Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Pilne❗️Tylko z Wami możemy uciec przed śmiercią. Trwa walka z guzem mózgu!

Martyna Glinka
Campaign goal:

Kolejny etap leczenia w klinice w Monterrey – ratowanie życia Martynki

Martyna Glinka, 8 years
Białystok, podlaskie
DIPG - rozlany glejak pnia mózgu
Starts on: 19 March 2020
Ends at: 13 August 2020

Campaign description

Walczymy ze złośliwym guzem mózgu! Od początku naszej walki o wszystko Martynka przeszła 27 chemii. Jesteśmy w trakcie wyczerpującego leczenia, ale nie mamy wyjścia i, chociaż serce pęka, musimy walczyć dalej! Leczenie w klinice w Monterrey to nasza ostatnia szansa na życie dla Martynki… 

Ostatni rezonans pokazał zmniejszenie się guza, co oznacza, że terapia  działa i jest skuteczna! By nasza córeczka żyła, trzeba ją jednak kontynuować. Przerwanie leczenia będzie tragiczne w skutkach, dlatego prosimy Cię, poznaj naszą historię i  pomóż nam zapłacić cenę za życie Martynki!

Martyna Glinka

Niemal trzy lata temu usłyszeliśmy diagnozę – DIPG – rozlany glejak pnia mózgu, złośliwy nowotwór, który siedzi w główce naszej małej córeczki. Od razu zgodziliśmy się na leczenie, na wyczerpującą chemioterapię, potem na radioterapię… Wszystko na nic – kolejny cios prosto w twarz! Guz był większy – urósł do prawie 5 cm średnicy! 

Gdy się słyszy, że szanse są zerowe, że guz jest całkowicie nieoperacyjny, że nawet biopsja jest zagrożeniem życia, że zostało 8-12 miesięcy życia… – nie ma gorszych emocji. Nie ma dnia bez bólu, rozpaczy, wściekłości i gniewu. Nie ma godziny bez bezsilności, nie ma minuty bez strachu o życie ukochanego dziecka. I nie ma sekundy bez wiary, że naszej córeczce uda się wyzdrowieć. W Polsce nie dawano nam szans, kazano przygotować się i czekać na dzień pożegnania. Dlatego zdecydowaliśmy się szukać dalej i obiecaliśmy sobie, że po ratunek pojedziemy nawet na koniec świata.

Martyna Glinka

Tak trafiliśmy na klinikę w Monterrey w Meksyku. Klinika specjalizuje się w leczeniu guzów DIPG poprzez podawanie kombinacji chemioterapii bezpośrednio do tętnicy zasilającej guza oraz złożonej immunoterapii, która stymuluje organizm do zwalczania komórek nowotworowych. Innowacyjne leczenie przynosi bardzo dobre rezultaty. Pojechaliśmy tam dzięki pomocy wspaniałych ludzi, których poruszył los naszej córeczki.

Odkąd tu jesteśmy coraz bardziej wierzymy w to, że życie Martynki można ocalić. Widzimy pełne nadziei oczy naszego dziecka i wiemy, że nie możemy jej zawieść. Mówi się, że to walka. To zbyt proste określenie, które nie oddaje istoty, ponieważ walka jest wtedy, gdy mierzymy się z równym przeciwnikiem… Po czwartym cyklu leczenia wiadomo już było, że leczenie działa! Guz się zmniejszał, a my wreszcie płakaliśmy ze szczęścia, a nie z rozpaczy. Dziś jesteśmy po 27 chemiach w klinice. Dzięki leczeniu w Meksyku Martynka wciąż jest z nami, dlatego nie możemy go przerwać. 

Martyna Glinka

Leczenie, oprócz szansy, daje nam również czas. Bezcenny czas razem, dzięki któremu możemy doczekać jakiegoś przełomu w walce z tym nowotworem – musimy tylko wytrzymać najdłużej jak to tylko możliwe!

Nie sposób opisać jak wiele wysiłku nas to wszystko kosztuje, jak wiele trudu, bólu i cierpienia musi znieść nasze dziecko, ale nadzieja i wiara trzymają nas przy myśli, że się uda, a miłość nigdy nie pozwoli odpuścić. Musimy zrobić wszystko, by wyrwać ją z objęć choroby. Prosimy Cię, pomóż nam w tej dramatycznej walce!

Rodzice

You are reading the archived version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns