Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Proszę, zaprowadź mnie do sprawności... – walka trwa

Konstantyn Grebenew
Campaign finished
3 825,10 zł ( 12.84% )
Donated by 361 people
Campaign goal:

Rehabilitacja dla Konstantyna

Konstantyn Grebenew, 6 years
Moskwa, mazowieckie
Mózgowe porażenie dziecięce, niedowład spastyczny czterokończynowy, opóźnienie rozwoju psychoruchowego
Starts at: 26 June 2018
Ends at: 26 September 2018

Campaign result

Dziękujemy za serce okazane Konstantynowi! Dla jego bliskich każda złotówka jest bezcenna –  jest szansą na rehabilitację chłopca. Konstantyn walczy, uczy się komunikowania ze światem, ćwiczenia wzmacniają jego mięśnie i przygotowują go do tego, by kiedyś samodzielnie siedział, chodził, mówił.

Campaign description

Mam na imię Nadzieja i to właśnie nadzieja sprawia, że cały czas walczę o synka. Chociaż choroba nie raz próbowała mi ją odebrać, nie straciłam jej nigdy. Wylew krwi do mózgu podczas porodu sprawił, że Konstantyn mógł umrzeć. Wtedy wierzyłam, że pokona śmierć. Pokonał, ale to, co się wydarzyło, zostawiło swój ślad. Dzisiaj znów wierzę – w to, że moje dziecko ma szansę odzyskać sprawność.

Konstantyn Grebenew

OIOM dla noworodków i walka o życie. Nie tak powinno zaczynać się życia długo wyczekiwanego dziecka. Pierwsze chwile powinny być przecież spędzone w ramionach mamy, a nie w inkubatorze. Konstantyn urodził się jako wcześniak. Przez 7 dni po przyjściu na świat walczył, by zostać na świecie, a ja modliłam się, by znalazł w sobie siłę do walki. Dzień, w którym mogłam zabrać go do domu był jak święto, najpiękniejsze święto w całym moim życiu.

Do szóstego miesiąca Kostek rozwijał się jak zdrowe dziecko. W pierwszym miesiącu zobaczyłam, jak pięknie się uśmiecha, w piątym usłyszałam pierwsze gaworzenie. Kiedy skończył pół roczku, sam przewracał się już z boku na bok. Czułam, że najgorsze już za nami. Wreszcie mogłam być mamą, której macierzyństwo nie oznaczało przepłakanych nocy i strachu o przyszłość dziecka.

Ponieważ zagrożenie porażeniem mózgowym jeszcze się utrzymywało, poszliśmy do szpitala. Rehabilitacja miała sprawić, że skutki wylewu całkowicie znikną. Kostek dostał leki obniżające napięcie mięśniowe. To, co miało być jedynie formalnością, było powrotem do dramatu. W ciągu trzech dni od podania leków mój synek stracił wszystkie umiejętność – uśmiech, z którego jeszcze niedawno tak się cieszyłam, pierwsze słowa i zdolność poruszania się. Nie wyciągał już w moją stronę swoich rączek. Po prostu leżał, wodząc wzrokiem – tak, jakby choroba wyssała z niego życie.

Diagnoza: mózgowe porażenie dziecięce, niedowład spastyczny czterokończynowy. Wszystkiego trzeba było uczyć się na nowo… To, co miało pomóc, zrujnowało nam życie. Po tym incydencie, podjęliśmy decyzję, aby zrezygnować z leczenia w Rosji i rozpocząć leczenie w Polsce.

Konstantyn Grebenew

Teraz Konstanty ma trzy lata. Przez ten czas nauczył się chodzić na czworakach. Komunikuje się z nami w swoim języku. Uczy się prostych gestów. Wszystko rozumie. Lubi, kiedy ktoś czyta mu bajki. Niestety nadal nie chodzi i nie siedzi… Każdy nasz nowy dzień to walka z chorobą. Aby ją pokonać, postanowiliśmy udać się na leczenie w polskich ośrodkach, ponieważ w nich rehabilitacja odbywa się kompleksowo. Lekarze pracują z zaburzeniami ruchu, z sferą intelektualną i z integrowaniem pracy zmysłów. W Rosji nie ma takiego kompleksowego podejścia do rehabilitacji dzieci. Niestety cena rehabilitacji w Polsce jest dla nas nie do udźwignięcia.

Nigdy nie przestanę mieć nadziei. Wierzę, że dzięki dobrym ludziom i rehabilitacji w Polsce, moje dziecko będzie zdrowe. Że zobaczę kiedyś, jak biegnie w moją stronę, poczuję, jak ściska moją rękę, kiedy pójdziemy wreszcie na spacer. Nigdy nie zamierzam przestać walczyć. Będę wdzięczna za każdą złotówkę, ponieważ tylko ona jest w stanie zapewnić mojemu dziecku lepszy los. Proszę, pomóż mi sprawić, że nasza walka nie pójdzie na marne. Proszę o szansę dla mojego dziecka...

3 825,10 zł ( 12.84% )
Donated by 361 people
You are reading the old version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns