Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Dwa kółka Maksa

Zdjęcie zbiórki
Zbiórka zakończona

Dwa kółka Maksa

7 530,10 zł ( 100.4% )
62 donors
Goal:

Zakup nowego wózka dla Maksia

Fundraising organizer: Fundacja Słoneczko
Krosno, podkarpackie
Mózgowe porażenie dziecięce oraz wrodzona wada ośrodkowego układu nerwowego.
Starts at: 04 November 2013
Ends at: 16 November 2013

Description

Zawsze chciałam mieć dzieci. Los sprawił, że doczekałam się aż czwórki, a moje życie nabrało innego wymiaru. Bycie matką to niewiarygodne szczęście. Zwłaszcza, kiedy czekasz na zdrowego malucha.

W trzeciej ciąży czekałam na moje maleństwo z taką samą niecierpliwością  i radością jak wcześniej. Regularnie stawiałam się na badaniach, dbałam o siebie, unikałam sytuacji zagrażających dziecku. Właściwie ten czas minął bardzo spokojnie, bez żadnych problemów. Wszystkie badania wskazywały na to, że oczekujemy zupełnie zdrowego synka.
 


W marcu 2008 roku na świat przyszedł Maksiu. Wszystko przebiegało tak, jak każda kobieta by tego chciała. Normalna ciąża, poród bez komplikacji, wypis do domu z 9 pkt w skali Apgar –  jednak wygląd  synka jakiś „dziwny” a zachowanie niepokojące.

Początkowo myśleliśmy, że wyglądem nie musimy się przejmować, przecież noworodki wychodząc na świat mają trudną drogę do przebycia. W końcu większość z nich nie prezentuje się najlepiej. Jednak nasz Maksio, poza zwykłymi przypadłościami „standardowego” noworodka, miał malutką, spiczastą główkę, buźkę pokrytą wybroczynami, opadnięty kącik ust i bardzo nisko osadzone uszka. Najbardziej jednak niepokoiło nas jego zachowanie.

Każda matka wie, że dziecko płacze, bo inaczej nie potrafi się porozumieć. Moje dziecko płaczem komunikowało mi swój niepokój i bezsilność. Zauważyłam nieprawidłowości w jego rozwoju ruchowym. Zaczęliśmy szukać przyczyny jego problemów. Po licznych konsultacjach lekarskich doczekaliśmy się diagnozy, która „zwaliła nas z nóg”.  Nasz synek cierpi na mózgowe porażenie dziecięce oraz wrodzoną wadę ośrodkowego układu nerwowego.  Konsekwencją jego choroby jest epilepsja i małogłowie. Trudno pogodzić się z takimi faktami, jeśli wcześniej nie było nawet podejrzeń, że z dzieckiem może być coś nie tak.

Dzisiaj Maks ma 5 lat. Gniew i żal dawno minęły. Pozostajemy jednak w ciągłej walce o jak największy komfort życia naszego synka. Maksio nie mówi. Na szczęście potrafi się z nami porozumieć za pomocą oczu, mimiki twarzy, obrazków. Jest pogodnym dzieckiem, które ma ogromny potencjał, chce się rozwijać. Kocha zwierzęta i przyrodę. Nie może jednak sam się poruszać, nie chodzi. To utrudnia mu znacznie poznawanie świata i kontakt z otoczeniem.

Zapewniamy Maksiowi  wszystko to, co może mu pomóc w lepszym funkcjonowaniu. Regularnie uczestniczy w rehabilitacji i hipoterapii. Bierze udział w zajęciach z logopedą i psychologiem. Przez życia pomaga mu iść szereg dobrych ludzi, którzy pracują nad każdą częścią jego ograniczonego ciała.

Maks cały czas rośnie. Wózek, który dla niego kupiliśmy jest już za mały i nie ma możliwości dostosowania go do aktualnych potrzeb naszego syna. Cały czas zbieramy pieniądze. Jesteśmy jednak 6-osobową rodziną, którą utrzymuje tylko mąż. Ja nie pracuję, ponieważ zajmuję się dziećmi. Jedno z nich jest wyjątkowe i potrzebuje naprawdę dużo  czasu.

Nasza sytuacja zmotywowała nas do tego, aby poprosić Was o pomoc w zakupie nowego wózka dla Maksia. Dla  nas, rodziców jest to nieosiagalne. Stanowczo za dużo. Myślę jednak, że razem możemy zebrać tę sumę i pomóc Maksowi w realizacji marzeń, które teraz muszą na niego poczekać.

7 530,10 zł ( 100.4% )
62 donors

Follow important campaigns