Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Pomóż mi pokonać raka – moje córki potrzebują mamy!

Justyna Sufleta
Campaign goal:

Roczne leczenie wspomagające dla Justyny

The campaign includes alternative therapy
Campaign organiser: Fundacja W związku z rakiem
Justyna Sufleta
Pasterzyce, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy dróg żółciowych z guzem w wątrobie
Starts on: 23 January 2020
Ends at: 04 February 2021

Campaign description

Jestem mamą dwóch wspaniałych córek, które dopiero wchodzą w dorosłe życie. Chcę być przy nich w najważniejszych momentach, wspierać je, kiedyś poznać swoje wnuki. Niestety choroba sprawiła, że to wszystko stanęło pod znakiem zapytania. Nowotwór dał przerzuty, jest bardzo złośliwy, a ja chwytam się każdej możliwości, by zostać na tym świecie jak najdłużej. By dalej móc być mamą...

Justyna Sufleta

W maju tamtego roku zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy dróg żółciowych... Dalsze badania wykazały, że w wątrobie jest guz i pojawiły się przerzuty do węzłów chłonnych. Rokowania były złe, wyniki tragiczne. W momencie diagnozy zawalił się cały mój świat. Nie mogłam przestać myśleć o moich córkach, o mojej rodzinie. Co się z nimi stanie beze mnie? Jak będzie wyglądało ich życie? Każdego dnia zadawałam sobie te pytania i bałam się jutra. Bałam się, że choroba nagle postąpi i będzie za późno na ratunek.

Na szczęście trafiłam na wspaniałą panią doktor. Dostałam odpowiednią chemię, która zaczęła działać i po trzech miesiącach zmniejszyła guza w wątrobie. Wciąż jednak nie mogę poddać  się operacji, bo guz jest zlokalizowany we wnęce wątroby, w której przepływają bardzo ważne żyły. Kolejne chemie zmniejszały guza jeszcze bardziej, ale dla mnie najważniejsze jest to, że przestał rosnąć, a to na nowo wlało we mnie nadzieję. Znowu uwierzyłam w to, że nowotwór nie musi oznaczać końca życia...

Chcę żyć dla córek, które są dla mnie ogromnym wsparciem. Wiem, że bardzo to przeżywają i czują się bezradne. Wiem, że dla nich muszę być silna, kontynuować walkę i żyć. Niestety dotychczasowa walka bardzo wycieńczyła mój organizm. By utrzymać efekty dotychczasowego leczenia, potrzebuję leczenia wspomagającego olejami CBD. Niestety ich koszt jest bardzo duży – dla nas zbyt duży.

Przed diagnozą byłam bardzo aktywna zawodowo i pełna życia. Nagle wszystko się skończyło. Musiałam odnaleźć się w nowej, tak bardzo trudnej sytuacji. Obiecałam sobie i rodzinie, że się nie poddam, dlatego tutaj jestem. Proszę, pomóż mi dalej walczyć. Proszę, pomóż mi pokonać raka...

Justyna

You are reading the archived version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns