Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Jedna za wszystkich

Kinga i Amelia Jagaczewskie
Zbiórka zakończona

Jedna za wszystkich

10 055,14 zł ( 100.55% )
158 donors
Goal:

rehabilitacja

Kinga i Amelia Jagaczewskie
Giżycko, warmińsko-mazurskie
Starts at: 19 November 2012
Ends at: 28 October 2013

Description

Pani Agata marzyła o córeczce. Podczas pierwszego USG okazało się, że pod jej piersiami bije nie jedno, lecz dwa serduszka. Później okazało się, że to dwie dziewczynki. Podwójne szczęście – pomyślała pani Agata. Jak się później okazało, także podwójna troska.

Ciąża przebiegała prawidłowo. W 28 tygodniu ciąży podczas wizyty kontrolnej wystąpiły skurcze porodowe. Potrzebna była szybka interwencja. W szpitalu w Giżycku nie ma sprzętu dla wcześniaków i dziewczynki by nie przeżyły, dlatego ich mama została przewieziona helikopterem do Elbląga. Podczas porodu wystąpiły komplikacje,  w wyniku których Amelia miała wylew II stopnia, a Kinga IV.

Amelka intelektualnie rozwija się prawidłowo, wszystko rozumie i  dobrze mówi, jak na swój wiek. Największym problemem jest spastyczność kończyn dolnych. Rączki też nie są w pełni sprawne, dziewczynka nie potrafi na przykład sama trzymać łyżki. Gdy Amelka skończyła 4 latka, po zabiegach wstrzyknięcia botuliny i założenia gipsów, zaczęła stawiać pierwsze kroki. Są one jeszcze niezgrabne, nieskoordynowane i niestabilne, jednak dla dziewczynki to wspaniałe uczucie, że sama może iść. Po upływie 3 miesięcy botulina przestaje działać i umiejętności chodzenia się cofają, dlatego w styczniu trzeba powtórzyć zabieg. Dzięki temu Amelka będzie mogła samodzielnie chodzić, chociaż nie do końca prawidłowo.

Kinga miała wylew IV stopnia, przez co jej rozwój intelektualny jest opóźniony. -  Córka nie mówi właściwie nic oprócz słowa „mama” i jej rozumowanie jest ograniczone. Nie pokazuje swoich potrzeb i kontakt z nią jest prawie niemożliwy.- opowiada Pani Agata. Kinga wymaga 24-godzinnej opieki, gdyż jest dzieckiem leżącym, pampersowanym. Ma spastyczne rączki i nie potrafi nimi chwytać. Poza tym stwierdzono u niej wodogłowie oraz padaczkę. Dziewczynka ma słabą odporność  i często choruje, przez co pięciokrotnie miała infekcję zastawki komorowo-otrzewnej. W wyniku infekcji przeszła zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i cofnęła się w rozwoju, m.in. przestała podnosić główkę. Lekarze nie dają szans, aby Kinga kiedykolwiek samodzielnie chodziła i nic nie wskazuje na to, aby intelektualnie robiła postępy.

Od września Kinga chodzi do grupy przedszkolnej w Ośrodku rehabilitacyjnym w Giżycku, gdzie przebywa pod opieką specjalistów (logopeda, pedagog, psycholog). A Amelia chodzi do przedszkola integracyjnego w Giżycku.

Mama dziewczynek wychowuje dzieci samotnie, ponieważ były mąż ją opuścił, gdy dziewczynki miały rok. Nie był w stanie zaakceptować ich niepełnosprawności. Przy dzieciach częściowo pomagają dziadkowie, jednak troska o rehabilitację bliźniaczek spada na barki Pani Agaty.

Dziewczynki rehabilitowane są przez 2 godziny tygodniowo,  co jest stanowczo za mało, żeby robiły postępy. O turnusie mogą na razie zapomnieć, ponieważ ich babcia jest po operacji kręgosłupa, więc nie może być drugim opiekunem podczas wyjazdu.

Dlatego też mama bardzo chciałaby rehabilitować dzieci w prywatnym ośrodku. Zaniedbanie rehabilitacji uniemożliwi rozwój dziewczynek. Każdy dzień bezczynności oddala je od samodzielności, a mamie przysparza dodatkowych zmartwień, czy będzie w stanie sama poradzić sobie z opieką nad  bliźniaczkami, gdy urosną. Jedynymi dochodami utrzymania dla rodziny są alimenty od taty dziewczynek oraz zasiłki z Urzędu MiG w Rynie. Chcielibyśmy zebrać  10.000 zł na rehabilitację Amelki i Kingi.

Prosimy Państwa o pomoc! Pani Agata to dzielna kobieta, która sama codziennie toczy walkę o sprawność swoich córek. Miłość, którą otrzymuje w zamian, pozwala przetrwać najcięższe chwile.

10 055,14 zł ( 100.55% )
158 donors

Follow important campaigns