Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Schizofrenia - przyjaciółka na zawsze

Mariola Rypkowska
Zbiórka zakończona

Schizofrenia - przyjaciółka na zawsze

4 283,00 zł ( 107.07% )
98 donors
Goal:

Zakup leków, środków higieny, żywności

Fundraising organizer: Fundacja Lepszy Los
Mariola Rypkowska
Chylice, mazowieckie
Schizofrenia
Starts at: 18 June 2015
Ends at: 18 August 2015

Result

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wsparli akcję pomocy dla mnie, dzięki Wam dotarła do mnie już pierwsza z paczek żywności, zakupiliśmy leki i tonę węgla na który nie byłoby nas stać bez Waszej pomocy. Jeszcze raz, bardzo, bardzo dziękuję za pomoc w imieniu swoim, męża i córki. Mariola


 

Description

Przyjaciel, pustynię samotności potrafi przemienić w oazę szczęścia i źródło sensu życia. Jak cichy anioł, jest tuż obok nas w najlepszych chwilach naszego życia. I w tych najgorszych, kiedy najlepszym lekarstwem wystarczy obecność drugiego człowieka. Istnieją też takie przyjaźnie, od których nie uwolnimy się już nigdy, a które wyciągają z nas całą energię i nie pozwalają normalnie żyć: choroby na tyle psychiki.


Niezwykle trudno o nich mówić, podzielić się swoimi obawami, lękami. Brak zrozumienia, obraz w mediach kreowanych „wariatów” zamkniętych w izolatkach budzi niechęć i wykluczenie społeczne. Nie rozumiemy schorzenia, nie wiemy jak reagować na objawy, w jaki sposób i czy w ogóle można pomóc. Rzeczywistość odbiega od tego co przedstawiają media czy filmy akcji. Zazwyczaj ze względu na ogromną ilość lęków, problemów w kontaktach międzyludzkich takie osoby zamykają się w sobie bez wiary w sens swojego życia. Bliskość zabija, samotność wykańcza. Choć pozornie im nic nie dolega, choroby nie widać, wykonanie najprostszych czynności czy zwykłe wstanie z łóżka, systematyczne zażywanie leków to problemy z którymi każdego dnia, bez pomocy drugiego człowieka nie potrafią sprostać.



Pani Mariola cierpi od 11 lat. Zatraciła sens życia, a jedyne, co słyszy od czasu do czasu od osób nierozumiejących choroby: „Weź się w garść” nic nie zmieniają. Typowe objawy choroby, których nikt z jej otoczenia nie dostrzega, niszczą jej życie. A choroba sama nie mija, to „przyjaźń” już na całe życie. Odpowiednio dobrane leki, pomoc psychologiczna oraz wsparcie najbliższych ułatwia codzienność i na nowo uczy funkcjonowania  i odnalezienie sensu swojego życia. Na wszystko potrzebne pieniądze, których nie mają... A Pani Mariola ma dla kogo żyć. Dorastająca córka, chociaż sama jeszcze potrzebuje opieki, troski i miłości rodziców, każdego dnia stara się na ile potrafi wspierać rodziców. Niestety brak środków finansowych zamyka  wszystkie drogi pomocy.


Ze względu na niepełnosprawność męża Pani Marioli, jedyne środki finansowe rodziny to renta, która ledwo wystarczy na pokrycie podstawowych potrzeb. Brakuje na leki, opłaty. Każdy dodatkowy wydatek taki jak wyprawka szkolna, zakup węgla na zimę, ubrania dla córki, z których wyrasta przekracza możliwości finansowe rodziców. "Bardzo często jest tak, że musimy rezygnować z żywności, odzieży dla córki, na koszt opłat za prąd lub leki, które musimy systematycznie zażywać. To sytuacja bardzo ciężka, zwłaszcza kiedy dziecko jest całym Twoim światem. Chciałabyś zapewnić mu wszystko, a nie możesz nawet w podstawowym zakresie, bo ogranicza Cię Twoja niepełnosprawność, brak środków finansowych… Nie raz po cichu uroniłam łzę smutku, że nie mogę zapewnić mojej cudownej córce tego na co zasługuje a zasługuje na to co najlepsze" - dodaje Pani Mariola.


Samotność to ona przygnębia najbardziej. Bieda zamyka drzwi, w których można szukać ratunku. Nie oceniajmy. Otwórzmy nasze serca i pokażmy, że w chorobie Pani Mariola nie pozostała sama. Że ludzie, zupełnie obcy, w tych trudnych potrafią stać się tak bardzo bliscy. Bez zbędnych pytań, przykrych komentarzy możemy pomóc zebrać środki, które zapewnią  pomoc na najbliższe pół roku. 

4 283,00 zł ( 107.07% )
98 donors

Follow important campaigns