Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Białaczce się nie damy, na leki zbieramy

Oliwia Kubicka
Zbiórka zakończona

Białaczce się nie damy, na leki zbieramy

5 210,00 zł ( 100.19% )
97 donors
Goal:

Leki

Fundraising organizer: Fundacja Serce Dla Serca
Oliwia Kubicka
Kalisz, wielkopolskie
Młodzieńcza białaczka mielomonocytowa
Starts at: 03 March 2015
Ends at: 03 October 2015

Result

Leczenie nadal trwa i nie jest łatwe. Wsparcie od Pomagaczy otrzumaliśmy w najtrudniejszym finansowo dla nas momencie. Nieustannie pojawiają się nowe wyzwania a walka o zdrowie Oliwii trwa.

Ona sama dzielnie znosi tę chorobę oraz dolegliwości z nią związane. Pokonała nadciśnienie, astmę oskrzelową oraz cukrzycę posterydową. Obecnie doznała urazu kręgosłupa, który wymaga użycia gorsetu ortopedycznego. Oliwia jest pod stałą kontrolą specjalistów ze szpitala klinicznego w Poznaniu, którzy dbają o jej stan zdrowia. Choć czasem bywa różnie, każda wizyta jest dla nas promykiem nadziei, że jest lepiej i że lekarstwa działają.

Choroba Oliwii jest dla nas trudnym czasem, zarówno w wymiarze rodzinnym, jak i finansowym. Otrzymana pomoc jest nam bardzo potrzebna i pomaga najprawdziwiej!
Serdecznie dziękujemy wszystkim Pomagaczom, którzy wsparli nasz cel!

Rodzice i Oliwia z Bratem

Description

Czy jest moment, w którym krwotok z nosa powinien zaniepokoić rodzica? Tym bardziej, gdy nie niepokoił lekarzy. Jak odróżnić siniaka zapowiadającego groźną chorobę od tego zwykłego śladu beztroskiego dzieciństwa? Szpitalne maszyny nic nie wyczuły, wszystkie wyniki były dobre, więc i rodzice Oliwii nie mieli powodu do zmartwień. Jednak za kilka miesięcy Oliwia obchodziła swoje 10 urodziny już nie w domu, ale na oddziale onkologii dziecięcej.

Dwadzieścia trzy, dwadzieścia cztery, dwadzieścia pięć... - mama Oliwii zaczęła liczyć siniaki. Najpierw pojawiły się na nogach, potem zaczęły wychodzić na rękach. - Oliwka, uderzyłaś się? Boli Cię? - pytała mama. Nie bolało. Wydawało się to niemożliwe - tyle siniaków i żaden nie boli. Do tego były twarde - jak kamienie. Wyniki badań wyszły dobre. Do szpitala Oliwka trafiła we wrześniu 2014 roku - na obserwację, dodatkowe badania. Ta wizyta miała uspokoić, że nic się nie dzieje, a na dobre wprowadziła niepokój i niepewność, która jest w tym wszystkim najgorsza. To białaczka. Trzeba było zmienić oddział. - Jadąc do Poznania nie wiedziałam, dokąd jedziemy. Nie mogłam zrozumieć, jak Oliwka może mieć 180 tysięcy białych krwinek, jeśli normalnie powinna mieć 3-4 tysiące. Byłam w szoku, jakby mi się to śniło. - wspomina mama Oliwki. - Ale to nie był sen. Kolejnego dnia obudziłyśmy się na oddziale onkologicznym. 

Podczas kolejnych badań rodzice Oliwki łudzili się, że ktoś się pomylił, że szpik będzie czysty. Jednak badanie szpiku miało potwierdzić chorobę, a nie ją wykluczyć. Młodzieńcza białaczka mielomonocytowa - pojawia się rzadko, zaledwie u 2-3% dzieci chorujących na białaczkę. Chemioterapia miała zbić leukocyty. Po podaniu chemii rzeczywiście ich poziom spadał, ale w ciągu doby rosły kilkukrotnie w górę. Trzeba było szukać innego sposobu - wymienić chory szpik Oliwki na zdrowy szpik dawcy. Rodzeństwo, rodzice - niestety, nikt nie miał zgodności. Pierwszy dawca niespokrewniony znalazł się szybko, jednak tylko co złamał rękę, więc nie mógł pomóc. Na szczęście znalazł się kolejny dawca i w listopadzie 2014 roku Oliwka miała przeszczep.

Oliwia Kubicka

Nowy szpik - nowe życie. Życiodajny dar od drugiego człowieka. Wybił resztę komórek nowotworowych, jednak wydarzyło się coś, co nie pozwoliło doczekać takiego happy-endu, jakiego wszyscy oczekiwali. Przeszczep przeciwko gospodarzowi... Do tego doszły skutki uboczne leczenia - problemy z płucami, cukrzyca. O chorobie przypomina codziennie długa lista leków, które Oliwka musi zażywać: leki  monosupresyjne, leczące skutki uboczne po chemii, regenerujące wątrobę, nerki, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, preparaty witaminowe. To są duże koszty, których rodzina Oliwki nie jest w stanie sama pokryć.

Chcielibyśmy pomóc zakupić leki na najbliższe pół roku. To wtedy minie rok od przeszczepu i okaże się, czy nastąpiła remisja. Odliczamy miesiące... Potem będzie trzeba odliczać co roku tę rocznicę nowego życia i po pięciu latach bez wznowy można będzie mówić o wyzdrowieniu. Jeśli czytasz tę historię i możesz być częścią szczęśliwego happy-endu, prosimy - bądź.

5 210,00 zł ( 100.19% )
97 donors

Follow important campaigns