Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wyrwany śmierci

Mateusz Głąb
Zbiórka zakończona

Wyrwany śmierci

2 428,00 zł ( 28.31% )
71 donors
Mateusz Głąb
Wrocław, dolnośląskie
dziurowatość mózgu
Starts at: 04 February 2015
Ends at: 04 May 2015

Result

  Z całego serca dziękuję za każdą wpłaconą kwotę na rzecz zakupu wózka dla mojego synka Mateuszka.   Teraz bez problemu możemy chodzić na długie spacery. Wózek jest wyposażony w wiele udogodnień dla osoby niepełnosprawnej. Ma dużą torbę na zakupy. Koła wózka wyposażone są w resory, które niwelują wstrząsy, gdy jedziemy po wyboistych powierzchniach. Dotychczas te wstrząsy wzmagały spastykę mięśni Mateuszka i zawsze jeździł bardzo spięty. Z tym wózkiem takiego kłopotu nie ma.  Mateuszek jest odpowiednio ustabilizowany dzięki specjalnym pelotom, podpórkom i pasom zabezpieczającym. W wózku można zmieniać pozycję od siedzącej do leżącej, także Mateuszek może nawet zdrzemnąć się na spacerku. Aha, i jeszcze bardzo ważna rzecz, mianowicie wózek jest w miarę lekki i mogę go bez większych problemów znosić z na szczęście tylko pierwszego piętra. Jeszcze raz wszystkim serdecznie dziękuję za wsparcie finansowe jak i słowa uznania i pocieszenia.   Pozdrawiam

Iwona Głąb mama Mateusza

Description

Gdy patrzysz na matkę pchającą wózek z dorosłym niepełnosprawnym dzieckiem, jaką masz pierwszą myśl? Odwrócić wzrok.. Może pomóc... Jakie poświęcenie... Wspaniała kobieta... Ja bym tak nie dał/-a rady. Liczysz, ile lat już pcha ten wózek? Mama Mateusza nie liczy, nie miała też innego wyjścia, gdy jej synek urodził się chory, bez szans na wyleczenie.

 - W nocy odeszły mi wody. Nie wiedziałam, co się dzieje, był dopiero 8 miesiąc ciąży. Nie miałam wtedy telefonu, żeby zadzwonić do lekarza. Gdy pojawił się krwotok, spanikowana ubrałam się i poszłam szukać taksówki, żeby zawiozła mnie do lekarza. - wspomina Pani Iwona. - Cesarskie cięcie i Mateusz był już na tym świecie. Taki malutki, nie słyszałam płaczu... nie oddychał. Kolejne godziny, a on wciąż nie oddychał. Kolejnego dnia wrócił na własny oddech. Wyrwany śmierci - już prawie go traciliśmy. Łzy pożegnania zamieniliśmy na łzy radości. Liczyłam godziny, gdy oddychał w końcu samodzielnie, potem dni. Wszystko będzie dobrze - mówiłam do Mateuszka.

Dopiero po miesiącu zrobiono Mateuszowi pierwsze badania, wcześniej jego organizm był za słaby. Wyniki USG przez ciemiączko ujawniły straszną chorobę - dziurowatość mózgu. Mózg Mateusza jest jak sito,  ma zanik kory mózgowej. Nieodwracalnie, bo tych dziurek nie ma możliwości zakleić ani zaszyć. Kolejne badania ujawniły problemy z widzeniem i ze słuchem. Mateuszek jeszcze przez 2 lata samodzelnie nie otwierał oczu. Wykluczono wszystkie choroby dziedziczne. Lekarz podczas jednej z konsultacji szczegółowo spytał o czas ciąży, o kontakty z osobami chorymi. - Wtedy przypomniałam sobie, że w trakcie ciąży miałam kontakt z siostrzenicą chorą na różyczkę... Ale ja już różyczkę przechodziłam w dzieciństwie, więc miałam odporność. - mówi Pani Iwona. Lekarz powiedział, że to mogła być błędna diagnoza i Mateusz mógł zarazić się różyczką, gdy był jeszcze w brzuchu mamy - wszystkie objawy na to wskazywały.

Uszkodzenie mózgu Mateusza jest duże - nie jest samodzielny, wymaga opieki jak nad niemowlęciem. Przez lata jego mama próbowała nauczyć się odczytywać potrzeby syna. - Trudno to opisać osobie, która nie zna Mateusza. Przez kilka lat myślałam, że Mateusz ma cały czas kaszel. Praktycznie nie było dnia, żeby nie kaszlał. Zaczęłam obserwować, w jakich momentach kaszle. Okazało się, że on tak do mnie mówi :) Myślałam, że gdy będzie czegoś potrzebował, będzie płakał lub krzyczał, a on kaszlał. Wiem też, że Mateusz ma swój gust muzyczny. Lubi muzykę klasyczną, lekkiego rocka i hop-hop. Też metodą prób i błędów poznałam te gusta. Gdy włączamy inną muzykę, od razu się pręży i grymasi - to znak, że mu się nie podoba. Tak samo dowiedziałam się, że Mateusz nie cierpi np. reklam w telewizji.

Mateusz porusza się na wózku pchanym przez mamę od lat. Nie lubi, gdy mama się zatrzymuje, gdy spotka znajomą albo ktoś spyta o drogę, a także gdy jest czerwone światło i trzeba czekać. Przez ostatnie 3 lata Mateusz tak urósł, że wózek jest dla niego za mały. Gdy ostatecznie zakończy swój żywot, Mateusz będzie zamknięty w czterech ścianach. Jest za duży, żeby go nosić na rękach, dlatego prosimy o pomoc w zebraniu funduszy na nowy wózek.

2 428,00 zł ( 28.31% )
71 donors

Follow important campaigns