Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walka o oczko

Olga Kostka
Zbiórka zakończona

Walka o oczko

64 449,86 zł ( 102.3% )
1228 donors
Olga Kostka
Tarnowskie Góry, śląskie
Nowotwór oka - siatkówczak
Starts at: 23 October 2013
Ends at: 25 November 2013

Result

10 grudnia 2014 roku Olga z rodzicami poleciała do Londynu na trzecie podanie chemii. Będzie to ostatnia dawka, a zarazem decydująca o wyniku walki z siatkówczakiem - nowotworem, który zaatakował oczko Olgi kilka miesięcy po narodzinach.

Badanie oczka po drugiej dawce chemii wykazało, że guz jest nieaktywny! W środę 18 grudnia Olga miała podaną ostatnią dawkę, a po niej badanie dna oka 19 lutego 2014 roku. Wszystko poszło dobrze, spełniły się życzenia, które bliscy składali Oldze w styczniu na jej pierwszy roczek - żeby oczko było zdrowe. Nie ma większego marzenia niż to. Guz jest nieaktywny i oby taki już pozostał na zawsze.

Olga Kostka

Dziękujemy wszystkim za pomoc. Ta cała walka o Olgę nie byłaby możliwa bez Waszego wsparcia. Nigdy Wam tego nie zapomnimy i będziemy wdzięczni do końca życia!

Description

Olga niedawno skończyła 9 miesięcy. W czwartym tygodniu rodzice zauważyli, że córeczka coraz częściej zezuje. Podczas wizyty powiedzieli o tym pediatrze. Lekarka odparła, że to normalne u takich małych dzieci. To nas na jakiś czas uspokoiło – niestety.

Zazwyczaj siatkówczaka zauważa się przypadkiem. Często początkiem jest zdjęcie, jakich dla małych dzieci robi się setki – podczas zabawy, kąpieli, w łóżeczku. Nagle na jednym pojawia się dziwny odblask w oku. Rodzice Olgi zauważyli siatkówczaka, gdy mała miała 7 tygodni. – Gdy położyliśmy Olgę na leżaczku i spojrzeliśmy jej w oczy przy sztucznym świetle, w jej prawym oczku zauważyliśmy duży biały odblask.

- Zaczęliśmy szukać w internecie haseł w stylu "biały odblask w oku" i nic nie mogliśmy znaleźć. Dopiero na jednej ze stron zauważyliśmy zdjęcie dziecka z takim samym odblaskiem w oku, jaki miała Olga. Nie mogliśmy uwierzyć w to, co czytaliśmy: taki odblask to prawdopodobnie nowotwór złośliwy oka. Tej nocy nie mogliśmy w ogóle zasnąć.

Olga Kostka

Następnego dnia rozpoczęły się badania w Katowicach, gdzie stwierdzono obecność guza. Za kilka dni już byli w Krakowie, żeby przeprowadzić badanie dna oka – ono miało postawić ostateczną diagnozę. Typowy obraz siatkówczaka – usłyszeli rodzice. I zostali skierowani na chemioterapię. Tak zaczęła się ich walka z nowotworem oczka.

Guz miał średnicę 16 mm i zajmował 2/3 gałki ocznej. Po 6 cyklach chemioterapii w Polsce guz, niestety, zaczął się odradzać. Litry chemii, godziny pod kroplówką nie zadziałały. - Podczas jednej z konsultacji pani ordynator w bardzo uprzejmy i miły sposób chciała nas przekonać do usunięcia oka. – mówią rodzice. Jednak nie dopuszczali tej myśli zanim nie będą pewni, że nie ma innego ratunku dla oczka Olgi. Wtedy pojawiło się nazwisko doktora Hungerforda, który ma ponad 30-letnie doświadczenie w leczeniu siatkówczaka.

Pierwsza wizyta w klinice w Londynie odbyła się na początku września. Badania potwierdziły – guz jest aktywny i rośnie bardzo szybko. Aby uratować oczko Olgi, trzeba jej podać kosztowną chemię bezpośrednio tętnicą udową do oka. Jest 80% szans na to, że chemia zniszczy guza. Całe leczenie polega na podaniu 3 dawek chemioterapii w 4-tygodniowych odstępach.  Każda dawka to ponad 18 tys.funtów.

Dziś, 23 października, Olga ma podawaną pierwszą dawkę drogiej chemii. Za miesiąc będzie miała kolejną – dzięki wsparciu znajomych i zupełnie obcych osób poruszonych historią Olgi pieniądze na drugą dawkę są już zebrane. Pod znakiem zapytania zostaje trzecia, ostatnia dawka. Bez niej walka o oczko nie zakończy się sukcesem. Część środków rodzice już zgromadzili, jednak wciąż brakuje dużo. Dlatego zwracają się o pomoc w zebraniu całej kwoty na ratowanie oczka ich córeczki.

Pomóżmy małej Oldze – zanim zgaśnie światło w jej oczku.

Olga Kostka

64 449,86 zł ( 102.3% )
1228 donors

Follow important campaigns