Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Przypadek odbiegający od normy

Kacper Mordaka
Zbiórka zakończona

Przypadek odbiegający od normy

9 250,00 zł ( 12.12% )
Wsparło 239 osób
Fundraising organizer: Fundacja Słoneczko
Kacper Mordaka
Wieluń, łódzkie
Starts at: 30 September 2014
Ends at: 30 March 2015

Result

Szanowni Państwo, pragniemy podziękować Wszystkim razem i każdemu z osobna, kto ofiarował bezcenną pomoc naszemu dziecku. Dzięki zbiórce na siepomaga, pomocy lokalnego społeczeństwa udało nam się przeprowadzić kosztowną operację w Niemczech oraz zaopatrzyć go tam w niezbędne ortezy, dzięki którym może samodzielnie przemieszczać się. Przed Kacperkiem długa droga rehabilitacji, ale to nowa droga, prowadząca do stopniowego coraz sprawniejszego poruszania się. Dobre serca wszystkich SiePomagaczy pozostaną zawsze w naszej pamięci, wciąż nie możemy wyjść ze zdumienia jak wiele dobra jest w drugim człowieku. Dzięki Wam odczuliśmy, że dobro może być na wyciągnięcie ręki. Każdy jeżeli tylko chce może pomóc, każdy dar nawet ten mały rodzi Wielki, a my pamiętamy o Wszystkich. To była dla nas piękna lekcja prawdziwego życia, w której najważniejszy jest drugi człowiek. Razem z Kacperkiem cieszymy się dobrem otrzymanym od Was. Nieustannie wdzięczni zaczynamy kroczyć nową drogą, którą wyznacza wiara w człowieka i tego uczyć będziemy naszego synka.

Rodzice


Kacper Mordaka
 

Description

Cała ciąża przebiegała książkowo. Bez komplikacji. Wszelkie badania i wyniki konsultowane były podczas każdej kontrolnej wizyty. Oczekiwaliśmy w planowanym terminie przyjścia na świat Kacperka. Nie myślałam o tym, że coś może pójść nie tak – to była końcówka ciąży…


Na jednej z ostatnich wizyt tuż przed porodem usłyszałam „Pani synek ma jakiś worek na plecach” – okrutnych słów z pamięci nie wymażę już nigdy. Co po tym się wydarzyło, niewiele pamiętam. Ogromny płacz i rozpacz. Choroby były nam znane jedynie z ust znajomych, telewizji i prasy. Dlaczego nasz Kacperek? Czy mogłam go uchronić przed tym cierpieniem?

Kacper Mordaka

Lekarz prowadzący od tego momentu nawet nie odpowiadał „Dzień dobry”. Był jedyną osobą, w której wtedy pokładałam jakąkolwiek nadzieję dla mojego synka. Dla niego był to kolejny odbiegający od normy przypadek. Tylko dla nas ten „przypadek” jest całym światem. Marzyłam, aby ktoś powiedział: „Będzie dobrze” – ale nikt czegoś takiego powiedzieć nie potrafił. Żyłam złudzeniem. Czułam się jak we śnie, z którego niedługo się wybudzę i wszystko będzie jak przed wyrokiem. Przecież dziwne sny się zdarzają… - myślałam. Nie obudziłam się i nic nie było jak dawniej.


Potem czekał mnie tylko poród - dramatyczny. Chaos, hałas, nade mną syczała rozjarzona lampa, dookoła biało zielone płytki. Nie wiem, kto wtedy głośniej krzyczał – ja z bólu, czy położna zniesmaczona wszystkim tym, co się dookoła działo. Kacperek nie zapłakał – jedynie wydał jakiś skromny dźwięk. Zamiast ogromnej radości, beztroskich wspólnych chwil i czasu, w którym byłoby nam dane pokazywanie całego świata, pojawiła się okrutna prawda… Bolesne i bezlitosne słowa lekarzy, którzy nie pozostawiali złudzeń. Kacperek będzie kaleką, leżącym, upośledzonym chłopcem, najprawdopodobniej nie będzie się ruszał.

 

Zaczęliśmy łamać książkowe teorie. Kacper urodził się z przepukliną lędźwiowo-krzyżową, zlokalizowaną na tyle wysoko, że od pasa w dół nie czuje swojego ciała. Na szczęście udało nam się uniknąć wodogłowia, wady serduszka i braku kończyny – jak przewidywali lekarze. Pamiętam radość, gdy opuszczaliśmy bezduszne mury szpitala oraz strach, czy podołamy, czy starczy nam sił i pieniędzy.


Kacper Mordaka
 

Cuda się zdarzają, zaś lekarze popełniają błędy, odbierając jakiekolwiek nadzieje zrozpaczonym rodzicom. Kacperek rozwija się prawidłowo, jedynie jego nóżki są ciągle uśpione. Jakby zapadły w zimowy sen, z którego nie sposób ich wybudzić. Nadzieję odnaleźliśmy w klinice w Aschau w Niemczech. Nowoczesne metody leczenia, diagnostyka oraz wiara w to, że nie wszystko skończone. To szansa, aby nóżki Kacperka się przebudziły. Liczne, organizowane przez wielu ludzi o dobrych sercach wydarzenia, pomogły uzbierać ogromną dla nas kwotę ponad 18 tysięcy euro na operację bioderek oraz usunięcia przykurczu w prawej nóżce naszego synka. 3 grudnia stawimy się w klinice, w której rozpocznie się dla nas nowy rozdział. Walka o przypadek beznadziejny, dla którego w Polsce lekarze nie widzieli szansy na normalność. Niestety, wraz z planowaną operacją pojawiają się wątpliwości. Tuż po operacji konieczne będzie wykonanie specjalistycznych odlewów oraz tworzenie indywidulanie dobranych ortez dla Kacperka, dzięki którym z pozycji leżącej będzie mógł początkowo być pionizowany, a następnie zacznie stawiać pierwsze samodzielne kroki.
 

Przed nami jeszcze długa i niełatwa droga. Jednak to droga po jak najlepsze życie dla naszego syna. Kilka dni temu Kacperek przymierzał się do wózka, na którym w łatwiejszy sposób niż pełzanie będzie mógł się poruszać. Kiedy patrzyłam na ogromny trud i widok swojego dziecka na wózku, nie potrafiłam opanować emocji. Ze złością, łzami i ogromną determinacją będziemy walczyć, by życzenie Kacperka „Jak już będę miał ortezki, to ja będę Cię nosił na rękach mamusiu, tak jak Ty nosisz mnie” było możliwe.

O środki na operację rodzice walczą od wielu miesięcy, by przybliżyć spełnienie Kacperka marzenie o chodzeniu. Część środków (na operację) udało się już uzbierać, o resztę prosimy ludzi o wrażliwych i otwartych na cierpienie innych sercach, którzy w Kacperku dostrzegą coś więcej niż „przypadek odbiegający od normy”.

AKTUALIZACJA 28.12.2014r.:

Po 2 tygodniach niepewności, operacja Kacperka odbyła się 17 grudnia.  Święta odało nam się spedzić w domu i 5 stycznia musimy być z powrotem na pierwsze przymiarki do ortez. Kacperek czuje się dobrze tylko zmuszony jest leżeć w "formie" z przerwami na ćwiczenia ale wykazuje się ogromną cierpliwością.

Kacper Mordaka

9 250,00 zł ( 12.12% )
Wsparło 239 osób

Follow important campaigns