Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Braterska więź

Krystian Kasiarz-Tatar
Fundraiser finished
Fundraiser goal:

6-miesięczna terapia Krystiana i Dominika, sprzęt do domowej terapii SI, badania

Krystian Kasiarz-Tatar, 12 years old
Kraków, małopolskie
Autyzm
Starts on: 01 August 2018
Ends on: 30 June 2020

Fundraiser description

Kiedy choruje jedno dziecko, choruje cały dom. Jeśli choruje dwójka, jest znacznie trudniej, tym bardziej, jeśli jest się samemu. Każdy problem, który dzielimy z bliskimi osobami, jesteśmy w stanie przeżyć. Mnie niestety nie jest to dane. Wszystkie przeciwności, które spotykam na swojej drodze, muszę pokonywać sama, ale dla moich chłopców, wiem, że dam radę je pokonać, by z początku ich trudne życie, z czasem było coraz łatwiejsze.

Krystian Kasiarz-Tatar

Kiedy Krystianek przyszedł na świat, był jak każdy noworodek, a ja zakochałam się w nim bezgranicznie. Mimo cesarskiego cięcia, które wtedy przeszłam, starałam się nie czuć bólu, myślałam tylko o moim dziecku, którym chciałam jak najszybciej zacząć się opiekować. Do skończenia roczku synek rozwijał się bardzo dobrze. Jeszcze wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że coś może być nie tak, że jego przyszłość tak bardzo będzie różnić się od tej, jaką będą mieli jego zdrowi rówieśnicy…

Kiedy okazało się, że jestem w drugiej ciąży, problemy zaczęły przybierać na sile. Zostałam sama z Krystiankiem i moim drugim, jeszcze nienarodzonym dzieckiem. Towarzyszył mi ogromny stres, ale samotność nie była wtedy największym problemem, przecież miałam przy sobie najważniejsze na świecie osoby - moje dzieci. Byliśmy my i cały świat przeciwko nam. W pracy z powodu ciąży nie chcieli mi przedłużyć umowy, pojawiły się problemy mieszkaniowe. W tym czasie powinnam dbać o siebie, mieć zapewniony spokój, a jedyne, o czym byłam w stanie myśleć, to czy dam radę zapewnić moim dzieciom dobrą przyszłość…

Krystian Kasiarz-Tatar

Dopiero co przywitałam na świecie mojego drugiego synka, Dominika, kiedy u Krystianka zdiagnozowano autyzm. Tak bardzo chciałam móc się cieszyć macierzyństwem, poczuć, że ze wszystkim sobie poradzę, ale cały czas towarzyszyło mi to okropne uczucie strachu i lęku, czy dam radę, skoro z każdym miesiącem spływały na mnie kolejne wiadomości, o tym, że moi chłopcy nie są zdrowi.

Krystianek z powodu autyzmu nie mówi, nie ma kontaktu z otaczającym go światem, najlepiej się czuje, gdy jest sam. Na Dominiku bardzo odbił się stres, który przeżywałam, gdy byłam z nim w ciąży, potrafi być bardzo nadpobudliwy, do tego ma zdiagnozowaną dużą nadwzroczność obu oczu oraz niedowidzenie obuoczne. Często spotyka się z nieprzyjemnościami ze strony kolegów z klasy. Dzieci śmieją się z niego, bo ma chorego brata, to sprawia mu ogromną przykrość, niszczy więzi z Krystiankiem.

Krystian Kasiarz-Tatar

Chłopcy nie mają kontaktu z tatą, we trójkę stawiamy czoła wszelkim przeciwnościom, chociaż czasem jest naprawdę trudno. Bycie mamą to wielki zaszczyt, ale też ogromna odpowiedzialność. Chcę, żeby moim chłopcom żyło się jak najlepiej, by żaden dzień nie został zmarnowany, aby ich przyszłość naprawdę była dobra – na tyle, na ile może być. Bycie samotnym rodzicem nie jest łatwe, ale wiem, że z Waszą pomocą dam radę! Chłopcy muszą się stale rehabilitować, potrzebują też badań, by obrać jak najlepszy kierunek leczenia. Proszę, pomóż mi, pomóż moim chłopcom, by ich życie było choć trochę łatwiejsze…

You are reading the archived content of the finished fundraiser.

You can support the current fundraiser.

Follow important fundraisers