Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Nie ma czasu! Operacja nóżek Tosi coraz bliżej. Błagamy, pomóż!

Antonina Murczak
Campaign finished
78 222,00 zł ( 100.41% )
Donated by 1561 people
Campaign goal:

Operacja nóżek w Paley European Institute

Campaign organiser: Fundacja Serca dla Maluszka
Antonina Murczak, 4 years
Bielawa, dolnośląskie
Agenezja kości krzyżowej i guzicznej z jednoczesną hiperplazją ostatnich trzonów lędźwiowych
Starts at: 29 October 2019
Ends at: 08 November 2019

Campaign result

Kochani,

dzięki Waszej pomocy Tosia przeszła operację nóżki w European Paley Institute! Zobaczcie sami: 

Antonina Murczak

Antonina Murczak

Dziękujemy za Waszą pomoc!

Campaign description

Historia lubi się powtarzać. Dlaczego jednak ta zła? W ubiegłym roku Tosia przeszła bardzo poważną operację nóżek. Niestety – teraz okazuje się, że konieczna jest druga operacja, która pozwoli Tosi dalej uczyć się chodzić… Jej termin wyznaczono już na 15 listopada, ale przelew musimy zrobić wcześniej, by utrzymać ten termin! 

Moim największym marzeniem byłoby nie musieć prosić o taką pomoc. Nie mam jednak innego wyjścia. Rok temu pomogli nam wspaniali ludzie i nie zapomnę o tym do końca życia. Dzisiaj muszę jednak poprosić po raz drugi. Cel jest jeden, najważniejszy… – zdrowie Tosi!

Antonina Murczak

Gdyby była zdrowa, chwytałaby codziennie za plecak i w podskokach chodziła do przedszkola. Nie byłoby podróży za ocean, nie miałaby blizn na połowie ciała. Z pewnością, nie powstałby ten apel. A teraz wróćmy do rzeczywistości... To już ponad 2 lata odkąd wyobrażenie o idealnym dzieciństwie własnego dziecka przerodziło się w „coś” innego. Mamy trochę inne życie – zamiast plecaka chwytamy kule i nie pędzimy do przedszkola, a na rehabilitację…

Ukochana, wyczekiwana i bardzo chora  – Tosia. Kiedy się urodziła, lekarz wymieniał obco brzmiące nazwy chorób. Każda z nich raziła, jak piorun. Antosia miała wad genetycznych – agenezją kości krzyżowej i guzicznej z jednoczesną hiperplazją ostatnich trzonów lędźwiowych. Tak naprawdę nie wiedziałam co to za wada. Wszystkie nazwy nerwowo wpisywałam w wyszukiwarkę internetową. Było tysiące myśli, setki domysłów i pytań, czy da się z tym żyć, czy sobie poradzimy. Po 4 dniach Tosia została przewieziona karetką do Wrocławia. Całą drogę jechałam za karetką, z nadzieją, że w szpitalu powiedzą mi, że wcale nie jest aż tak źle, że polscy lekarze będą w stanie nam pomóc. Zostałam odarta ze złudzeń.

Antonina Murczak

To właśnie tam dowiedziałam się, że u Tosi nie wykształciła się kość krzyżowa i guziczna, że nigdy nie będzie chodzić, że jej bioderka są zwichnięte, miednica zdeformowana, a nóżki się nie zginają w kolanach. Wychodząc ze szpitala po narodzinach Tosi usłyszałam jedno zdanie – szukajcie pomocy w Stanach Zjednoczonych. W Polsce mamy świetnych specjalistów, niestety w przypadku Tosi nie są w stanie pomóc. Tutaj zaproponowano nam wózek. Tylko tyle.

Naszą jedyną szansą stała się operacja przeprowadzona u doktora Paleya, który po zapoznaniu się z naszą sytuacją podjął się naprawienia ekstremalnie skomplikowanej wady mojej  córeczki. Pojawiło się światełko w tunelu. Dzięki pomocy cudownych Darczyńców poleciałyśmy do Stanów. Córeczka ma już za sobą dwie operacje. Kiedy postawiła swoje pierwsze kroki, łzy leciały mi ciurkiem. Tym razem ze szczęścia. 

Antonina Murczak

Teraz znowu wraca strach, ponieważ konieczna jest kolejna operacja – tym razem stóp i tym razem na szczęście w Polsce. Wiem, że prosimy o wiele, bo przecież Tosia miała już swoje 5 minut, dlatego też każdą Waszą pomoc doceniamy. Doceniamy Waszą cierpliwość chęć i zaangażowanie w niesienie pomocy Tosi. Prosimy, bądźcie z nami raz jeszcze. Pomóż ratować przyszłość Tosi…

Martyna, mama

78 222,00 zł ( 100.41% )
Donated by 1561 people
You are reading the old content of the campaign.

Go to the profile of the Person in need.

Follow important campaigns