Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Mateusz pokonał raka, teraz walczy ze skutkami leczenia

Mateusz Urbaniak
Campaign finished
13 827,00 zł ( 100.75% )
Donated by 210 people
Campaign goal:

Wózek inwalidzki ze specjalnym oparciem zabezpieczającym deformację kręgosłupa oraz ze stabilizacją miednicy

Mateusz Urbaniak, 15 years
Gdynia, pomorskie
Guz tylniej jamy czaszki, niedowład połowiczy lewostronny, niedosłuch
Starts at: 17 January 2017
Ends at: 07 April 2017

Campaign result

Kochani! Serdecznie dziękujemy za wsparcie. Dzięki Waszej pomocy Mateusz może wreszcie cieszyć się nowym wózkiem. Wózek jest bardzo wygodny i zabezpiecza kręgosłup oraz stabilizuje miednicę Mateusza. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że nie pozostaliście obojętni na potrzeby drugiego człowieka.  Od lat walczymy o poprawienie komfortu życia Matiego, a z Waszą Pomocą jest nam o wiele łatwiej. Jesteście niezastąpieni. DZIĘKUJEMY!

–Mateusz z rodziną

Mateusz Urbaniak

Campaign description

Mateuszek nie pamięta, jak to jest nie być w szpitalu lub nie chodzić na rehabilitację. Nie pamięta czasów, gdy nic go nie bolało i nie wymagał ciągłej opieki lekarzy. Jako 3-letnie dziecko zmagał z medulloblastomą – złośliwym rakiem móżdżku i ta walka wpłynęła na całe jego dalsze życie. Wyczerpująca terapia, obejmująca silną chemioterapię, intensywne naświetlania oraz skomplikowany zabieg neurochirurgiczny, ukradła nam dwa lata z jego życia. Dwa lata, w trakcie których w domu był tylko gościem. Dwa lata, gdy nie mógł być po prostu dzieckiem. Dwa lata, które - razem z mężem - spędziliśmy w zawieszeniu, między paraliżującym strachem a nadzieją na wyzdrowienie naszego jedynaka.

Gdy rak ustąpił, wydawało się nam, że teraz wszystko zacznie się na nowo, że to drugie, wydarte śmierci, życie może być już tylko dobre. Niestety, to było zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe i rzeczywistość brutalnie sprowadziła nas na ziemię. Tak agresywne leczenie w okolicy kręgosłupa, choć uratowało życie Mateuszka, jednocześnie skazało go na kalectwo.

Mateusz Urbaniak

Niedowład połowiczny lewostronny – tak od sześciu lat nazywa się nowy wróg Mateuszka. Mój mały bohater walczy z nim z takim samym uporem, z jakimi wcześniej walczył z nowotworem. Serce mi się kraje, gdy widzę, jaki jest dzielny, jak stara się zachować pogodę ducha... Wiem, że czuje ogromny ból, bo ma bardzo mocno przykurczone mięśnie i ćwiczenia rehabilitacyjne nie są dla niego ani proste, ani przyjemne. Jestem z nim każdego dnia, bo zrezygnowałam z pracy, by móc się nim zajmować i przyznaję, że bardzo często to mi brakuje sił, a on – jakimś cudem – daje radę! I jeszcze zaraża mnie tym swoim wspaniałym, szerokim uśmiechem!

Nie zawsze było jednak tak różowo… Gdy któregoś dnia zaczął mnie pytać: „Mamusiu, dlaczego nie mogę być taki, jak koledzy z klasy?”, myślałam, że serce mi pęknie.  Bo jak spokojnie mam wyjaśnić dziecku, że ta sama terapia, która uratowała mu życie, skazała go na kalectwo? Jak mam uspokoić jego rozżalenie, gdy sama jestem rozdarta – z jednej strony jestem wdzięczna, że żyje, że jest, że mogę patrzeć jak rośnie, ale z drugiej –  jestem rozżalona, bo żadne dziecko nie powinno przechodzić przez takie coś. Z depresji, w którą wpadł w tamtym czasie, wychodziliśmy przez kilkanaście długich miesięcy.

Stan Mateuszka poprawia się dzięki ciągłej rehabilitacji, ale bez nowego, większego wózka, nawet najlepsze ćwiczenia nie pomogą jego kręgosłupowi. Ostatnio śmiałam się nawet, że niedługo będzie mógł pocałować się w kolana, tak bardzo wyrósł i już ledwo, ledwo mieści się w starym wózku. Dobrze, że mieści się w nim jeszcze na szerokość, bo alternatywą jest praktycznie unieruchomienie. Pani doktor, która czuwa nad  rehabilitacją Mateusza,  znalazła dla niego odpowiedni model – taki, który ustabilizuje jego miednicę i wesprze kręgosłup, dzięki czemu jest szansa, że już bardziej się nie zdeformuje. Niestety, jego zakup przekracza obecnie nasze możliwości finansowe, a im dłużej będziemy zwlekać, tym dłużej mój synek będzie męczył się w unieruchomieniu.

Mateusz Urbaniak

Choroba Mateuszka nieodwracalnie zmieniła nasze życie. Każdego dnia staramy się radzić sobie nią najlepiej jak potrafimy. I gdy widzę z jakim uporem Mati ćwiczy pierwsze kroki, jak dzielnie pisze w zeszycie, mimo, że niedowład utrudnia mu trzymanie długopisu, jak śmiesznie marszczy nos, gdy się śmieje, wiem, że razem mamy szansę pokonać wszystkie przeciwności losu!

13 827,00 zł ( 100.75% )
Donated by 210 people
You are reading the old version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns