Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Bez leczenia czeka ją tylko ciemność i ból - Nicolka traci wzrok, potrzebna Twoja pomoc!

Nicola Jurska
Campaign finished
15 453,00 zł ( 35.86% )
Donated by 774 people
Campaign goal:

przeszczep komórek macierzystych, by ocalić wzrok Nicolki

Nicola Jurska, 9 years
Juchnowiec Kościelny, podlaskie
mózgowe porażenie dziecięce, padaczka lekooporna, zanik nerwu wzrokowego
Starts at: 13 July 2018
Ends at: 13 November 2018

Campaign description

Moja córeczka pogrąża się w ciemności. Jeśli nie nadejdzie ratunek, Nicolka straci wzrok! Chwytamy się jedynej szansy - przeszczep komórek macierzystych dał nadzieję, że Nicola nadal będzie widzieć! Nie mam już pieniędzy, by kontynuować leczenie mojego dziecka, a kolejny przeszczep musi odbyć się w sierpniu... Tak bardzo proszę o Twoją pomoc. Dzieci przecież boją się ciemności - jeśli nic nie zrobię, tylko to będzie w życiu Nicolki, mrok i strach!

Nicola Jurska

Każda przyszła mama wyobraża sobie ten moment – chwilę narodzin swojego dziecka. To, że weźmie je w ramiona, przytuli, a po kilku dniach zabierze je do domu, gdzie będzie mogła je poznawać i kochać. Takie są marzenia. Nie ma w nich przedwczesnego porodu, chwil, gdy dziecko umiera Ci na rękach, nie ma spazmów bólu, w których wykręca się małe ciałko, nie ma ślepoty. Niestety, tak wygląda rzeczywistość.

Nicola miała przyjść na świat w marcu 2013 roku. Był październik, gdy odeszły mi wody. 4 miesiące za wcześnie! Nawet nie zdążyłam jeszcze przygotować wyprawki dla dziecka. Lekarze nie pozostawili mi właściwie nadziei. Nicolka urodziła się 30 listopada. Ważyła tylko 850 g. Jej rączka była tak maleńka, że obejmowała zaledwie mały koniuszek mojego palca. Płuca Nicoli nie były nawet gotowe do samodzielnej pracy. Nie umiała złapać oddechu, cały czas siniała. Raz prawie ją straciłam… Ostatnie, co widziałam, to to, jak zrobiła się fioletowa na buźce i bezwładna. Wyproszono mnie, zajęły się nią pielęgniarki, które bardzo długo nie wychodziły. Strach dosłownie mnie paraliżował, z oczu płynęły łzy, każda sekunda trwała wieczność. Na szczęście udało się wtedy przegonić kostuchę. Niestety - znów wróciła...

Nicola Jurska

Wyszłyśmy do domu 18 lutego. Oprócz wózka i łóżeczka na Nicolę czekał jeszcze aparat tlenowy, pulsoksymetr i monitor oddechu… Mimo tylu zabezpieczeń postanowiliśmy pilnować jej w nocy, na zmianę z mężem. Ktoś nad nami czuwał, że postanowiliśmy tak zrobić! W nocy córka zaczęła sinieć, zrobiła się wiotka, dosłownie umierała mi na rękach. Przerażona, zrobiłam jej sztuczne oddychanie  - WRÓCIŁA! Pogotowie pojawiło się zaraz po tym. Okazało się, że to zachłystowe zapalenie płuc, tydzień była na OIOM-ie. Następnie przeszła na oddział pediatrii, tam okazało się , że ma rotawirusa. Bardzo się o nią bałam, ale moja dziewczynka walczyła i zwyciężyła.

13 czerwca koszmar powrócił. Myśleliśmy, że to ponowny bezdech, ale tym razem było inaczej. Rączki i nóżki Nicolki zaczęły się dziwnie wykręcać, a główka naprężać. W szpitalu prawie od razu poinformowali nas, że to najprawdopodobniej padaczka. NIEMOŻLIWE! Chciało mi się wyć. Ataki były co parę minut, nocą i dniem. Mogłam tylko patrzeć bezsilnie na ból córeczki. To było straszne, Nicola cierpiała, jej twarzyczka wykrzywiała się w bólu, z oczek płynęły łzy, a ja nie mogłam nic zrobić. Życie żadnego dziecka nie powinno zaczynać się od cierpienia!

Nicola Jurska

Dopiero sterydy pomogły Nicolce. Córeczka przestała trzymać jednak główkę, była wiotka. Zaczęliśmy wizyty u specjalistów, przekonani, że teraz skupimy się na rehabilitacji Nicoli i że już gorszego nie może nas spotkać... Myliliśmy się. Najgorsze przyszło dopiero po roku... Zanik nerwu wzrokowego w obu oczkach. Nicola jeszcze widzi, ale jej wzrok pogarsza się w szybkim tempie. Moje dziecko pogrąża się w ciemności!

Jeszcze do niedawna zanik nerwu był nieuleczalny, nieodwracalnie prowadził do ślepoty... Dziś jest jednak szansa, by go zatrzymać! To przeszczep komórek macierzystych, które mają zastąpić te uszkodzone.... Nicola ma za sobą 5 podań, które dały nam nadzieję... Tarcze nerwu wzrokowego były przez 5 lat  BLADE, a są BLADORÓŻOWE, co daje nadzieję na dalszą poprawę. Co więcej, poprawił się ogólny rozwój Nicolki... Udało się odzyskać część tego, co zniszczyła padaczka. Teraz córeczka samodzielnie siada, zaczęła pokazywać rączka przedmioty, stawać przy meblach, mówić pojedyncze słowa... Potrzebna jest jednak kontynuacja leczenia - kolejne 5 podań...

Co będzie, jeśli nie uda mi się zebrać pieniędzy na czas? Czuję rozpacz na samą myśl - nie wyobrażam sobie, żeby moja córka straciła wzrok z powodu braku pieniędzy... Dlatego dzisiaj pozbywam się skrępowania i proszę o pomoc, bo potrzebuje jej moja córcia. Moja miłość, choć potrafi przenosić góry, nie uchroni jej  sama przed ciemnością i bólem, ale z Twoją pomocą może się to udać.

15 453,00 zł ( 35.86% )
Donated by 774 people
You are reading the old version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns