Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Straciłem nogi w tragicznych okolicznościach... Proszę, pomóż mi znów chodzić!

Daniel Siegieda
Campaign finished
Campaign goal:

Protezy nóg - jedyna szansa Daniela na samodzielność

Campaign organiser: Fundacja Siepomaga
Daniel Siegieda, 40 years old
Świdnik, lubelskie
Amputacja nóg w wyniku sepsy po przebytym zapaleniu otrzewnej
Starts on: 19 November 2019
Ends at: 24 May 2021

Campaign description

Mam na imię Daniel, mam 39 lat i kocham życie! Tym bardziej, że omal go nie straciłem… Skąd przyszło zapalenie otrzewnej? Dlaczego leki nie pomogły, a doprowadziły mnie na skraj śmierci? Nigdy się tego nie dowiem… Gdy się obudziłem, nie miałem stóp i części palców u rąk. Potem nogi amputowali mi jeszcze wyżej… Dziś żyję i marzę o samodzielności. Nie doceniamy jej, póki jej nam nie odbiorą… Proszę, pomóż mi znów chodzić!

Jestem jeszcze młody, miałem pasję, plany… Bug, Bystrzyca, Nielisz, pstrąg, sandacz - wokół tych nazw toczyło się moje życie. Wędkarstwo to moja pasja. W weekendy po pracy, gdy tylko miałem czas, pakowałem ponton, wędki, przynęty i jechałem przed siebie w doliny rzek, jezior na długie spinningi. Byłem wolny i szczęśliwy... Aż do dnia 17 września 2018 roku.

Daniel Siegieda

Tamten dzień zapisał się w mojej pamięci tragicznie. Trafiłem do szpitala z okropnym bólem brzucha, aż straciłem przytomność. Lekarze, nie wiedząc, co może być przyczyną bólu, zwlekali z operacją. A kiedy w końcu zdecydowali się operować, było już za późno… Zapalenie otrzewnej - tak brzmiała diagnoza i początek mojego dramatu. Mój organizm nie wytrzymał. Dostałem wstrząsu septycznego, wdała się sepsa, ostra niewydolność oddechowa i ostra niewydolność serca. Narządy wewnętrzne odmówiły posłuszeństwa: nerki, wątroba... Zapadłem w śpiączkę. Byłem bliski śmierci.

Podali mi lek ''nowej generacji'', a po nim wdała się martwica stóp i palców dłoni. Mój stan pogarszał się z dnia na dzień. Wszystko działo się bardzo szybko... Podjęto decyzję o amputacji kilku palców obu dłoni, a także stóp obu nóg. Zostałem przetransportowany do innego szpitala. O tym, że żyję, dawał znać głuchy odgłos maszyn podtrzymujących życie. Ale wtedy o tym nie wiedziałem...

W wyniku nieodpowiedniej pielęgnacji odleżyny 3 i 4 stopnia sięgały od czaszki, przez całe plecy, aż do kikutów po amputowanych stopach. Jedynie cud sprawił, że przeżyłem. Kiedy się ocknąłem i rodzina poinformowała mnie o braku stóp i palców u rąk… Zamarłem. Mój świat się zawalił. Jak to? Przecież miałem tyle planów? Co teraz? Jak sobie poradzę?? Te pytania szalały w mojej głowie. 

Daniel Siegieda

Po 9 miesiącach pobytu w szpitalu, zostałem wypisany celem ''poprawy komfortu psychicznego''. Po miesiącu spędzonym w gronie rodziny, która dawała mi oparcie i siłę, znów stało się coś strasznego… Nasilający się ból brzucha i niegojące się rany po amputacji spowodowały, że znów trafiłem do szpitala. Z powodu bardzo złego stanu ran stóp podjęto decyzję o dalszej amputacji na wysokości podudzia. Długo nie mogłem się z tym pogodzić...

Przed tamtym tragicznym dniem byłem rosłym facetem ze 190 cm wzrostu! W mojej głowie mieszały się skrajne emocje od wściekłości, bezsilności, smutku, a także bezradności. Jednak pojawiła się realna nadzieja na dopasowanie protez oraz na to, że rwący ból otwartych ran aż do kości po poprzedniej amputacji wreszcie się skończy. Operacja się odbyła, hartowanie kikutów oraz ciężka rehabilitacja i walka trwa. Nigdy nie przypuszczałem, że spotka mnie utrata niezależności...

Ciężko pogodzić się z tym, że zawsze, nawet podczas intymnych spraw, trzeba mieć ''opiekuna'', który pomoże. Niestety każdego dnia podczas wyjść przekonuję się również o tym, że Polska nie jest krajem przystosowanym do osób o ograniczonej ruchomości. 

Daniel Siegieda

Chciałbym wrócić do swoich pasji, pracy, realizacji planów życiowych. Wskoczyć do pontonu i spinningować długimi godzinami, obejrzeć film w kinie wyżej niż w pierwszym rzędzie, a  przede wszystkim móc wejść do własnego mieszkania, które znajduje się na 4 piętrze. Teraz potrzebuję pomocy innych, by pokonywać schody…

Wiem, że przede mną dużo pracy, lecz bez odpowiednio dopasowanej protezy i kosztownej rehabilitacji, której NFZ nie refunduje, nie mam szans na normalne życie. Jestem zmuszony prosić o pomoc, gdyż sam nie zdołam uzbierać potrzebnej kwoty. 

Tak naprawdę żyję dzięki Bogu i modlitwie. Wierzę, że mam szansę wrócić do normalnego życia, Pomóż mi, bo wiem, że nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie życia od nowa. Przeżyłem i dostałem szansę, której nie chcę zmarnować. Spotkała mnie tragedia, ale ciągle tu jestem i walczę! Czy dasz mi szansę odzyskać utraconą samodzielność?

➡️ UK licytacje dla Daniela

➡️ Licytacje dla Daniela Siegiedy

You are reading the archived content of the campaign.

Go to the profile of the Person in need.

Follow important campaigns