Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

To mogło przydarzyć się każdemu z nas... Ciągle potrzebna pomoc dla Michała!

Michał Michalski
Campaign goal:

Leczenie, konsultacje medyczne, badania

Campaign organiser: Fundacja Sedeka
Michał Michalski, 34 years old
Świnoujście, zachodniopomorskie
Hipertrójglicerydemia, borelioza
Starts on: 13 August 2020
Ends at: 16 August 2021

Campaign result

Z ogromnym smutkiem zawiadamiam, że mój przyjaciel Michał zmarł podczas zabiegu wymiany PEGa. Wraz z rodziną czekamy na wyniki sekcji zwłok. Nasze serca rozpadły się na miliony kawałków, tym bardziej że stan Michała w ostatnim czasie zaczął się poprawiać... Mieliśmy jeszcze tyle planów, znaleźliśmy przyczynę jego stanu i leczenie, które w końcu zaczęło działać. Niestety, przyszłość Michała już nigdy nie nadejdzie...

Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierali w najtrudniejszych chwilach. 

Damian, przyjaciel Michała wraz z jego rodziną


Campaign description

Choroba, o której tak wiele się mówi, a mimo tego lekarze ją lekceważą. Czasami może to mieć tragiczne skutki, tak jest w przypadku Michała, mojego serdecznego przyjaciela. Dziś już sam nie może nawet poprosić o pomoc… Od kilku tygodni mamy to wreszcie na papierze — borelioza. To ona zaczęła zabijać Michała! Zdążyliśmy z leczeniem właściwie w ostatniej chwili... Mój przyjaciel leży sparaliżowany, oddycha za niego respirator. Tak bardzo tęskni za swoim synkiem… Bardzo proszę, w imieniu Michała, jego rodziny i swoim — pomóżcie mu odzyskać życie, które w tak brutalny sposób niemal zostało odebrane…

Dzięki Waszej pomocy Michał przeszedł terapię komórkami macierzystymi, która zatrzymała postępujący zanik mięśni! Jego stan się ustabilizował, a wyniki krwi są dobre! Mamy nadzieję na przyszłość i wiarę, że warto walczyć dalej! Przed nami jeszcze długa i trudna droga, dlatego ponownie prosimy o pomoc dla Michała...


Historia choroby zaczęła się znacznie wcześniej, niż sądziliśmy. W 2012 roku, gdy Michał miał 25 lat, odkrył pod ręką kleszcza. Ukąszenie zostawiło bolesny, czerwony ślad. Lekarz jednak zbagatelizował problem, powiedział, że to nic takiego, nie przepisał leków, odesłał Michała do domu. Zapomniał o sprawie.

Michał Michalski

W 2013 roku Michał ledwo przeżył leczone operacyjnie ciężkie martwicze zapalenie trzustki, chociaż lekarze dawali mu tylko 15% szans na przeżycie. Kwasy trzustkowe wypływały z żołądka na wnętrzności, paliły je. Michał leżał wiele dni z otwartą raną, która co chwilę była płukana. Nie zszywali jej, czekali, że sama się zabliźni. Blizny są do tej pory… Wtedy zdiagnozowano u Michała genetyczną chorobę, hipertrójglicerydemie. Dziś lekarze podejrzewają, że to właśnie wtedy borelioza odezwała się po raz pierwszy, zaatakowała najsłabszy organ, omal nie zabijając Michała! Pomimo skomplikowanej operacji i długiego leczenia Michał wyzdrowiał. Założył rodzinę i urodził mu się syn Wiktor. Miało być już wszystko dobrze, jednak paskudna odkleszczowa choroba, o której wtedy nikt nie miał pojęcia, kolejny raz dała o sobie znać…

2017 rok, wtedy wszystko się zaczęło, a właściwie zaczęło się kończyć… Jeszcze w styczniu Michał odwiedził mnie, wszystko było dobrze, a już w sierpniu nogi odmówiły posłuszeństwa, usiadł na wózek inwalidzki. Potem zaczęły słabnąć ręce. W październiku, na chrzcinach swego syna, nie był już w stanie nawet utrzymać go w ramionach… Na początku 2018 roku lekarze ledwo go odratowali, przestał oddychać. Od tego czasu za Michała oddycha respirator. Lekarze z Grudziądza podejrzewali stwardnienie zanikowe boczne, ale specjalistyczne badania wykluczyły tę chorobę. Michał z dnia na dzień umierał, a wszyscy byli bezradni…

Lekarze podali Michałowi immunoglobuliny, po nich nastąpiła poprawa. Zaczął poruszać palcami i mógł samodzielnie usiąść! Odżyła nadzieja, która jednak szybko obróciła się w pył... Po powrocie do domu stan Michała znowu się pogorszył. Dziś już wiadomo dlaczego — choroba jest aktywna, póki jej nie zniszczymy, Michałowi nic nie pomoże! Martwe komórki boreliozy obecne w organizmie zostały, nie zdołał ich pokonać antybiotyk. Ten wcześniej podali lekarze podejrzewający boreliozę. Niestety, choroba była już tak zaawansowana, że tak krótkie leczenie nie miało prawa pomóc — wiemy to dopiero dzisiaj.

Michał Michalski

Po wielu miesiącach walki o prawidłową diagnozę, w końcu mamy pewność, że to ta paskudna odkleszczowa choroba omal nie zabiła Michała! Gdy znamy przeciwnika, możemy zacząć walczyć. Po terapii komórkami macierzystymi i antybiotykoterapii konieczna jest rehabilitacja, aż do odzyskania zdrowia. Szanse na to są bardzo duże! Niestety, leczenie jest koszmarnie drogie, dlatego jesteśmy tu i prosimy o pomoc.

Michał wszystko rozumie, umysł pozostał sprawny nawet w najgorszych chwilach. To było chyba jeszcze bardziej okrutne. Widział, jak choroba zabiera mu życie i nic nie mógł zrobić...

Michał Michalski


Michał kiedyś był kierowcą w laboratorium, jednak jego największą pasją jest fotografia. Właśnie miał zacząć wymarzoną pracę jako fotograf, jednak właśnie wtedy borelioza zaatakowała. Zabrała mu wszystko: pasje, marzenia, szczęśliwe rodzinne życie, zdrowie… Żeby odzyskał nadzieję, potrzebne jest długie leczenie i intensywna rehabilitacja. Lekarze są zgodni — długa i systematyczna terapia da Michałowi szansę odzyskać zdrowie!

To, co zdarzyło się Michałowi, mogło przydarzyć się każdemu z nas. Miał pecha, ogromnego… Jednak nadal żyje, a my znamy już przeciwnika. Potrzebujemy Cię, by go pokonać!

Damian, przyjaciel Michała

You are reading the archived version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns