Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Malutka Mia i prośba o cud

Mia Smiszek
Campaign finished
Campaign goal:

Terapia komórkami macierzystymi - 5 podań

Campaign organiser: Fundacja Słoneczko
Mia Smiszek, 3 years old
Przywidz, pomorskie
Rozszczep kręgosłupa
Starts on: 25 April 2019
Ends at: 04 June 2019

Campaign description

Na początku drżałam o każdy dzień. Najgorsza jest niepewność, kiedy w ciąży dowiadujesz się, że pod sercem nosisz chore dziecko. Kiedy przychodzi na świat malutka istota, na pierwszy plan wysuwa się walka o zdrowie, o przyszłość, życie bez bólu. To wszystko w naszym przypadku jest nieosiągalne. Nie możemy zrezygnować, nie teraz!

O przewidywanych problemach ze zdrowiem dowiedziałam się jeszcze w ciąży. Niestety, na pomoc i operację prenatalną było już za późno. Lekarz wszystko mi wyjaśnił, jednak wcale mnie to nie uspokoiło. Nie mogłam być spokojna w obliczu tego, co działo się z moim dzieckiem. Najgorsza była ta niepewność… Wiedziałam, że stres może negatywnie wpływać na maluszka, ale nie mogłam się tym nie przejmować. Kolejne badania wykazały, że córeczka będzie miała problemy z nóżkami. To było do przełknięcia, bo już wtedy zaczęliśmy szukać możliwości leczenia. Ale pozostawała jedna cicha prośba, by z sercem i główką wszystko było w porządku.

Mia Smiszek

Oczekiwanie na poród zajmowałam sobie maksymalnie. Robiłam wszystko, by wyciszyć myśli… Mam dwójkę starszych dzieci, dla nich pozostawałam silna, choć w mojej głowie pojawiało się mnóstwo scenariuszy. Na poród czekałam jak na szpilkach. Czasem w chwilach wytchnienia głaskałam brzuch i myślałam, że musi być dobrze. Dotychczas w życiu mieliśmy dużo szczęścia, przecież nie mogło nas opuścić ot tak.  

Przyjście Mii na świat to mieszanka ogromnej radości i obaw o to, co czeka nas dalej. Kiedy zobaczyłam tę piękną, malutką istotkę nie mogłam powstrzymać łez. Mia była silna, widziałam to. Czas mijał, za nami 3 operacje, które malutka, ku zdziwieniu lekarzy, zniosła bardzo dobrze. Wciąż jednak do końca nie wiemy, jak będzie wyglądała przyszłość. Czy Mia na własnych nóżkach ruszy przed siebie? Na to pytanie jeszcze długo nie poznam odpowiedzi. Córeczka urodziła się z mocno wykrzywionymi stopami, które lekarze próbowali wyprostować za pomocą zmienianych co kilka tygodni. To było dla nas ogromne wyzwanie, całe nogi maluszka uwięzione w ciężkim gipsie. Nawet zwyczajna zmiana pampersa wiązała się z ogromnym przedsięwzięciem.

W naszym nieszczęściu mamy ogromne szczęście. Mia jest na takim samym poziomie rozwoju jak jej rówieśnicy, chwyta zabawki, bawi się, jest bardzo radosna i “wszędobylska”. Nawet rehabilitanci i fizjoterapeuci są niekiedy zdziwieni. Na razie nie mamy większych problemów, ale wiemy, że się zaczną wtedy, kiedy córeczka będzie chciała postawić pierwszy krok… Jej nogi wciąż są ogromną zagadką. Nie wiemy do końca, czy czucie od kolan do stóp całkowicie zniknęło. Musimy być gotowi na każdą ewentualność. Nie możemy jednak czekać z założonymi rękami.

Znaleźliśmy możliwość poprawy naszej sytuacji, szansę na to, by Mia miała lepszy start. By mimo choroby nie cierpiała. Naszą możliwością są komórki macierzyste, które poprawią ogólny stan córeczki, pomogą odbudować zaburzenia spowodowane schorzeniem. Czy znasz człowieka, który nie zrobiłby wszystkiego dla ratowania zdrowia swojego dziecka? Na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź.

Mia za kilka lat może chodzić, poznawać świat i odkrywać jego wszystkie tajemnice. Jej życie już zawsze będzie związane z intensywną rehabilitacją i konsultacjami specjalistów, ale w sytuacji, gdzie pojawił się choćby cień szansy na sprawność, musimy się jej chwytać i trzymać tak długo aż zobaczymy jej pierwszy krok i tysiąc kolejnych. Do momentu, w którym wyniki pokażą, że jest lepiej, a organizm ma szanse na regenerację. Jeśli nam się to uda, to będzie Wasza zasługa! Pomóżcie i pamiętajcie, że dobro wraca. A Mia tak bardzo go potrzebuje… Jest dopiero na starcie swojej drogi, Wasze wsparcie to gwarancja, że ta droga będzie znacznie łatwiejsza.

You are reading the archived version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns