Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nowotwór zabrał mi nóżkę. Czy pomożesz mi kupić nową?

Maksymilian Piwowarski
Zbiórka zakończona

Nowotwór zabrał mi nóżkę. Czy pomożesz mi kupić nową?

21 930,00 zł ( 100% )
790 donors
Goal:

zakup protezy

Maksymilian Piwowarski, 11 years
Piechowice, dolnośląskie
nowotwór - mięsak tkanek miękkich - mięsak maziówkowy Sarcoma Synoviale
Starts at: 04 January 2018
Ends at: 24 October 2018

Previous campaigns:

Maksymilian Piwowarski
1 804,00 zł ( 100.22% )
32 supporters
27.08.2015 - 03.09.2015

konsola Xbox kinect z grami, klocki Lego Batman

1 804,00 zł ( 100.22% )

konsola Xbox kinect z grami, klocki Lego Batman

Description

Dzielimy życie na to "przed" i na to "po", a granicą jest diagnoza - złośliwy nowotwór. Zaczęło się od skoku, tego ostatniego, nieudanego. Przed chorobą Maks był ciągle w ruchu, nieustannie biegał skakał - żywe srebro. Nagle zaczęła boleć nóżka, z dnia na dzień coraz bardziej. Podejrzewaliśmy uraz, a usłyszeliśmy, że nasze dziecko umiera. Po tej wieloletniej, najtrudniejszej w życiu walce pozostała wielka blizna na udzie po nodze, której już nie ma… Maks dzisiaj już nie skacze, właściwie nie może chodzić. Potrzebuje protezy, która przypomni mu piękno dzieciństwa. Prosimy, pomóż podarować nóżkę mojemu synkowi…

Maksymilian Piwowarski

Z czasu “przed” zostały zdjęcia i filmiki: jak Maks biega po kuchni, wspina się na meble, przewraca, ale szybko podnosi i z szerokim uśmiechem na ustach biegnie dalej. Potem ten uśmiech zmazała walka z nowotworem… Wszystko przerwał skok - jeden z tysiąca, ale tym razem Maksa zaczęła poleć nóżka. Jeździliśmy od lekarza do lekarza, synek leżał w kilku szpitalach. Wiedzieliśmy, że dzieje się coś złego, ale nikt nie umiał znaleźć dokładnej przyczyny. Mimo złego przeczucia, diagnoza i tak spadła na nas jak grom z jasnego nieba - podstępny rak tkanek miękkich - mięsak maziówkowy Sarcoma Synoviale.

Rozpoczęła się dramatyczna walka z rakiem i czasem. Maksio, choć jeszcze taki mały, dzielnie znosił kolejne chemioterapie, rozłąkę z domem i rodziną, pobyty w szpitalach. Ale choroba nie odpuszała… Nie mogliśmy się poddać, nie było czasu na rozpaczanie, nawet kiedy dowiedzieliśmy się, że mojemu synkowi trzeba amputować nóżkę, by uratować jego kruche, pięcioletnie życie… Nie było wyboru, musiałam podjąć jedyną słuszną decyzję. Nie wiedziałam tylko, jak mam powiedzieć synkowi o operacji. O tym, że obudzi się już bez nogi...

Maksymilian Piwowarski

Wytłumaczyłam mu, że jeśli będzie silny i będzie walczył, pozbędzie się choroby. Jeśli będzie miał wolę walki, to długo będziemy razem. On wie, że jeśli mama jest silna, to on też jest silny i musi walczyć - razem ze mną. Na początku 2015 roku lekarze amputowali Maksiowi prawą nogę nad kolanem. I chociaż obawiałam się tego, jak będzie, synek obudził się… szczęśliwy! Zupełnie jakby zdjęli mu z barków ciężar, który przeszkadzał mu żyć. Chora nóżka bardzo mu przeszkadzała – nie mógł jej wyprostować, nie mógł przez nią chodzić. Zapomnieliśmy więc o tym, co było i rozpoczęliśmy życie “po”. Skupiliśmy się tylko na tym, by Maks mógł odzyskać sprawność i nauczyć się chodzić w protezie.

Chociaż koncentrujemy się tylko na pozytywnych aspektach nowego życia, nie oszukamy rzeczywistości. Chemioterapia przyniosła niestety powikłania: niedoczynność tarczycy, uszkodzony hormon wzrostu, problemy ze skórą i wątrobą. Maks rośnie, potrzebuje więc nowej - piątej już - protezy. Dotychczasowa, dzięki której stawiał samodzielne kroki, złamała się. Dzisiaj synkowi został tylko wózek…

Maksymilian Piwowarski

Maksiu jednak wierzy, że wkrótce znowu pójdzie do szkoły - na własnych nóżkach! Że kiedyś będzie biegał z kolegami i na zawsze zapomni o koszmarze walki z nowotworem, którą musiał przejść. Proszę, pomóżcie mojemu synkowi, by znowu z uśmiechem na ustach kroczył przed siebie...

21 930,00 zł ( 100% )
790 donors

Follow important campaigns