Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Sport, który odebrał zbyt wiele...

Zdjęcie zbiórki
Zbiórka zakończona

Sport, który odebrał zbyt wiele...

20 000,00 zł ( 100% )
407 donors
Warszawa, mazowieckie
Starts at: 27 June 2014
Ends at: 25 October 2014

Result

Minęły kolejne miesiące od wypadku, a Tomek cały czas dzielnie ćwiczy i robi postępy. Dzięki zebranym podczas zbiórki środkom finansowym, mogliśmy wyjechać z Tomkiem na dwa miesiące intensywnej rehabilitacji do Piły, Bydgoszczy i Mielna. Podczas tych tygodni Tomek miał mnóstwo zajęć, które przyczyniły się do poprawy jego zdrowia i sprawności fizycznej.
 
Nie byłoby to możliwe, gdyby nie Państwa chętne wsparcie finansowe i wiele życzliwych słów, które każdego dnia motywowały nas do dalszego działania i nie poddawania się. Gorąco dziękujemy za Państwa wrażliwe i szczodre serce. To bardzo pokrzepiające, że są jeszcze ludzie którzy w tym zabieganym świecie potrafią się zatrzymać i uchylić się nad kimś słabszym..
 
Rodzina Tomka
 

Description

Trening biathlonowy. To była chwila. Do dnia dzisiejszego nie udało się ustalić, jak doszło do tak tragicznego wypadu. Nikt tego nie widział, nie pomógł, nie uchronił od tragedii. Jak to się stało, wie tylko Tomek… ale niestety, jego stan zdrowia nie pozwala mu na to, aby się tym podzielić.



4 maja 2010 roku zapadnie w naszej pamięci na zawsze. Podczas treningu biathlonowego, z niewyjaśnionych przyczyn, pocisk amunicji wystrzelił prosto w prawy policzek Tomka, odbił się od kości mózgoczaszki i powędrował na lewą stronę. Kula przeszyła mózg 16-letniego chłopaka w dwóch płaszczyznach, ciało bezwiednie opadło… Karetka. Szpital. Blok operacyjny. Na wyjaśnienia nie było czasu. Liczyła się każda minuta, aby ratować życie Tomka.
 

Obrzęk mózgu z każdą chwilą się powiększał, zasinienie oraz liczne krwiaki… Została natychmiastowo podjęta decyzja o wykonaniu zabiegu kraniektomii – operacyjnemu usunięciu części czaszki w celu dostania się do mózgu i usunięciu resztek pocisku z tkanki mózgowej. Jego życie było w rękach lekarzy i Boga...






Przez prawie 2 lata mózg Tomka był osłoniony jedynie przez cienki płat skóry… ostatkiem sił chłopak walczył o swoje życie. A walka była bardzo nierówna. Osłabiony, bez sił, łapał nieustannie infekcje. Los jednak go nie oszczędzał… W krótkim czasie po operacji, ciało Tomka zaatakowały groźne bakterie i spowodowały zapalenie opon mózgowych. Jego życie gasło, a stosowana antybiotykoterapia nie przynosiła upragnionych efektów. Została podjęta kolejna trudna decyzja… Zastosowano niezwykle rzadką metodę podawania leków bezpośrednio do mózgu… Udało się, zagrożenie życia minęło.

 

W ciągu bardzo krótkiego czasu jego waga spadła poniżej 30 kg. Pierwsze miesiące to była batalia o kolejne dni. Pomimo osłabienia i braku sił musiał walczyć z nieustającymi infekcjami, gorączkami, burzą wegetatywną, wzmagającą się spastyką ciała oraz respiratorem.

 

Młody lekarz podjął się rekonstrukcji ubytku czaszki. Skomplikowany zabieg  zaszycia opony twardej, ryzyko martwicy osłabionej skóry, odrzutu oraz nadania odpowiedniego kształtu głowy. Udało się…




Intensywna rehabilitacja stopniowo poprawia stan zdrowia Tomka. Na wspomnienia o biathlonie Tomek reaguje złością… Być może pamięta, co wydarzyło się tamtego dnia… Wierzymy, że przyjdzie taki dzień, w którym będzie potrafił rozjaśnić tą zagadkę.
 


Tomek otarł się o śmierć. Kiedyś sensem jego życia była pasja do sportu i aktywne życie… Cena, jaką poniósł za wyczynowe uprawianie sportu, była zbyt wysoka.  W jednej chwili stracił wszystko… zdrowie, sprawność i możliwiość robienia tego co kocha. Pomóżmy nadać nowy sens życiu Tomka, tak aby wiedział, że w tej nierównej walce nie pozostał sam…

Tomek Dudek

20 000,00 zł ( 100% )
407 donors

Follow important campaigns