Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Postawmy Wiktorię na nogi

Wiktoria Urbańska
Zbiórka zakończona

Postawmy Wiktorię na nogi

20 100,06 zł ( 100.5% )
311 donors
Wiktoria Urbańska
Oława, dolnośląskie
Starts at: 18 June 2014
Ends at: 17 February 2015

Result

Szanowni Państwo, pragniemy Wszystkim razem i każdemu z osobna podziękować z całego serca za wsparcie zbiórki otwartej przez SIEPOMAGA dla mojej najwspanialszej córki na świecie. Dla Nas to nieoceniona pomoc, a dla Wiktoryny szansa na lepsze życie.
To dzięki Państwa hojności, Wiktoria przez cały tydzień, po kilka godzin dziennie rehabilituje się u najlepszych rehabilitantów. Obecnie uczęszczamy na terapię NDT- Bobath, Integrację sensoryczną, Komunikację alternatywną, Logopeda, Terapia ręki, Terapia zajęciowa, Sala doświadczania świata, masaże. Małymi kroczkami robimy postępy. Obecnie jesteśmy w trakcie szukania ośrodka Hipoterapii.
 
Kochani to wszystko dzięki WAM, dzięki WASZEMU wsparciu.  Tylko ludzie o ogromniastych serduchach mogą robić takie cuda. Dziękujemy!
 

Description

Siła matczynej miłości nie ma granic. O tym, jak wiele potrafią dla swoich dzieci zrobić rodzice, nie trzeba nikogo przekonywać. Granice pojawiają się tylko wtedy, kiedy brakuje środków finansowych, a o wsparcie trzeba się zwrócić do obcych ludzi…

Od pierwszych dni życia Wiktorii jej mama czuła, że dzieje się coś niepokojącego. Pomimo usypianej czujności, wiedziała najlepiej. Dopiero gdy Wiktorka skończyła pół roczku, podczas ataku bezdechu, duszności i, jak się później okazało, ataku padaczkowego, mama Wiktorii musiała zachować zimną krew, podjąć akcję reanimacyjną i po raz pierwszy uchronić przed śmiercią swoje dziecko.

Wiktoria Urbańska

Los, nie oszczędzając malutkiej Wiktorii, skazał ją na ogromne cierpienie i ból. Niespełna 8-letnia dziewczynka, pomimo radosnego uśmiechu na twarzy, nie potrafi siedzieć ani chodzić. Spożywanie posiłków sprawia ogromne trudności. Zanik istoty białej i mózgowe porażenie dzieciece sprawiają, że życie Wiktorii jest bardzo utrudnione. Mama Wiktorii od wielu lat, nie dając za wygraną, stara się zrobić wszystko, aby Wiktoria potrafiła samodzielnie stanąć na nogi. Aby złagodzić wszystko to, co sprawia, że jej dziecko cierpi…


Siła ogromnej miłości potrafi jednak zdziałać cuda. Dziecko z tak poważnymi schorzeniami powinno pozostać roślinką. Jednak w rękach matki, z uporem w dążeniu do celu oraz przy wsparciu wielu życzliwych osób udało się osiągnąć to. co wydawać by się mogło nieosiągalne.


Od czterech lat rodzina Wiktorii może odetchnąć – ataki padaczki ustąpiły. Dzięki czemu małe-wielkie sukcesy stają się realne. „Uśmiech na twarzy mojego dziecka sprawia, że mam siłę i wiem, że warto walczyć o każdy najmniejszy krok do przodu” – przekonuje mama. Niestety, jednym z objawów chorobowych zespołu Angelmana, którym została dotknięta dziewczynka, jest nieustający uśmiech i chichot. Czy jest to jednak uśmiech przez łzy? Zaburzony kontakt wzrokowy, a także wiele mimowolnych ruchów całego ciała, utrudnia ocenę samopoczucia dziecka...


 

Złowrogi los nie chce ulżyć cierpieniu Wiktorii, a walecznej mamie wyrzucił kolejne kłody pod nogi... 2 lata temu zdrowie opuściło mamę Wiktorii. Zdiagnozowano trombofilię, zatorowość płucną, skrzeplinę w prawej komorze serca. „Przecież ja muszę żyć, moja córka mnie potrzebuje” – pierwsza i jedyna myśl. Musiałam walczyć o siebie, aby nie opuścić mojego jedynego dziecka.



Mama Wiktorii to bardzo silna kobieta, której nie da się łatwo złamać. Nie poddała się, walczyła dla córki. Pomimo że jej stan zdrowia nie pozwala na wysiłek fizyczny, jakim jest chociaży zniesienie Wiktorii z czwartego piętra. Nieba przychyli dla córki, jeśli miałoby to pomóc w jej samodzielności. Komunikacja alternatywna pomogła nam w porozumiewaniu i określaniu potrzeb, nauka spożywania posiłków oraz pionizacja w tej chwili to najważniejsze dla nas elementy. Niestety, skupiając się na jednym z nich, pogarszamy stan pozostałych – dlatego tak ważne jest, aby w sposób holistyczny usprawniać Wiktorię. Właśnie teraz, kiedy jej ciało wchodzi w okres intensywnego wzrostu, aby zapobiec deformacją i skrzywieniom kręgosłupa i aby stan jej zdrowia niespodziewanie się nie pogorszył.

Wiktoria Urbańska
 

Aby odpowiednia ilość rehabilitacji potrafiła zdziałać cuda, potrzebne są środki finansowe. Przerwanie w tej chwili zajęć – to poddanie się chorobie i zaczynanie wszystkiego od nowa. Teraz, kiedy Wiktoria robi największe postępy, najważniejsza jest systematyczność.

Pomóżmy uczynić następny krok w stronę samodzielności Wiktorii, a mamę obdarujmy dobrym słowem. Pokażmy, jaką wielką siłę mają nasze dobre serce.

 


 

Wiktoria Urbańska

20 100,06 zł ( 100.5% )
311 donors

Follow important campaigns