Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walka na serca

Kuba Sajdak
Zbiórka zakończona

Walka na serca

7 925,00 zł ( 79.25% )
169 donors
Kuba Sajdak
Łódź, łódzkie
Starts at: 10 December 2012
Ends at: 01 February 2013

Result

Operacja odbyła się zgodnie z planem. 24 stycznia stawiliśmy się na oddział w Muenster, w piątek odbyło się cewnikowanie serca, a we wtorek 29 stycznia odbyła się już ta oczekiwana operacja.

Kubuś bardzo szybko odzyskał po niej siły - już po 2 godzinach został odłączony od respiratora. 9 lutego byliśmy już po wszystkim i wracaliśmy do Polski. Był to już ostatni etap leczenia serca. Teraz Kubuś wyjeżdża na turnusy rehabilitacyjne, żeby stanąć na nóżki i odzyskać sprawność w lewej rączce (jest po udarze i do dnia dzisiejszego nie postawił pierwszego kroku).

Dzięki operacji serca organizm Kubusia jest praktycznie taki, jak u zdrowego dziecka. Kuba ma więcej sił na ćwiczenia, nie męczy się, a jego usta nie są już sine, tak jak było wcześniej. Teraz możemy skupić się już tylko na jego rehabilitacji, której wymaga non-stop... Ciężka droga przed nim, przed nami, ale bardzo mocno wierzymy, że mu się uda - jak do tej pory zadziwia wszystkich :)

Dziękujemy za pomoc - rodzice

Description

Kubuś Sajdak niedawno skończył 4 latka. Niestety, nie jest przeciętnym czterolatkiem. Nie mówi zbyt dobrze, nie siedzi i nie potrafi chodzić. Za to uwielbia się uśmiechać.

Kubuś ma wrodzoną wadę serca HLHS. Połowa serduszka i trzy skomplikowane operacje - to dla rodziców chłopca byłoby jeszcze do przejścia. Nie wiedzieli, że po drodze dojdą kolejne przeszkody, w tym nieodwracalne w skutkach...

Chłopiec urodził się w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Dzień przed Wigilią Kubuś przeszedł banding gałęzi płucnych. 16 dni leżał pod respiratorem, nie mogąc oddychać samodzielnie. Pierwsze w życiu Święta i Nowy Rok musiał spędzić w szpitalu. 9 stycznia maluszek wziął pierwszy samodzielny oddech!

Operację Norwooda - pierwszą z trzech operacji serca - przeprowadził prof. Moll. Udało się uratować życie chłopca. Niestety, nie wszystko było tak, jak powinno. Poza powikłaniami pooperacyjnymi, chłopiec złapał zapalenie płuc.

- Do domu zostaliśmy wypisani 11 lutego - wspomina mama chłopca - Kuba w końcu poznał rodzinę, były liczne odwiedziny, przytulanie. Po pół roku rodzinnej radości nadszedł czas na kolejny etap, operację Glenna.
9 czerwca Kubuś wrócił do Łodzi  na operację.

Nie było dobrze. Kuba nie mógł się pozbierać, jego serduszko nie chciało przyjąć nowego krążenia. W drugiej dobie po operacji prof. Moll otworzył ponownie klatkę Kuby. Wszystko działo się szybko, jak w filmie: przetaczaczano krew, płytki, osocze, podawano leki na powstrzymanie krwawienia, Kuba nie mógł sobie dać rady. Trzy doby leżał w śpiączce farmakologicznej z otwartym mostkiem. Po 3 tygodniach chłopiec zaczął dochodzić do siebie, jednak nie był w stanie nawet podnieść główki.

W czerwcu stan Kuby się poprawił, miał niedługo wychodzić do domu. 29 czerwca lekarze postanowili usunąć drogę centralną, przez którą były podawane leki.
Zabrali go do gabinetu zabiegowego i stamtąd wyszedł cały zapłakany. Okazało się, że doszło do udaru mózgu, czego efektem był niedowład rączek oraz nóżek. Wszedł do gabinetu z poważną wadą serca, a wyszedł dodatkowo z udarem. Nie było wyjścia, do trosk o serce, doszła intensywna rehabilitacja, żeby Kuba mógł chodzić.

Ostatnia z zaplanowanych operacji serca zostanie wykonana w Munster przez prof. Malca. Rodzice zdecydowali się zabrać syna za granicę ze względu na długi czas oczekiwania w Łodzi.
Do dnia dzisiejszego w Łodzi nie miał zrobionego nawet cewnikowania serca od czasu drugiego etapu operacji. Kubuś ma już 4 latka, a większość dzieci z HLHS ostatnią operację przechodzi w wieku 2 lat. Poza tym, po udarze powinien być operowany jak najszybciej, żeby mógł skupić się na rehabilitacji. 

Z każdym dniem Kubuś ma coraz mniej sił. Nie chodzi, a samo pełzanie po podłodze wymaga od niego dużego wysiłku. Dlatego tak bardzo pilna jest operacja, której koszt wynosi 36 375 euro. Brakuje 140.000 zł, a termin został wyznaczony na styczeń 2013 roku.

Skąd rodzice mają wziąć tak ogromną kwotę? Nie są w stanie sami opłacić leczenia. Kubuś ma dwoje rodzeństwa w wieku szkolnym, a jego mama nie pracuje, bo musi zajmować się rehabilitacją, która też dużo kosztuje.

Prosimy o pomoc w zebraniu środków na trzeci etap operacji w Munster. Gdy serduszko Kuby wyzdrowieje, będzie mógł skupić się już tylko na rehabilitacji. Teraz jest najlepszy czas, aby zaczął chodzić. Szkoda byłoby zaprzepaścić tę szansę tylko i aż przez brak pieniędzy. To duża kwota, ale razem nie damy rady?

7 925,00 zł ( 79.25% )
169 donors

Follow important campaigns