Bez połowy serduszka Kasia pragnie żyć - ostatnie starcie

Closed
Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 454 people
12,057 zł (13.54%)
Goal
Operacja serca w Munster - III etap korekcji wady

Katarzyna Wolszczak

Warszawa, mazowieckie

Wrodzona wada serca: HRHS

Started: 18 September 2015
Ends: 15 November 2015

W lutym 2014 roku nasza córeczka pojawiła się na świecie z rozpoznaną wrodzoną wadą serca pod postacią krytycznego zwężenia zastawki pnia płucnego, niedorozwojem prawej komory serca i przetoki wieńcowej, ubytkiem przegrody międzykomorowej oraz międzyprzedsionkowej, niewydolnością oraz sinicą. Opuściła bezpieczne miejsce pod serduszkiem mamy i rozpoczęła walkę o swoje małe, nierozwinięte w pełni serduszko…


Choć plan ratowania serduszka naszej córeczki był nam dobrze znany – w polskiej rzeczywistości okazał się niemożliwy do zrealizowania. W pierwszym miesiącu nasza córeczka, zamiast jednej operacji musiała przejść aż 3, ratujące jej maleńkie życie. Był strach, łzy, najtrudniejsze chwile rozstania przed każdą kolejną operacją i radość z ogromnej siły maluszka. Wtedy myśleliśmy, że najgorsze mamy za sobą. W domowym zaciszu oczekiwaliśmy, drugiego etapu ratowania jej maleńkiego serducha. Na kolejnej kontroli, choć lekarze nie mieli wątpliwości, że serduszko trzeba operować, nie otrzymaliśmy jak się spodziewaliśmy terminu, a jedynie informacje, że o nieoficjalnej kolejce. Aby ratować serduszko naszej córeczki w Polsce, musielibyśmy czekać, mówiąc wprost, aż dziecko zacznie sinieć... Po trzech miesiącach oczekiwań na termin i niepewności co dalej z naszą córeczką rozpoczęliśmy poszukiwania, które bardzo szybko zaprowadziły nas do profesora Malca.

Katarzyna Wolszczak


My daliśmy jej życie, ale to z Waszą pomoc udało nam się zebrać olbrzymią kwotę i przeprowadzić 2 etap korekty tak poważnej wady serca, na który w Polsce Kasia została wpisana w kolejkę. To było dokładnie rok temu… Tak naprawdę do dzisiaj nikt się z nami nie skontaktował, nie wezwał na kontrole i nie wyznaczył terminu operacji. Operacja powinna być przeprowadzona pół roku od narodzin - Kasia czekała 12 miesięcy. Swoje pierwsze urodziny spędziła na szpitalnym łóżeczku, ale z najpiękniejszym prezentem, jaki moglibyśmy dla niej wyśnić. To Wy podarowaliście jej szansę na życie z naprawionym serduszkiem.

Katarzyna Wolszczak



Od tamtej pory minęło kilka miesięcy. Przed operacją było sporo obaw i wątpliwości, ale dzisiaj z całą pewnością możemy powiedzieć, że była to najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć i z Waszą pomocą zrealizować. Dzięki temu dzisiaj jesteśmy razem i z nadzieją spoglądamy w przyszłość. Mimo ciężkich chwil zdecydowanie więcej jest tych pięknych. Nasze maleństwo w zawrotnym tempie nadrabia szpitalne zaległości ze swoimi rówieśnikami. Stawia pierwsze kroki, szeroko się uśmiecha, pomaga mamie w domu, ale i potrafi pokazać swoją odrębność i głośno manifestować niezadowolenie. Jak każde dziecko jest ciekawa świata i wszystkiego, co go otacza.



Przed nami ostatni etap ratowania serduszka Kasi. Profesor, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, chciałby zachować półtorej komory serduszka naszej córeczki. Taka operacja wydawała nam się do tej pory niemożliwa, a profesor Malec dał naszej córeczce nadzieję.  Koszt operacji jest ogromny, ale wiemy, że i ta decyzja jest właściwa. Musimy Was jednak poprosić o pomoc. Własnymi siłami zebraliśmy część kwoty. Jednak cały czas brakuje. Podarowaliśmy Kasi życie, ale to z Waszą pomocą nasza córeczka będzie mogła szczęśliwie żyć, mimo chorego serduszka.  

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 454 people
12,057 zł (13.54%)