przerzuty. Nieleczony zabija.

Judy Turan

Wcześniej: była ukochana praca, próby, spektakle, wyjazdy i najpiękniejsze chwile na świecie - te z moimi dziewczynkami. Teraz: oprócz teatralnej sceny jest szpital, sala na oddziale onkologii, gdzie rytm dnia wyznaczają nie próby, lecz godziny podania leków. Zamiast spotkań z publicznością są rozmowy z lekarzami, szukanie sposobu, jak mi pomóc, jak ratować moje życie.

W sierpniu 2018 roku przeszłam operację. Usunięto mi też 8 węzłów chłonnych, które również były zajęte przez nowotwór. Chemię wspominam jako koszmar, którego nie życzę nikomu – nie byłam w stanie wstać, jeść, żyć. Leczenie miało pomagać – mnie zabijało.

Judy Turan

Gdy człowiek dowiaduje się, że ma raka, nagle uświadamia sobie, że jest śmiertelny… Że być może jego dni są policzone. Życie się przewartościuje, nagle znaczenie mają małe rzeczy i gesty – uśmiech Grety, rączka Emmy mocno ściskająca moją dłoń, każdy dzień, w którym wstaję i czuję się dobrze, mogę zrobić dziewczynkom śniadanie, pakować tornistry, czesać warkocze. Przez chwilę wydawało się, że jest lepiej – że wygram. Niestety – w czerwcu tego roku okazało się, że mam przerzuty do kości, w 5 miejscach oraz w na bliźnie operowanej piersi. Rak się rozsiewa. Muszę działać szybko, żeby mu się nie dać i go pokonać! W każdej chwili mogą pojawić się kolejne przerzuty!

Wierzę, że uda mi się wyzdrowieć. Jestem pod opieką lekarzy z Niemiec, którzy podjęli się leczenia. Miałam ogromne szczęście trafić do kliniki świetnego lekarza, dr Janusza Vorreitera. Jestem pod jego stałą opieką, a także współpracującego z nim onkologa dr Sandnera z Passau oraz profesora Heitmanna z Monachium. Decyzję o leczeniu i operacji w Niemczech podjęłam ze względu na ogromne doświadczenie w walce z nowotworami. Tu mam szansę, że będę żyć! W Niemczech wykorzystują się najnowsze i najskuteczniejsze na świecie metody. Bardzo ubolewam, że Polsce takich możliwości  jeszcze nie mamy.

Judy Turan

Gdzieś we mnie jest strach, co będzie, co dalej, ale oprócz niego jest coś jeszcze – determinacja. Przede mną jasny cel – muszę wyzdrowieć i żyć. Czeka mnie immunoterapia i protonoterapia. Immunoterapia wzmacnia organizm i pobudza do walki z komórkami nowotworowymi, zapobiega wznowie. Protonoterapia działa precyzyjnie na zmiany nowotworowe i ma zniszczyć przerzuty.  Im szybciej zacznę leczenie, tym lepiej. Nie można czekać, bo rak też nie czeka, by zabić! 

Tylko kilkutorowe leczenie spowoduje, że zwycięsko wyjdę z walki o życie. A przecież mam dla kogo żyć. Moje dwie córeczki czekają na mnie w domu, a ja mam im jeszcze tyle do powiedzenia! Kto będzie czytać im książki, śpiewać kołysanki, rozśmieszać, tulić do snu, ocierać łzy? Kto będzie obok, na dobre i na złe, gotów przychylić im nieba? Można zastąpić wszystko, miłości matki – tego nie zastąpi nikt ani nic...

Każda pomoc ma dla mnie ogromną moc. Każda przyczyni się to tego, że będę żyć. W moim sercu jest nadzieja, w głowie wola walki, w ciele nowotwór, który chce mnie zniszczyć… Ja jednak nie poddam się – do pokonania mam raka, do wychowania dwie córeczki, a przed sobą mogę mieć jeszcze całe życie. Czas ucieka, dlatego proszę Cię – pomóż mi zdążyć!

You are reading the archived version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns