Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Nie stać nas na chorowanie

Małgorzata i Rajmund Domańscy
Fundraiser finished
Fundraiser goal:

leki na najbliższy rok, węgiel

Entity submitting the fundraiser: Fundacja Bread of Life
Małgorzata i Rajmund Domańscy, 56 years old
Poznań, wielkopolskie
Małgorzata - małopłytkowość, choroba nowotworowa, Rajmund - stan po wypadku i udarze, padaczka
Starts on: 21 January 2015
Ends on: 03 February 2016

Fundraiser result

Serdecznie dziękuję w imieniu swoim i mojego męża wszystkim Darczyńcom, którzy pomogli nam w zakupie leków. Te pieniążki pozwoliły nam odetchnąć przez 4 miesiące od trudu kupowania leków nierzadko kosztem środków na życie. Ta pomoc, to był dla naszej rodziny niesamowity prezent od ludzi dobrej woli, pozwolił nam na chwilę zapomnieć o trudach codzienności i częściej na naszych twarzach gościł uśmiech. Bóg zapłać. Małgorzata Baranowska

Małgorzata Baranowska-Domańska

 

Fundraiser description

Jak z ogromną łatwością przychodzi nam ocena drugiego człowieka. Wyszukanie jego wad, słabych stron. Nazbyt często przychodzi nam od ręki. Spoglądając na obraz biedy patrzymy krzywdzącym spojrzeniem. Poszukujemy winy w nałogach, lenistwie czy niechęci do pracy. Nie zastanawiamy się z jakiego powodu ich życie zostało wyrysowane w tym kierunku. Przez myśl nam nie przejdzie co możemy zrobić by odmienić ich los…

 

Pani Małgorzata i jej mąż od wielu lat tworzą wspaniałą, zwykłą polską rodzinę. W 2-pokojowym mieszkaniu, dogrzewanym przez piec kaflowy mieszkają od lat. Wykonywali ciężką pracę, pracując nawet po 12 godzin na dobę. Ze względu na brak wyższego wykształcenia Pani Małgorzata wiele lat pracowała na miejscowym ryneczku przy sprzedaży owoców i warzyw. Praca, choć nie należała do łatwych, dawała satysfakcję. Pani Małgorzata potrafiła cieszyć się z najmniejszych drobnostek jakie dostała od życia. Z niewielkiej pensji starczało na opłaty oraz wyżywienie rodziny. Wzajemne wsparcie, miłość i szacunek – niewiele było potrzeba. Zdrowie… to one kieruje naszym życiem.
 

Małgorzata Baranowska-Domańska

 

Mąż Pani Małgorzaty 30 lat temu uległ poważnemu wypadkowi. Potrącony przez samochód dostał rozległych obrażeń. Pamiątka z tamtych czasów w postaci padaczki towarzyszy mu do dziś. Ukrycie stanu zdrowia przed pracodawcą wydawałoby się nieuczciwe, zaś szczera rozmowa zawsze kończyła się niepowodzeniem. Rok po udarze jego stan zdrowia uległ znacznemu pogorszeniu. Pierwsze problemy zdrowotne u Pani Małgosi pojawiły się tuż po narodzinach ich 15 letniej córki. Bóle pleców, problemy z chodzeniem oraz zawroty głowy. Długie miesiące minęły zanim lekarze znaleźli przyczynę. Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Zmiany są nieoperacyjne, gdyż podczas kwalifikacji Pani Małgosi do operacji lekarze wykryli u niej genetyczną małopłytkowość, która dyskwalifikuje kobietę do operacji. Ich życie z pełnego kolorów radości i szczęścia zaczęło przybierać szary obraz polskiej schorowanej biedy.


Na chorowanie w Polsce stać tylko najbogatszych. Jako wspaniali ludzie nigdy nie napotkali najboleśniejszej ludzkiej obojętności. W tych najtrudniejszych chwilach pomocą służy hospicjum. Niestety pomoc MOPR starcza jedynie na opłacenie rachunków i skromny posiłek dla całej trójki. Na wykupienie leków, których miesięczny koszt sięga ponad 500 złotych nie starcza.


Nie oceniajmy ludzi patrząc przez pryzmat ich statusu materialnego, bo taka ocena nigdy nie będzie sprawiedliwa. Na statut wpływa bardzo wiele czynników, ale jakże często właśnie na te czynniki nie mamy żadnego wpływu. To nie lenistwo, nałogi – to choroba potrafi zniszczyć każdy zbudowany na fundamentach miłości i zaufania dom. Zdrowie, a właściwie jego utrata odziera człowieka z godności. Choroba uniemożliwia pracę. Brak pracy doprowadza do skrajnej biedy. Brak środków do życia odbiera nam wolę życia. Błędne koło rozpaczy nakręca się i nie sposób go zatrzymać. Pomóżmy zapewnić wszystkie niezbędne leki schorowanej rodzinie.




AKTUALIZACJA 10.11.2015r.:

Tydzień temu Pani Małgosia odebrała wyniki mammografii i markerów nowotworowych - okazało się że w piersi jest złośliwy  guz, a markery nowotworowe są bardzo wysokie. Pan Małgosia czeka teraz na powtórzenie badań i konsultację chirurgiczną, ponieważ ze względu na wrodzoną małopłytkowość prawdopodobnie nie będzie możliwości operacyjnego usunięcia guza w piersi. To wszystko sprawia, że Pani Małgosia i jej Rodzina bardzo potrzebuje pomocy ludzi dobrej woli w zakupie leków i węgla. Dlatego na prośbę fundacji wznawiamy zbiórkę, pragnąc zapewnić leki na najbliższy rok leczenia. 

This fundraiser is finished. You can support a current fundraiser.

Follow important fundraisers