Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Ty masz buty, ja mam wózek. Tylko nowy zapewni mi samodzielność!

Monika Smyk
Zbiórka zakończona

Ty masz buty, ja mam wózek. Tylko nowy zapewni mi samodzielność!

31 804,00 zł ( 100.82% )
806 donors
Goal:

Zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego, rehabilitacja

Monika Smyk, 40 years
Ciechanów, mazowieckie
Mózgowe Porażenie Dziecięce
Starts at: 24 April 2019
Ends at: 24 January 2020

Previous campaigns:

Monika Smyk
5 851,00 zł ( 100% )
36 supporters
21.04.2015 - 02.05.2015

Wózek inwalidzki

5 851,00 zł ( 100% )

Wózek inwalidzki

Result

Dzięki Wam to, co dla mnie nigdy nie mogło być możliwe, i osiągalne wspólnymi siłami stało się możliwe! Wspólnie spełniłyśmy moje jedno z największych marzeń. To jest naprawdę radość, szczęście móc spełniać marzenia na wózku tak bardzo wyczekiwanym. A to początek mojego wielkiego szczęścia, jakie mnie spotkało. Wielkie dziękuje wszystkim i każdemu z osobna za wasze dobre serca, które już po raz drugi pokazały, iż pomaganie jest piękne! I że razem mamy Wielką moc!

Monika SmykJuż piątego sierpnia wyjeżdżam na 6 tygodniowy turnus rehabilitacyjny, W Kamiennej Górze. To : jest piękne, niesamowicie uczucie! Mieć możliwość, po 24 lata wrócić na chwile w piękne okolice Jeleniej Góry. Przypomnieć sobie, beztroskie lata swojego dzieciństwa! Spędzone w Sudetach! Za co również bardzo dziękuje wam kochani!

Description

Być może gdybym nie śpieszyła się tak bardzo na ten świat, wszystko byłoby inaczej. Na szczęście żyję, a to jest najważniejsze. Mimo przeciwności losu jestem bardzo szczęśliwa i staram się być jak najbardziej samodzielna. Niestety, żebym mogła pozostać aktywna, muszę mieć nowy wózek.

Urodziłam się dwa miesiące przed czasem. Z tego powodu doszło u mnie do niedotlenienia i czterokończynowego porażenia mózgowego. Przez pierwsze lata życia byłam zależna od moich rodziców. Lekarze nie dawali mi żadnych szans — mówili, że nigdy nie będę samodzielna, a nawet nie będę umiała myśleć. Pisząc te słowa, sama do siebie się śmieję, jak przewrotne mogą być diagnozy lekarskie. Moja wola życia była silniejsza niż wszystko inne. Dzięki godzinom rehabilitacji i mojemu uporowi stałam się kobietą, która potrafi walczyć o siebie.

Monika Smyk

Codziennie zmagam się z przeciwnościami losu. Czasami jest bardzo ciężko, ale nie poddaję się. Jestem szczęśliwa. Prawie 20 lat temu zamieszkałam w pierwszym Domu Pomocy Społecznej pod Lublinem. Był on przeznaczony dla osób upośledzonych umysłowo. Czułam, że tam umieram. Nie miałam chęci nic zrobić. Dopiero gdy 8 lat temu przeprowadziłam się do DPS w Ciechanowie, zaczęłam żyć! Byłam jak ptak, który został wypuszczony z klatki na wolność. Pracownicy pomagają mi jedynie w sytuacjach, kiedy sama nie daję sobie rady. Na co dzień staram się jak najwięcej wychodzić i spacerować. Moją samodzielność gwarantuje mi sprawny wózek inwalidzki. Jest dla mnie jak buty dla zdrowego człowieka.

Monika Smyk

Wózek, który teraz posiadam, jest już bardzo zniszczony. Używam go 6 lat, a w ciągu nich pokonałam nim setki, jak nie tysiące kilometrów. Co dwa tygodnie podróżuję do Warszawy, gdzie chodzę do liceum. Sama zamawiam wagon z podjazdem dla niepełnosprawnych, a na dworcu windę. Najgorsza jest podróż warszawską komunikacją. Nie każdy autobus czy tramwaj jest przystosowany do potrzeb osoby na wózku. Nie robię z tego problemu, bo inaczej w ogóle bym nie wyszła z domu. Spotykam na swej drodze wiele przeszkód — schody, krawężniki, nierówne podjazdy. Dlatego wózek dużo szybciej się zużywa. Stanęłam teraz przed największym wyzwaniem, któremu sama nie dam rady sprostać — zakup nowego wózka.

Z mojej renty muszę pokryć koszty mieszkania w DPS, bilety, leki. Co miesiąc zostaje mi jedynie 200-300 zł na inne wydatki. Nie jestem w stanie odłożyć sama na nowy sprzęt. Wózek przygotowany specjalnie dla mnie kosztuje ogromne pieniądze. Mam zapewnione dofinansowanie, ale pokryje ono zaledwie część jego ceny. Najgorsza jest myśl, że mogę już wkrótce zostać zamknięta w DPS bez możliwości wyjścia. Dlatego ośmielam się prosić o pomoc. Ty nie wyobrażasz sobie chodzić w dziurawych butach i kupujesz nowe. Ja potrzebuję wózka, ale jego cena jest znacznie większa niż buty. Proszę bądź moją nadzieją na sprawną przyszłość!

Monika

31 804,00 zł ( 100.82% )
806 donors

Follow important campaigns