Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Kiedy cierpi dziecko, matka nie może się poddać. Proszę, pomóż mi walczyć o Olę

Aleksandra Rusinkowska
Zbiórka zakończona
34 583,73 zł ( 100.02% )
Wsparły 344 osoby
Goal:

Terapia komórkami macierzystymi – by samodzielność stała się możliwa

Aleksandra Rusinkowska, 10 years
Ostróda, warmińsko-mazurskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce
Starts at: 17 October 2017
Ends at: 12 February 2018

Result

Chciałabym bardzo podziękować wszystkim za wsparcie i pomoc w zbiórce dla mojej córki Oli na leczenie komórkami macierzystymi.
Dziękujemy za każdą przekazaną złótówkę, za każdego sms-a i każde udostępnienie. To dzięki Wam, Ola jest już po dwóch podaniach komórek w Lublinie, a w maju wybiera się na kolejne.
Jeszcze raz dziękujemy tym, którzy okazali wielkie serca w naszą stronę i nie byli obojętni na los, jaki spotkał moją córkę. Za wrażliwość, bezinteresowną chęć pomagania i za to, że z takim poświęceniem wspieraliście akcję. To dzięki Waszej hojności udało się zebrać całą kwotę w bardzo szybkim czasie.
Z całego serca dziękuję.

Description

Wiem, co powiedziałaby mi Ola, gdyby tylko mogła mówić. Usłyszałabym, że chce być zdrowa, powiedziałaby mi, jak bardzo jest jej przykro, kiedy widzi, że inne dzieci mogą być zdrowe, a ona musi siedzieć na wózku. Jestem jej mamą – czuję, że cierpi. Muszę zrobć wszystko, by uratować jej przyszłość. Proszę, przyłącz się do mojej walki. 

Ciąża i zdrowe dziecko pod sercem – ta historia zaczyna się tak, jak wiele innych. Badania pokazują, że wszystko  przebiega prawidłowo. W domu na Olę czeka już wszystko – łóżeczko, małe ubranka, zabawki i to najważniejsze – mnóstwo miłości. Któregoś dnia u mamy Oli pojawiają się bóle. Wtedy kończy się bajka. Zaczyna się najgorsze, co może spotkać matkę – walka o dziecko, które w każdej może umrzeć.

Aleksandra Rusinkowska

Była malutka i bardzo słaba, ważyła dużo mniej, niż przeciętny noworodek. Urodziła się w ciężkiej zamartwicy. Od samego początku walczyła, by zostać na świecie. Przez pierwsze tygodnie jej kruche życie zależało od kilku ogromnych maszyn i kilkunastu kabelków. Pamiętam, że przez pierwsze noce właściwie nie spałam. Bałam się, że któregoś razu obudzę się, a Oli już nie będzie. Cały czas czuwałam przy inkubatorze, obserwowałam Olunię przez jego szybę.

Kiedy choruje dziecko, nagle uświadamiasz sobie, że te problemy, które kiedyś wydawały się ważne, nagle przestają istnieć. Wszystko zaczyna kręcić się wokół jednego – wokół ratowania życie tej małej, najkochańszej istotki. Kiedy lekarz powiedział mi, że stan Oleńki wreszcie jest stabilny, poczułam się tak, jakby wróciło do mnie szczęście. Wreszcie mogłam zabrać ją do domu – zostawić w szpitalu strach o jej życie. Niby wszystko było dobrze, ale nie do końca. Ola nie rozwijała się tak, jak inne dzieci. Nie było pierwszych słów, pierwszych kroków. Znów wróciłyśmy do szpitala, do strachu, który miał już przecież zniknąć z naszego życia. Zapadła diagnoza: Mózgowe Porażenie Dziecięce Czterokończyniowe.

Ola dzisiaj ma 6 lat. Do dziś nie stanęła na nogach, a ja do dziś nie usłyszałam pierwszego “mamo”. Nauczyłyśmy się już żyć z "naszą" chorobą, ale przecież to życie nie może tak wyglądać zawsze. Nie poddajemy się, chcemy wygrać z MPD. Jako mama chcę, aby Ola w przyszłości była samodzielna, by chodziła i normalnie funkcjonowała. Szukam pomocy wszędzie i, żeby ratować przyszłość Oli, pojadę wszędzie. Trafiłyśmy do Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Po pobycie w szpitalu i skonsultowaniu choroby z lekarzem Ola została zakwalifikowana do terapii  mezenchymalnymi komórkami macierzystymi.

Aleksandra Rusinkowska

Koszty leczenia są bardzo duże, ale przecież nie powiem swojemu dziecku, że nie stać mnie na to, by było zdrowe. U Oli planowane jest 5 iniekcji, jedno dożylnie, a 4 do rdzenia kręgowego. Niestety to wszystko kosztuje, a. NFZ nie refunduje tego rodzaju leczenia. Razem z Olą wierzę, że się uda. Jestem jej mamą – muszę podstawić ją na nóżki. Cały proces leczenia Oleńki wymaga siły, czasu i bardzo dużo pieniędzy. Siłę i czas dla naszej córeczki znajdę zawsze, ale powoli zaczyna mi brakować pieniędzy. Z całego serca proszę Cię o pomoc, stań ze mną do walki o zdrowie mojej córeczki...

34 583,73 zł ( 100.02% )
Wsparły 344 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Follow important campaigns