Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Krok za krokiem

Oliwier Sawicki
Zbiórka zakończona

Krok za krokiem

6 914,00 zł ( 57.61% )
206 donors
Oliwier Sawicki
Pruszków, mazowieckie
Starts at: 30 September 2014
Ends at: 30 July 2015

Result

Dzięki zbiórce udało się dofinansować zakup aparatów opaskowo-szynowych produkcji niemieckiej. Dlaczego akurat niemieckie? W Polsce produkowane są aparaty, ale marnej jakości - łamliwe, koślawe. Aparaty, które kupiliśmy obejmują tułów i nogi (hkafo) i ich stosowanie po 8-9 godzin dziennie przez dość długi okres oraz regularna, ciągła, czasem monotonna, męcząca i kosztowna rehabilitacja umożliwiły uzyskanie na dzień dzisiejszy Oliwierowi zdolność lokomocyjną na niespotykanym (w podobnych jego przypadkowi) poziomie ?

Obecnie Oliwier porusza się za pomocą kul pachowych bardzo sprawnie. Bez niczyjej pomocy (o jednej kuli) wchodzi po schodach, nawet na 4 piętro, jeździ na rowerze trójkołowym - jego rekord to 8 kilometrów podczas jednej wycieczki! Odbywa dość długie spacery, wchodzi na drabinki na zjeżdżalniach na placach zabaw. Nie są dla niego przeszkodą różne pochylnie, czy niewielkie nierówności terenu. W obrębie małych pomieszczeń i na krótkich dystansach porusza się bez kul!!! Oczywiście Oliwier wymaga stałej, nieprzerwanej rehabilitacji w celu zachowania nabytej sprawności.

Dziękujemy.

Description

„On ma wodogłowie i rozszczep kręgosłupa”. To usłyszeliśmy na badaniu USG w 26 tygodniu ciąży. Szok. Ciężka wada rozwojowa płodu. Pewne kalectwo. Najprawdopodobniej paraliż od pasa w dół i wózek inwalidzki na całe życie. Problemy z pęcherzem moczowym, cewnikowanie... Rzeczywistość okazała się nieco łaskawsza.

Oliwier pospieszył się z przyjściem na świat o prawie 2 miesiące. Ważył mniej niż 1,5 kilo i niestety zamiast w ramiona mamy, od razu udał się na operację ratującą, życie, czyli  zamknięcie przepukliny oponowo- rdzeniowej. Ponieważ nieszczęścia chodzą parami, w drugim tygodniu życia, jelito małego Oliwierka pękło (perforacja jelita – nierozwinięty układ pokarmowy), powodując dostanie się treści pokarmowej do otrzewnej. Konieczna rozległa operacja i wyłonienie ileostomii. Kolejne 3 miesiące to pobyt na intensywnej terapii noworodka, wszczepienie zbiorniczka, potem zastawki do odbarczania nadmiaru płynu mózgowo- rdzeniowego, ze zbyt szybko rosnącej główki maluszka. Były też pozytywy. Rusza nogami. Ma szansę chodzić. Robi sam siusiu. Uśmiecha się. W końcu, z kilkunastostronicowym wypisem ze szpitala znaleźliśmy się w domku.

Oliwier Sawicki

7 operacji w pierwszym roku życia - bardzo dużo. Jednak od początku było o co walczyć - los mimo zesłania choroby, której nie można uleczyć, okazał się dla Oliwiera nieco łaskawszy. Są 3 przypadki na 100, że w przypadku rozszczepu kręgosłupa jest szansa, żeby chodzić. Oliwier jest tym jednym z trzech... Ma szansę chodzić, jednak musi pokonać ograniczenia, musi każdego dnia ćwiczyć, żeby tej szansy nie zaprzepaścić. 90% dzieci z jego wadami jeździ na wózkach. Oliwier może nigdy nie usiąść na wózku, jednak jest jeden warunek - ciężka praca każdego dnia.

Zaprzeć się nogami przed niepełnosprawnością - w przypadku Oliwiera to hasło każdego dnia. Tata zrezygnował z pracy, żeby być z synem przez te najważniejsze lata i pomagać mu. Gdy już Oliwier będzie chodził, jego tata będzie mógł wrócić do pracy z poczuciem, że zrobił dla syna wszystko, że nie stracił żadnego dnia, by pomóc mu chodzić. Ciężko jest budzić się każdego dnia z myślą, że życie nie jest sprawiedliwe, że dzieci takie jak Oliwer mają trudniej od samego początku, że muszą walczyć o to, co dla innych jest naturalną czynnością - chodzenie. Oliwier będzie musiał ćwiczyć całe życie. Teraz już staje przy ścianie i robi kilka kroczków. Ogromny wysiłek, kilkanaście centymetrów do przodu, które dla niego są jak zdobycie najwyższego szczytu.

Nic nie jest dane raz na zawsze. Gdyby Oliwier przestał ćwiczyć, mogłoby dojść do zwichnięcia stawów, a to oznaczałoby dla niego wózek, czyli krok w tył. Oliwier otrzymał od losu szansę na to, że choroba nie zawładnie nim całym, że będzie mógł panować nad swoimi nóżkami. Pomóżmy mu, opłacając rok zajęć z rehabilitantem. Być może za rok Oliwier zrobi kilka dodatkowych kroków, być może w tym małym chłopcu jest więcej wiary i siły niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Jedno jest pewne - bez wsparcia dotychczasowe samodzielne kroczki mogą się zmienić w dwa kółka. A to oznaczałoby, że choroba wygrała.

6 914,00 zł ( 57.61% )
206 donors

Follow important campaigns