Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Czarujmy dobrem dla Marysi

Maria Zawisza
Zbiórka zakończona

Czarujmy dobrem dla Marysi

9 036,00 zł ( 100.4% )
212 donors
Fundraising organizer: Fundacja Słoneczko
Maria Zawisza
Krosno, podkarpackie
Starts at: 12 September 2013
Ends at: 12 November 2013

Result

Cała zebrana kwota zebrana dla Marysieński została w całości wydana na pooperacyjną rehabilitacje,która rozpoczeła lawinę Marysiowych fizycznych sukcesów! Wszystkim siepomagaczom, którzy czarowali, czarowali i wyczarowali dla Marysieńki uśmiech lepszej sprawności, ogromnie dziękujemy. Cel został osiągnięty. Operacja się odbyła. Rehabilitacja pomogła utrzymać jej efekty oraz przygotować magiczne nóżki  do kolejnych etapów ich usprawniania. 

Po niedługim czasie zakupiliśmy ortezy zarówno te, w których stópki utrzymywane są we właściwym położeniu, jak i te nocne, które prostują przykurcze w kolankach i pozwalają Marysieńce stać w pionizatorze. To właśnie dzięki Waszej ofiarności i lekarzom Marysia po raz pierwszy popatrzyła na świat z pozycji pionowej, samodzielnie. A jej radości z tego nie ma końca do dzisiaj. Nie poddamy się i wciąż będziemy iść do przodu. Uśmiechu i Sił do walki towarzyszą Marysieńce od urodzenia. Dziękujemy!

Tam, gdzie ludzie dzielą się sercem, tam rośnie nadzieja. Nie przestawajcie pomagać i czarować dla innych!

Jeszcze raz dziękujemy.

Description

Marysieńka jest szczęśliwa i beztroska. Nie wie jeszcze, że nie będzie chodzić... Nie rozumie, co oznacza rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, cewnikowanie, nie rozumie, dlaczego często przebywa w miejscach, w których wcale nie chce być. Ma dopiero 18 miesięcy, powinna już dawno stawiać własne kroczki, jednak jest sparaliżowana od pasa w dół...

A wszystko na tydzień przed porodem miało być w porządku...

- Marysia to niezwykłe dziecko. Skradła moje serce, gdy minuty strachu o nią wydawały się wiecznością, gdy nie miałam pewności, że gdy jej serce zabije dla nas, to moje nadal będzie bić bez maszyny na intensywnej terapii. Nie wiedziałam, czy będzie mi dane ją przytulić, czy pona mój głos, a ja jej ciepło. - mówi mama.

Maria Zawisza

- Pierwszy raz przytuliłam ją 2 tygodnie po porodzie, kiedy przeszła już 2 operacje ratujące jej życie. Przywitała mnie uśmiechem, najpiękniejszym, jaki widziałam. I wita mnie nim codziennie. 

Pomimo wszystkich chorób i wielu przeciwności losu, intelektualnie Marysieńka rozwija się  cudownie. Jest bystra, dowcipna, lubi śpiewać, choć tylko wybrane przez nią piosenki. Uwielbia rysować. Mieszać w garnkach starszej siostry, jak zwykły to robić królewskie kucharki. Chlapać wodą mamę, która marzy o choćby czterech godzinach nieprzerwanego snu. Być noszoną przez starszego brata, bo to zwykle on ma czas iść za paluszkiem, który wyciąga do ludzi zaufanych w celu ich ciumania. Tatą, który zrywa dla niej kwiatuszki. Babciami, które uchyliłby dla niej nie skrawek, lecz całe niebo…

Maria Zawisza

We wrześniu Marysieńka przejdzie kolejną operację, tym razem ortopedyczną. Będzie miała podcięte ścięgna Achillesa powodujące przykurcz pod kolankami i rotowanie do środka stópek końsko-szpotawych (zwanych przez nas stópkami uśmieszkami). Po operacji Marysia będzie wymagała wielu godzin specjalistycznej rehabilitacji, z którą zmaga się raz z cierpliwością, a raz ze łzami w oczach (i tak od 2 tygodnia swojego życia).

Pomóżmy Marysi, żeby uśmiech nie schodził z jej twarzy. Żeby była możliwie jak najbardziej sprawna. Żeby paraliż nie zabrał jej radości mieszczącej się w jej uśmiechu, którym czaruje wszystkich wokoło.

9 036,00 zł ( 100.4% )
212 donors

Follow important campaigns