Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Tak bardzo chcę wiedzieć, jak to jest mieć ręce

Mirosław Nadobnik
Fundraiser finished

Tak bardzo chcę wiedzieć, jak to jest mieć ręce

Fundraiser goal:

dłonie bebionic

Fundraiser organiser: Fundacja Sedeka
Mirosław Nadobnik
Sulęcin, lubuskie
niepełnosprawność fizyczna oraz umysłowa w stopniu umiarkowanym
Starts on: 10 February 2016
Ends on: 14 December 2016

Fundraiser result

Dzięki Waszemu wsparciu i pomocy dobrych ludzi, którzy zorganizowali piknik charytatywny w naszej gminie, Mirek już w połowie września pojedzie na turnus rehabilitacyjny! Radość Mirka jest ogromna, ponieważ Wie on bardzo dobrze, jak ważna jest dla niego rehabilitacja i obiecuje, że da z siebie wszystko :)

Mirek wraz z mamą Czesławą.

Mirosław Nadobnik


 

Fundraiser description

06.09.2016

Dzięki życzliwości i pomocy ludzi, którzy go otaczają, Mirek został właścicielem protez mioelektrycznych. Mirek ma namiastkę rąk, których posiadania doświadczył po raz pierwszy w życiu. Tylko wyobraź sobie, co to za uczucie. Co najmniej, jakby Tobie Pomagaczu wyrosły skrzydła! Mirek może poruszać palcami w górę i w dół. Chwyci kartkę, z czasem nawet kubek...tylko, że Mirek może dużo więcej!

Przed Mirkiem otworzyły się kolejne drzwi. Przyjaciele zabrali go na przymiarkę protez bebionic. Protezy, które posiada teraz pozwalają na zamontowanie cudownych dłoni. Ten dzień przerósł najśmielsze oczekiwania wszystkich. Nawet samego Mirka.

Fakt, że nigdy nie posiadał rąk sprawił, że bardzo szybko jego mózg zaczął akceptować nowe dłonie. Proces adaptacji trwał zdecydowanie krócej niż u osób, które straciły ręce chociażby w nieszczęśliwym wypadku. Mirek chwycił kubek, podrapał się po nosie i pokazał "figę z makiem" :). To szczęście mogło jednak trwać tylko kilka godzin. Trzeba było wracać do domu i rozstać się z cudowną, nowo nabytą mocą.

Teraz Mirek ma tylko jedno marzenie. Dłonie robocopa. Cud tego, czego my, sprawni, doświadczamy na co dzień.

Mirek, to chłopak, który życie rozpoczął od wędrówki pod górkę. Szczęście, jakie go spotkało, to ludzie, którym jego los nie pozostał obojętny. Również jedynie dzięki ludziom dobrej woli Mirek ma szansę na spełnienie marzenia. Podaj swoją dłoń Mirkowi. Dzięki temu będzie mógł wkrótce odwzajemnić uścisk. Jego uśmiech przekona Cię na pewno do tego, że warto...

Mirosław Nadobnik

PS. W związku z aktualizacja celu zaktualizowana zostaje również kwota zbiórki. Wszystkie wpłacone do tej porę środki również przeznaczone zostaną na zakup dłoni Bionic dla Mirka :). Razem możemy więcej!

---------------------------------------------

Gdyby Mirek mógł stanąć na własnych nogach, miałby około dwóch metrów wzrostu. Gdyby mógł chwycić pędzel dłonią, być może byłby już sławnym malarzem. Przystojny artysta – brzmi nieźle, prawda? Jednak życie miało dla Mirka inny plan. I choć teraz nie ma możliwości, by samodzielnie podnieść kubek z kawą, to być może, dzięki postępowi technologii, poda ci jeszcze kiedyś rękę na przywitanie.

Mirek urodził się 22 lata temu w Sulęcinie. Jak się okazało nie posiadał ani rąk, ani nóg. Rodzice bardzo przejęci swoim wyjątkowym synem starali się, jak mogli, by mógł wyciągnąć z życia jak najwięcej.

Mirosław Nadobnik

Małemu Mirkowi od początku nie było łatwo. Od urodzenia obserwowano u niego stany gorączkowe powyżej 38 C. Wielokrotnie był z tego powodu hospitalizowany. W czasie pobytów w szpitalu rozpoznawano infekcje dróg oddechowych, zapalenie płuc, zakażenie układu moczowego. Jakby tego było mało, Mirek jest niepełnosprawny intelektualnie w stopniu umiarkowanym. Mimo swojej niepełnosprawności od zawsze był uczniem aktywnym i chętnym do pracy.

Malowanie i twórcze inicjatywy kocha najbardziej. Pasja daje Mirkowi siłę. Wykonuje swoje prace trzymając w ustach pędzel lub pracuje wykorzystując niewykształcony palec umiejscowiony w kikucie lewej kończyny górnej. Bierze udział w licznych konkursach o randze lokalnej, wojewódzkiej, ogólnopolskiej, a nawet międzynarodowej. Tworzy prace oryginalne, barwne i pomysłowe, na różnych formatach z wykorzystaniem różnych narzędzi i materiałów. Są one odzwierciedleniem jego duszy i wrażliwości artystycznej. Pracuje wolno, ale dokładnie.

Twórczość, to jedyna szansa na odniesienie sukcesu, dowartościowanie Mirka i realizację jego wewnętrznych marzeń. Uzyskane nagrody i wyróżnienia motywują do dalszej , wytężonej pracy. Jest dumny ze swoich prac i sukcesów, ale jak sam mówi – to zobowiązuje. Stawia sobie nowe, wcale niełatwe do wykonania zadania. Marzy o własnej autorskiej wystawie prac. To w nich wyraża swoje odczucia i przemyślenia na temat otaczającego świata. Dlatego jego prace są ciepłe, radosne, kolorowe, przepełnione optymizmem.

Mirosław Nadobnik

Zawsze pogodny i uśmiechnięty Mirek twierdzi, że marzenia się spełniają. Chciałby mieć ręce i jest na to szansa. Mirek cały czas ćwiczy, by móc w pełni korzystać z protez o które walczy. Dzięki nim zyskałby większą samodzielność i mógłby w końcu realizować swoją pasję pełną parą. Posiadanie protez przyczyni się do usamodzielnienia i aktywizowania Mirka w dążeniu do jego pełnego udziału we wszystkich sferach życia. Wzrost wiary we własne siły, mobilizacja do podejmowania innych, nowych działań, to szansa na nową jakość życia. A rodzice Mirka nie mają już tyle sił co kiedyś i choć gwarantują dom pełen ciepła i miłości, to Mirek musi się trochę usamodzielnić.

Protezy, to nie „czaderski gadżet”, a magiczny klucz do nowej jakości życia. Samodzielnie zjeść wtedy, kiedy ma się ochotę, chwycić klamkę od drzwi, przytrzymać kubek z herbatą – Mirek ma inne marzenia, niż większość z nas. A marzenia przy odrobinie pomocy dobrych ludzi mają szansę, prawda?

Follow important fundraisers