Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Najtrudniej jest patrzeć na cierpienie dziecka i nie móc pomóc

Wojciech Kuś
Zbiórka zakończona

Najtrudniej jest patrzeć na cierpienie dziecka i nie móc pomóc

14 585,00 zł ( 54.01% )
331 donors
Goal:

operacja implantacji protezy główki udowej

Fundraising organizer: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Wojciech Kuś
Słupsk, pomorskie
choroba Perthesa
Starts at: 18 January 2015
Ends at: 25 April 2016

Result

Nie ma słów, które mogłyby wyrazić moją wdzięczność za możliwość ‘lepszego’ życia. Po operacji w klinice w Niemczech, która odbyła się bez komplikacji, stałem się człowiekiem, który przestał się wszystkiego obawiać. Chodzę, tańczę i nie muszę już myśleć o zatroskanych spojrzeniach moich bliskich, ponieważ dzięki operacji zniknęły prawie wszystkie dotychczasowe utrudnienia, które wynikały ze stanu mojego zdrowia. To niebywałe, jak wspaniałe jest życie pozbawione ograniczeń ruchowych.

Ta zmiana pozwoliła mi podjąć się realizacji dotychczasowych marzeń. Wiem, że teraz wszystko zależy ode mnie!

Chciałbym z całego serca podziękować za zorganizowaną zbiórkę publiczną, dzięki której została przeprowadzona operacja implantacji protezy główki udowej w Niemczech. Bez wsparcia z Państwa strony tej wyczekiwanej przeze mnie operacji za granicą mógłbym nigdy nie doczekać.

Jestem pełen uznania dla osób biorących udział w zbiórce, ponieważ dzięki Państwu możliwym stało się doświadczanie przeze mnie głębokich przeżyć i bogactwa różnorodnych form aktywności, których przed operacją ze względu na ograniczenia ruchowe byłem pozbawiony.

Dzięki Państwu  - cieszę się i wierzę w swoją przyszłość.

                       Za wszystko – bardzo dziękuję! Wojtek

Description

Wystarczy włączyć telewizję, żeby usłyszeć o kolejnym dramacie w jakimś zakątku Polski. Nie ma znaczenia, czy jest to duże, czy małe miasto, tragedie dzieją się każdego dnia. Oglądamy je w telewizji przy kolacji, czasem nas mocniej zaboli, jednak jednym przyciskiem możemy sprawić, że ten obraz zniknie i pomyśleć przez chwilę: "Jak tak można... dobrze, że to nie dzieje się w naszej rodzinie". Czasem przez dłuższy czas nie możemy zapomnieć widoku przerażonych oczu dzieci, które w tym wszystkim najbardziej cierpią.

Takim dzieckiem był też Wojtek. W wieku 3 lat trafił do nas - rodziny zastępczej. Przyjęliśmy też jego starsze rodzeństwo i staraliśmy się stworzyć im dom pełen ciepła i miłości. Wojtek, mimo że miał 3 latka, nic nie mówił. Pierwsze "mama", "tata" powiedział, wskazując na nas. Cieszyliśmy się, jak wariaci - to oznaczało, że pokochał nas jak swoich rodziców, że czuł się bezpiecznie. Wojtek od początku był naszym oczkiem w głowie - był malutki jak na swój wiek, nie rósł. Myśleliśmy, że najbardziej z rodzeństwa przeżył dramat w pierwszych latach życia i dawaliśmy mu jeszcze więcej ciepła i miłości, żeby zapomniał. Wtedy myśleliśmy, że przeszłość to jest najpoważniejszy problem, że większych cierpień nie będzie miał. Jednak szybko zaczęło nas niepokoić coś innego - coraz bardziej Wojtek odbiegał od rówieśników - oni rośli, a on jakby zatrzymał się w miejscu. Coś było nie tak.

Gdy Wojtek miał 5 lat, wykryto u niego chorobę Perthesa po stronie prawej. Jest to choroba należąca do grupy jałowych martwic kości, która charakteryzuje się obumarciem tkanki kostnej i częściowo chrzęstnej bliższej nasady kości udowej z powodu niedokrwienia. Staw biodrowy ulega destrukcji, miednica obniża się, a kręgosłup ulega coraz to większemu skrzywieniu. Przebieg choroby Perthesa jest długotrwały, a nieleczona prowadzi do wczesnych zmian zwyrodnieniowych stawu biodrowego z  utratą możliwości samodzielnego chodzenia i  życiem z ciągłym okrutnie silnym bólem...

Wojciech Kuś

Moje serce pęka, gdy Wojtek stara się utykając przejść parę kroków, a grymas na twarzy wskazuje ogromne cierpienie. Kochać, patrzeć na cierpienie drugiej osoby i nie móc jej pomóc - to jest najtrudniejsze. Ta bezsilność jest najbardziej okrutna.  Wojtek nie pamięta już dnia bez bólu i leków przeciwbólowych… Gdy ból złapie, nie może chodzić ani siedzieć. Kładzie się wtedy na podłodze i czeka, aż ból przejdzie. Staramy się ze wszystkich sił szukać dla niego pomocy, ale podejmowane próby leczenia nie przyniosły pożądanego rezultatu. Lekarze zaczęli rozkładać ręce, nie mogąc nic poradzić poza coraz większymi dawkami środków przeciwbólowych i rehabilitacją.

W wakacje Wojtek pojechał do siostry do Niemiec. Gdy ból był nie do zniesienia, poszedł tam do lekarza. Po badaniach okazało się, że lekarze chcą Wojtka operować - teraz, już. Implantacja protezy główki udowej, tak nazywa się zabieg, który może pomóc Wojtkowi zapomnieć o bólu, silnych lekach przeciwbólowych, bez których trudno jest przeżyć dzień. Gdy lekarze w Niemczech dowiedzieli się, że Wojtek jest ubezpieczony w Polsce, a nie w Niemczech, musieli go traktować jako prywatnego pacjenta i w tym momencie operacja stałą się płatna. Nie mieli pieniędzy, więc nie pozostało nic innego tylko wrócić do Polski. Wracali z nadzieją, że być może i tutaj można wykonać taką operację. Lekarze po konsultacji poradzili, żeby zaczekać z operacją w Niemczech aż Wojtek skończy 21 lat (ma 18), żeby jeszcze urósł. Jednak ból i coraz większe problemy z chodzeniem nie pozwalają odwlekać decyzji o operacji. Rodzina zaczęła zbierać pieniądze, jednak udało się im zebrać tylko 20 tysięcy zł, a potrzeba ponad dwa razy tyle. Dlatego musieli odwołać termin operacji wyznaczonej na 20 kwietnia. Gdy będą mieli pieniądze, w ciągu miesiąca otrzymają kolejny termin.

Ciągle mam w pamięci ten dzień, kiedy Wojtek z rodzeństwem trafili do nas. Przez 15 lat radziliśmy sobie ze wszystkimi trudnościami, jesteśmy dumni z naszych dzieci, z tego, na jakich ludzi wyrosły. I gdy wydaje się, że najtrudniejsze zadania, jako rodzice, mamy już za sobą, pojawia się takie, którego nie jesteśmy w stanie sami dokończyć - pomóc naszemu dziecku żyć bez bólu. Nie wstydzimy się prosić Was o pomoc, każdy, kto jest rodzicem wie, że to trudne, bo trzeba przyznać się przed sobą, że jako rodzic nie umiem pomóc dziecku, mam za mało kontaktów, pieniędzy, pomysłów, jednak jeszcze trudniej jest patrzeć na cierpienie dziecka i ze strachu przed porażką nie zrobić nic.

14 585,00 zł ( 54.01% )
331 donors

Follow important campaigns