Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Niemy krzyk o pomoc! Walka o przyszłość Marysi!

Maria Gądek
Fundraiser finished
Fundraiser goal:

Zakup sprzętu, rehabilitacja, oraz zakup leków i leczenia

Fundraiser organizer: Fundacja Siepomaga
Maria Gądek, 5 years old
Kraków, małopolskie
Mózgowe porażenie dziecięce, niedowład czterokończynowy,padaczka,
Starts on: 19 May 2021
Ends on: 03 August 2021

Fundraiser description

Patrząc w oczy Marysi nie możemy uwierzyć, że nasza kochana córeczka jest tak bardzo chora. Pragniemy dla niej szczęśliwego dzieciństwa i przyszłości, która nie będzie naznaczona chorobami, z jakimi teraz musi się mierzyć. Nie było nam dane cieszyć się beztroskim czasem rodzicielstwa… Po roku od narodzin córki wszystko diametralnie zaczęło się zmieniać. 

Maria to nasze trzecie dziecko. Niestety pozorne szczęście z jej narodzin nie trwało długo. Była bardzo płaczliwa i rozdrażniona. Wszyscy mówili nam, że taka jest jej uroda, a ja jako doświadczona mama na pewno sobie poradzę. Mimo zgłaszania niepokojących sytuacji lekarze uciszali wszelkie wątpliwości. 

Po latach walki możemy śmiało powiedzieć, że szpital to nasz drugi dom. Marysia często choruje na zapalenie górnych dróg oddechowych. W 2018 roku trafiliśmy do lekarza, gdzie okazało się, że córeczka oddycha przeponą brzuszną, w efekcie czego sinieje. Każda infekcja to dla niej tortura utrudniająca oddychanie.

Maria Gądek

To wszystko to tylko mała część tego, z czym mierzymy się każdego dnia, walcząc o zdrowie i życie córeczki. W lipcu 2020 roku Marysia miała pierwszy duży epizod padaczki. Nasz świat się zatrzymał. Bywało, że w ciągu dnia miała po kilkanaście ataków. Do tego Marysia ma cechy zespołu Arnolda-Chiariego, dziecięce porażenie mózgowe, opóźnienie psychoruchowe i dużą wadę wzroku. Rezonans wykazał także znaczne powiększenie się torbieli Jamy Vergi. Zakwalifikowano wówczas Marysię do jak najszybszej operacji, która 20 października 2020 roku uratowała jej życie. Od tego momentu zaczęliśmy przesypiać noce, co wcześniej graniczyło z cudem, jednak nasz strach całkowicie nie minął. 

Częste wizyty w przychodniach, badania, pobyty w szpitalach to trauma, która przejawia się na każdym kroku. Każde nowe miejsce, nowe osoby są dla niej wielkim wyzwaniem, któremu towarzyszy ogromny lęk. Nawet lekarz, który zajmuje się Marysią od urodzenia, nie jest osobą, której w pełni zaufała i daje się mu badać… Blokada wygrywa. 

W stresujących sytuacjach, gdy Marysia płacze, nic do niej nie dociera. Nie reaguje na swoje imię, uspokajanie, tłumaczenie czy przytulanie. Nic nie pomaga. Mówiąc do niej ciężko stwierdzić, czy nas rozumie. Czasem przytaknie głową, czasami próbuje powiedzieć “mama” lub  “papa”. Jej rozwój intelektualny ocenia się jak u dziecka 1,5 rocznego dziecka, a ma już 5 lat…

Maria Gądek

Pomimo przeciwności losu Marysia jest niezwykle radosna i bardzo przywiązana do swojego rodzeństwa, które dzielnie, z wielkim oddaniem i miłością opiekuje się i troszczy o nią. Natalia i Dawid to nasze rodzinne anioły. Nie wyobrażamy sobie funkcjonowania bez ich pomocy. 

Marysia jest dzieckiem które nie chodzi samodzielnie, nie zgłasza swoich potrzeb, potrzebuje całodobowej opieki. Walczymy wszyscy razem, jak mała armia. Sami jesteśmy już słabi, nie mamy tyle siły co kiedyś, wiek robi swoje… Pewnie czeka na nas jeszcze niejedna próba, ale wierzymy, że z pomocą dobrych ludzi i wiarą, która dodaje nam siły, stawimy czoła wszelkim przeciwnościom.

Kochający Rodzice Marysi

You are reading the archived content of the fundraiser.

Go to the profile of the Person in need.

Follow important fundraisers